Szopka świętojańska za rok ubiegły już dostępna i polecana. Czytajcie, komentujcie, rozsyłajcie. Koniecznie otwierajcie hotlinki, bo pod nimi integralne składniki szopki.
Szopka Świętojańska za rok 2024
Szopki świętojańskie z lat 2006-2017
Szopka świętojańska za rok 2019, część I: Wojna gdańsko-gdańska
Szopka świętojańska za rok 2019, część II: Pomorski salon(ik) kulturalny
Szopka Świętojańska za rok 2021
Szopka Świętojańska za rok 2025 pt.
Noc cudów
Część I
Przygotowania
Scenka I Gdzieś w Gdyni
TURKUSOWA OLA przegląda się w lustrze w kolejnych kreacjach, ale nie może się zdecydować, bo naszła ją jakaś melankolia kwietniowa i zaczęła śpiewać demarczykowo-pawlikowsko-jasnorzewsko:
Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic. Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz widać można żyć bez powietrza!
ROBACZEK ŚWIĘTOJAŃSKI (dalej: ROBAK)

Wybacz Pani, nie chcę wywierać presji, ale już czas…
TURKUSOWA OLA
Ale ja nie mogę się zdecydować! Pomóż mi chociaż wybrać adidasy.
ROBAK
Litości Pani, to gala z największym sznytem. Wiemy, że łamiesz konwenanse, ale tym razem musimy się postarać, wszak to będzie noc cudów! Mam dla Ciebie kilka par z Jada Dubai. Które wybierasz?
TURKUSOWA OLA oczarowana butami przyniesionymi przez Robaka nie może się zdecydować,
Biorę wszystkie, będę zmieniać co godzinę!
ROBAK
Świetny wybór!
TURKUSOWA OLA
Robaku, kochany jesteś
Przytula się do robaka, który startowo żółty był, teraz aż zaczerwieniał.
ROBAK
Dzięki o Pani, muszę lecieć i ogarnąć innych. Jak będziesz gotowa, wezwij taksówkę.
Już miał wyjść, a właściwie odlecieć, gdy sobie o czymś ważnym przypomniał.
Wróć! Pani, weź jednak także adidasy, będą potrzebne w jednym numerze.
TURKUSOWA OLA
A widzisz? Pomożesz mi wybrać? Sorki, żartowałam – leć Robaku kochany, leć!
Scenka II Gdzieś w Gdyni, ale gdzie indziej
Mężczyzna w wojskowej kurtce, ogolony na irokeza stoi przed lustrem, obok którego wisi zdjęcie legendy. Wykonuje co minutę, albo pół, gwałtowny ruch jak rewolwerowiec z westernu i celując przed siebie wypowiada z pogardą pomieszaną z dumą oraz miną zawieszoną pomiędzy Robertem De Niro a Cezarym Pazurą.
CELEBRANS
You talking to me? You talking to me? You talking to me?
Fuck
Po kilkunastu minutach powtórzeń wyszedł z mieszkania i skierował się do samochodu. Włączył centralkę i cierpliwie czekał na wezwanie. Dość szybko na jego posępnej twarzy pojawił się uśmiech zwycięzcy. Znał ten adres i szybko przyjął zlecenie. Jego taksówka dotrze do upragnionego celu.
Scena III Gdzieś w Gdyni, ale jeszcze gdzie indziej
WOJTEK
Dziękuję Robaku za załatwienie zaproszenia i godne zorganizowanie mojej obecności na tym wyjątkowym wydarzeniu. Wiesz, to, co było między nami przez te lata, kiedy niszczyłem cię wszędzie, gdzie mogłem, a gdzie nie mogłem, wysyłałem plotki i służących…
ROBAK
Daj spokój – było, minęło. Mam zlecenie z góry, szykujemy dla Ciebie stanowisko szefa metropolii, więc trzeba Cię pokazywać i odbudowywać. Martwię się tylko jak z twoim SSP (Syndrom Stresu Powyborczego (przyp. GŚ)…
WOJTEK
Spoko, luz. Zacytuję klasyka: „Ja bardzo dużo czytam, odświeżam umysł i kur.. będę jak brzytwa”!
ROBAK
Dobrze, dobrze. Cieszę się, bo te miesiące bez Ciebie były dla nas trudne. Aha, ściągnij cugle Delfinowi, jego aktywność na fejsie przynosi więcej złego niż dobrego… Coś się tak zadumał chłopie?
WOJTEK wybuchnął
Nie mów do mnie chłopie, wiesz jak tego nie cierpię! (…) Przepraszam za ten wybuch. Jak mówiłem, dużo czytam – wiesz: św. Jan od Krzyża, Loyola, Coelho i różne myśli mam, dlatego zapytam wprost – dlaczego na mnie stawiają? Przecież podczas moich rządów miasto wpadło w spiralę długów, z której nie wyjdzie przez wiele lat. Samo lotnisko ze wszystkimi dodatkami kosztowało gdynian/Gdynian ze 300 baniek! W wyborach poniosłem najbardziej upokarzającą porażkę w całej Polsce! I co? Mam piastować ważne stanowisko po takiej kompromitacji? Co na to ludzie?
ROBAK
A od kiedy to ludzie Cię interesują? Pomagałeś wiele razy, a my pamiętamy, więc pomożemy teraz Tobie. Poza tym jesteś ciągle ważnym członkiem Klubu Gwiazdkowych Awanturników! Widzisz co się dzieje: do polityki idą coraz gorsi i cyniczni, a Ty byłeś kiedyś wybitnym samorządowcem i takich trzeba nam.
WOJTEK
Kiedyś…
ROBAK
Woj, przestań się mazgaić. Muszę lecieć, bo podobno jakieś dymy w szatni.
Scenka IV Gdzieś w Gdyni, ale zdecydowanie gdzie indziej niż jeszcze gdzie indziej
ROBAK
Co się dzieje?
SZATNIARKA
A ten pan w okularze wykłóca się i nieprzyjemny jest.
GRZEGORZ KORONNY SZCZĘŚĆ BOŻE
Nie wykłóca, tylko dochodzi swoich praw w tym eurokołchozie!
SZATNIARKA
Pan „dochodzący swoich praw” nie chce zostawić gaśnicy w szatni a pisze wyraźnie, czego nie można wnosić do teatru!
GRZEGORZ KORONNY SZCZĘŚĆ BOŻE mocno wzburzony
Nie będę gadać z debilami!
ROBAK
Grzegorzu! Po pierwsze, to nie jest Twoja kwestia! Po wtóre, nie godzi się tak zachowywać! Wiesz ja ciężko było umieścić Cię na liście gości? Zawiodłeś mnie…
GRZEGORZ KORONNY SZCZĘŚĆ BOŻE oprzytomniawszy
Przepraszam Cię Robaku. Wybacz, po prostu wybacz – nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania! Dziękuję za zaproszenie do takiego miejsca, takiego arcypolskiego miasta i w taki dzień. Pozwól mi złożyć Ci należny hołd za to, co robisz dla ojczyzny
Ukląkł na jedno kolano i zaczął śpiewać „Boże, coś Polskę”
ROBAK udobruchany a nawet lekko wzruszony szybko podniósł go z kolan
No dobrze już, dobrze. Nadejdzie Twój moment, czekaj cierpliwie. Teraz grzecznie przeproś panią i zostaw gaśnicę w szatni.
GRZEGORZ KORONNY SZCZĘŚĆ BOŻE
Dzięki Ci Panie!
Szopka Świętojańska za rok 2025 pt.
Noc cudów
Część II
Finał
Scena I i zarazem ostatnia, bo całość longiem pójdzie do samego końca
ROBAK rozgląda się po foyer Teatru Muzycznego w Gdyni i gestem przywołuje menedżera Sali
A gdzie pałace?
MENEDŻER
Już, już. Byli wcześniej, ale kłócili się, kto ma wejść ostatni. Po negocjacjach uzgodniliśmy, że wejdą jednocześnie, ale to kruche porozumienie, więc musimy działać błyskawicznie.
ROBAK
Jasne, działajcie.
Na znak Menedżera dwa zespoły kelnerskie wniosły na salę stoły i krzesła, bardzo uważając na odległości zarówno między stołami jak i od estrady przygotowanej na okoliczność. Gdy zakończyli, na znak menedżera, z obu stron równocześnie, wyszły delegacje Dużego i Małego Pałacu w najgodniejszej reprezentacji – oprócz Prezydenta i Premiera przybyli wicepremierzy i najważniejsi ministrowie. Uwagę przyciągała obecność DWUGODZINNEGO PREZYDENTA po jednej stronie i STANO z kanalarską ekipą po drugiej. Przywódcy pałaców przeciągali przywitanie aż do momentu, gdy jeden z nich usiądzie pierwszy. Trochę to trwało, ale wreszcie usiedli i zapadł mrok, który po kilkudziesięciu sekundach rozświetlił prowadzący, autor konceptu, scenariusza i reżyser wydarzenia – jedyny i niepowtarzalny
ROBAK
Panie i Panowie, osoby uczestniczące oraz wszyscy pozostali i pozostałe – witajcie na Nocy cudów i dziękuję za tak liczne przybycie. Przede wszystkim musimy ustalić kontrakt, czyli zasady. Po pierwsze absolutnie zakazane jest używanie telefonów komórkowych i robienie słitfoci!
ROBAK zawiesił dramaturgicznie głos i groźnym spojrzeniem przeleciał po zebranych, którzy od razu i emocjonalnie zareagowali
PREZYDENT DWUGODZINNY
To się w pale nie mieści!
ROBAK z u uśmiechem
Spokojnie, żartowałem! Jedyną, ale za to bezwzględnie obowiązującą zasadą, jest dobra zabawa!
Atmosfera szybko się rozluźniła i prowadzący bez przeszkód kontynuował przywitanie.
Spotkaliśmy się tutaj, by nie tylko podsumować rok, ale zadbać o przyszłość. Nasze spotkanie rozpoczynamy jeszcze w roku 2025, ale to, co najważniejsze, wydarzy się w roku następnym i to nie tylko tutaj. Już za chwilę rozpoczynamy rok wyjątkowy dla najbardziej wyjątkowego polskiego miasta, jakim jest bez wątpienia Gdynia!
Nasze spotkanie nazwaliśmy Nocą cudów z wielu powodów. Jak wiecie, budowa Gdyni uchodzi za cud gospodarczy, ale to tylko i aż pierwszy cud, za którym idą następne. Oto przedstawiam Państwu dokument nadania praw miejskich dla Gdyni! Jedni mówili, że zaginął, inni, że wykradziono, jeszcze inni, ze go nie było w ogóle, ale my wiemy, że był i oto on! (fanfary okolicznościowe).
A teraz Każde z Was dostanie za chwilę faksymilę tego owianego legendą dokumentu i zaczynamy nasze arcy wykwintne menu naszego spotkania!
Kelnerzy roznoszą na okolicznościowych tacach faksymile i wyszukane potrawy przysłane przez najsłynniejsze restauracje, które wygrały konkurs na catering Nocy cudów (najwięcej z kopenhaskiej Nomy, ale kilka także z ARCO by Paco Pérez i Eliksiru). Te wyjątkowe, dedykowane dania uzyskają nadwyjątkowe oddziaływanie dzięki akcentom dodanym przez ekipę Robaka, o czym przekonamy się w odpowiednim momencie.
Nagle pojawiły się problemy z nagłośnieniem i oświetleniem, Robak był w praktyce prawie niesłyszalny, do uczestników dochodziły tylko strzępki słów, czasami jedno zdanie – oczywiście wyrwane z kontekstu. Poniżej nieautoryzowany zapis tego momentu – to oczywiście nieprawda itd., żeby nie było pozwów.
R-O-B-A-K
Witam rodzinę … z zachodniego Pomorza, witamy rodziny … i … ze ściany wschodniej. Witam rodziny z Dolnego i Górnego Śląska. Witam deeeee-weloperów i wszystkich braci na corocznym podsumowaniuuuuuuuuuuuuuu
Światło i dźwięk wróciły, Robak się otrząsnął i wrócił do formy. Niby nic się nie stało, ale co poniektórym przy najbliższych stolikach przez chwilę przeleciały jakieś dziwne skojarzenia: AI? Rosjanie? Deepfake? Na szczęście trwało to chwilę i do końca już było bez zakłóceń i podejrzeń.
ROBAK
Dosyć już tego ględzenia, czas na showtime! Zaczynamy część artystyczną od absolutnej rewelacji. Przed Państwem ostatnie takie trio: Siostry Sisters albo Trzy Siostry z Trójmiasta w utworze „Trzy przyjaciółki z boiska”
Na estradę wbiegają sportowym krokiem trzy sportsmenki z trzech miast. Na każdej z koszulek na przodzie wielki herb Gdańska, Sopotu lub Gdyni, na plecach numery 1, 1 i… 1oraz imiona Olka, Olka i Madzia. To świadomy autoplagiat (zobacz męski oryginał tutaj ). Panie żwawo kopią piłkę i śpiewają:
Jedna jest z miasta po lewej
Druga jest z miasta po prawej
No a trzecia jest z miasta pośrodku
Co je łączy? Przyjaźń i sport
Trzy przyjaciółki z boiska: skrzydłowa, bramkarka i łączniczka
Żyć bez siebie nie mogą, dziarskie i nierozłączne
Niejeden mecz już wygrały, niejeden przegrać zdążyły
Często się rozjeżdżały, lecz zawsze znów się schodziły
MAŁY PAŁAC
– Pięknie się porobiło, Trójmiasto całe nasze!
– Tak, Panie i do tego z ruchem obywatelskim na sztandarach!
– To może nie robić rzezi 8 marca*?
– Musimy być konsekwentni i dokończyć dzieła.
DUŻY PAŁAC
– Wesoło w tej Gdyni. Przypomnij mi Stano, gdzie pomorska filia TV Kanał Zero ma być?
– W Gdańsku, bo to Strefa Prestiżu i poza tym lubię Andrzeja i Ankę.
– No nie wiem, pomyślałbym o Gdyni.
– Myślimy, myślimy, ale do współpracy, a nie jak o osobnym oddziale.
LEWICOWO
WC jak przywódca
Wszyscy potwierdzili przybycie?
ANNA WANNA
Ja potwierdzam, ale zdalnie
ROBERT I KRZYSIEK
W Brukseli u Leona jest fajniej, bawcie się dobrze
WC
Co za lewizna…
KOALICYJNIE SUBLOKALNIE
– Jak tam w Kosakowie?
– 4 stycznia może być różnie.
– Jakie prawdopodobieństwo zmiany?
– Bardzo duże
– A jak u nas przed 8 marca?
– Szable policzone, mamy sporą nadwyżkę
OPOZYCJA GDYŃSKA
BRATřI V TRIKU
– Sorry, jeżdżę z Krzyśkiem Zanudzim, o pardon – Zanussim oczywiście, po wsiach i okolicach, ale jakby co to jestem z Wami
– Ja muszę dobrze nauczyć się szybko i bezbłędnie wymawiać „Pocztmistrz z Tczewa” a to zdecydowanie trudniejsze niż wygranie wyborów
– Ja zapodałem pomysł o referendum i na razie się wycofałem, bo robię film dokumentalny o Borsuku (Bogdanie Borusewiczu – przyp. GŚ). Ale jak w Kosakowie referendum będzie skuteczne, wracam do tematu!
PIĘKNY MAREK W SIEBIE ZAPATRZONY
– Referendum? Jasne, będziemy zbierać podpisy pod kościołami. Na razie nap… na fejsie i prowadzę stronkę, o którą nikt mnie nie podejrzewa (jasne, nikt nie podejrzewa, bo wszyscy wiedzą – buahaha przyp. od przelatującego nad stolikiem Robaka)
PREZYDENT DWUGODZINNY
To się w pale nie mieści!
ROBAK interwencyjnie
Jasne, ale koledze chyba stoliki się pomieszały?
PREZYDENT DWUGODZINNY
Ja tylko wyprzedzam trochę akcję, tak średnio o dwie godziny a w scenariuszu jest: Rozmowy stolikowe stawały się coraz bardziej niezrozumiałe i nieoczekiwane w treści oraz relacjach personalnych. Uczestnicy, pozbywszy się oficjalnych zahamowań, opuszczali macierzyste stoliki i podsiadali przy innych, tworząc zaskakująco nieprawilne konfiguracje.
SŁAWEK „THE SHOTGUN”
Ja na razie z boku, muszę sobie zrobić przerwę. Potem zobaczymy. Jestem otwarty na współpracę, ale tylko poważne propozycje na priva.
KRÓLOWA UDIP
Mam ważne sprawy, nie mam czasu na pierdoły. Piszę UDIPA w odpowiedzi na odpowiedź na trzeciego UDIPA, bo dwa poprzednie miały zlewajacą odpowiedź.
GRZEGORZ CIOTKA KLOTKA
Ja też nie nadanżam z moimi tabelkami, których nikt nie czyta, ale wiem, że taki jest los prekursorów, więc się nie przejmuję.
STOLIK BARDZO KULTURALNY
NOWOGDYNIANKA
Będzie tylko po polsku i adekwatnie, więc Boćkowska i „Chłopki” na pierwszy rzut a potem R@Port.
TOMEK i ROMEK bas i tenor
Operę Wam postawimy, tyle że w Gdańsku. Kasa zapewniona, choćby wielka była, to opera będzie!
GŁOS Z CENTRALI
A co szkodzi obiecać?
NOSFERATU nie wiadomo, dlaczego ta postać, trochę z d…, ale spektakl zaj…
Kolejny Miś?
TOMEK i ROMEK bas i tenor
Spoko, teraz na pewniaka idziemy i za siedem lat zapraszamy!
PIĘKNY GŁOS Z SARKOFAGU triumfująco, z godnością
Choćbyście nie wiem, jak się spięli, to gdzie wam chłopaki do naszych ponad 300 pokazów spektaklu, Fryderyka i tytułu spektaklu ćwierćwiecza!
Rozmowy stolikowe stawały się coraz bardziej niezrozumiałe i nieoczekiwane w treści oraz relacjach personalnych. Uczestnicy, pozbywszy się oficjalnych zahamowani, opuszczali macierzyste stoliki i podsiadali przy innych, tworząc zaskakująco nieprawilne konfiguracje. W powietrzu wisiało coś więcej niż niespodzianka. Coraz bardziej psychodeliczne skojarzenia bardzo cieszyły Robaka. Smakołyki dopieszczone przez jego ekipę cieszyły się ogromnym powodzeniem u wszystkich bez wyjątku, doprowadzając zebranych do zaplanowanego otwarcia.
Wyraźnie zadowolony Robak podleciał nad estradę, by zapowiedzieć kolejną gwiazdę.
ROBAK
Kochani, a teraz absolutna bomba, przy której gasną gwiazdy sylwestrowych koncertów. U nas nie tylko nie będzie niemieckiej żenady za 400 tys. z playbacku czy rodzimych szansonistów terroryzujących estradowym kiczem, ale w pakiecie dostaniecie spektakularny coming out! Przed Wami najbardziej gdyńska kapela w sztandarowym numerze. Wszyscy na parkiet, Panie zapraszają Panów!
APTEKA w numerze „Ujarane całe miasto”
ujarane całe miasto
wszyscy idą ulicami ciasno
narkomani i faszyści, punki, kurwy, terroryści,
naukowcy i malarze, szmaty, mendy, kondoniarze
całość tutaj
Parkiet zapełnił się uczestnikami, luz zbliżał się do poziomu luzu w kombinezonie Piotra Żyły i ciągle rósł
KODYM (wokalista Apteki)
Kochani, muszę Wam coś wyznać! Wiele lat temu zbłądziłem i przeszedłem na drugą stronę. Odsunęli się ode mnie prawie wszyscy rokendrolowcy, było naprawdę ciężko. I kiedy przyleciał do mnie Robak z propozycją występu na Nocy cudów i tego niesamowitego kaming ałtu, poczułem się bosko, co najmniej jak wtedy, gdy po raz pierwszy wziąłem grzybki. Tak, to było to, wiedziałem, że dostałem drugą szansę! Dzięki Rob!
kłania się w kierunku Robaka, po czym kontynuuje
Kochani, jestem z Wami! Wami wszystkimi! Lewymi, prawymi, środkowymi, czerwonymi, zielonymi, tęczowymi i wszystkimi innymi! Przepraszam za zbyt wiele złych słów, przepraszam za wszystko i rozpoczynam dziś marsz miłości! Tutaj, w Gdyni rozpoczyna się Wielka Zgoda! Kochajmy się!
Po tych słowach i na znak Robaka z głośników popłynęła piosenka The Beatles „All You Need Is Love” (cały utwór tutaj)
a Kodym zeskoczył na parkiet i rozpoczął marsz miłości. Przytulał się do każdego ze słowami „Kochajmy się”. Po chwili za jego przykładem poszli wszyscy a jako pierwsi:
DONALD
Karolu, to jest epokowa chwila, cieszę się, że to dzieje się właśnie w Gdyni. Mówię do Ciebie z radością w sercu: „Kochajmy się”.
KAROL
Ubiegłeś mnie, ale co tam – najważniejsze, że jesteśmy wreszcie razem! Daj pyska kochany!
DONALD z trudem przebijając się przez zatykające wzruszenie
Nie traćmy czasu, zacznijmy rozwiązywać najważniejsze problemy ojczyzny w zgodzie!
KAROL
Od czego zaczniemy Doni? Proponuję od Lechii Gdańsk, bo nie przystoi, by nasza drużyna spadła z ekstraklasy!
DONALD
Dobry pomysł, ale potem weźmy się za naprawianie konstytucji, sądów i ochronę zdrowia.
To, co się po tych wyznaniach stało, przerosło wszelkie wyobrażenia. Dosłownie wszyscy wyznawali sobie miłość! Zawarto wiele nowych sojuszy i porozumień, w tym m.in.:
• Koalicja Obywatelska nie będzie się mordować w dzień wyborów 8 marca i nawet potem! Żadnego knucia i wycinania, tylko peace and love!
• Kibice Lechii i Arki podpisali zgodę, jednocząc się z innymi klubami w celu spuszczenia z ekstraklasy Zległej (Legii Warszawa)
• Urzędnicy wyzbędą się plotek i osobistych uprzedzeń przy podejmowaniu decyzji finansowych i wyróżnieniach
• Budowa opery uzyskała ogólne wsparcie pod warunkiem zwiększenia dofinansowania kultury pozainstytucjonalnej i kultury w regionie w celu zmniejszania dysproporcji i nierówności społecznych
• Wszystkie wynagrodzenia ze środków publicznych będą jawne
• Utrzymano kadencyjność w wyborach samorządowych
• Zniesiono wydawanie propagandowych publikatorów przez samorządy
• Wprowadzono powszechną subsydiarność (tak, to trudny termin, prosimy poklikać albo zapytać AI)
GŁOS CZYTELNIKA
A co w Gdyni? Przecież Szopka świętojańska zawsze była bardzo gdyńska!
ROBAK
No i jest nadal. Oto wybrane porozumienia gdyńskie
• Zmniejszono Strefę Płatnego Parkowania do niezbędnego minimum i tylko w dni powszednie – weekendy za free!
• Podpisano porozumienie z Urzędem Marszałkowskim w sprawie kluczowych inwestycji
• Radny Piesiewicz zadeklarował wyrobienie prawa jazdy na tracki w celu podjęcia pracy zarobkowej
• Zatrudniono Bryzę i Ciotkę Klotkę w Urzędzie Miasta (trwa wybór wydziału, opcjonalnie może powstać nowy)
Zatopieni w miłości nie zauważyli nadchodzącego niebezpieczeństwa dość wyraźnie zapowiadanego w Scence II. Celebrans bez najmniejszych problemów wszedł do zakochanego budynku i dotarł na parkiet. Ubrany po wojskowemu z karabinem maszynowym w rękach stanął na szeroko rozstawionych nogach i zaczął dąć w gwizdek. Muzyka stanęła, zebrani zwrócili się ku terroryście.
CELEBRANS
I co kozojebcy? Miłości wam się zachciało, co? A mnie chcieliście pogrążyć i skompromitować? Mnie, prawdziwego kochanka romantycznego! Przez was nie mogę celebrować ślubów, o pogrzebach nie wspomnę.
Prawie wszystkich zamurowało. Prawie, bo zimnej krwi nie stracił Grzegorz Koronny Szczęść Boże. Niezauważalnie dla Celebransa przesunął się do schodów i po cichutku dotarł do pogrążonej w miłosnych uściskach szatni. Bez problemu odzyskał pozostawiony artefakt i uzbrojony ruszył na górę. Wtargnął na parkiet zerwał zawleczkę i skierował gaśnicę na Celebransa z okrzykiem „Jezus Chrystus” królem Polski”! Trzymał długo, aż do końca, pokrywając wszystkich białym pyłem. Po dłuższej chwili pył opadł, zebrani wystrzelili z brawami pod adresem Grzegorza itd., a WC w podzięce przekazał mu łańcuch z ustawy łańcuchowej, który zdjął ze swojej szyi.
GŁOSY RÓŻNE
Grzegorz hero! Dziękujemy!
GRZEGORZ KORONNY SZCZĘŚĆ BOŻE po ukłonie
Bóg zapłać.
Podszedł do zwijającego się w spazmach Celebransa, odstawił gaśnicę i podniósł karabin. Na jego twarzy pojawił się uśmiech i z tym już uśmiechem wycelował z karabinu. Sala zamarła, padło kilka strzałów.
Przerwa na reklamy
Tylko jedna kulka doleciała w pobliże premiera. Tak, kulka, bo Celebrans przyszedł z plastikową atrapą dla dzieci – zamiast ostrej amunicji nabojami były plastikowe kulki.
GŁOSY RÓŻNE
Grzegorz! Grzegorz! Grzegorz!
GDYNIA
ROBAK podleciał nad estradę nieprzypadkowo w czarnych okularach i czarnej, skórzanej kurtce. Pstryknięciami palców wzywał kolejnych muzyków, po czym, nie rezygnując z pstrykania przemówił
To jest Gdynia! Zapamiętajcie tę noc i ten taniec! Tutaj jest Polska, powstała z brudu, krwi, potu i łez. Tutaj ważne są elementarne wartości. Tutaj nigdy nie zostaniesz sam! Tutaj jesteśmy razem – bez podziałów, bez wywyższania się, bez nepotyzmu, z pokorą i wdzięcznością wypełniając swą społeczną posługę. Pokłony Wielkim Budowniczym! Pokłon robotnikom i ich rodzinom, dzięki którym powstał cud! Zróbmy wszystko, by być godnym kontynuacji cudu! Stwórzmy algorytm patriotyzmu i odpowiedzialności. Potrzebny jest nam cud, dziś nie wystarczy pozytywny mit! Zróbmy to teraz, zróbmy to razem!
To nie są słowa puszczane na wiatr. Nie próbujcie się wycwanić, bo mam na was oko i jak będziecie próbowali mnie zmylić, to posłuchajcie Zmory (tutaj)
ZMORA
Dzięki, że pamiętałeś. Tak mi się smutno k…a zrobiło, gdy zaprosiłeś Kodyma, jakby Apteka była jedynym ważnym gdyńskim zespołem.
ROBAK
Musiałem się na coś zdecydować ze względu na dramaturgię – Kodym jest postacią tragiczną, Ty zawsze byłeś zajeb… i trzymałeś pion – szacun.
Tymczasem jednak rozbrzmiewało „Salto” Kilara, ale w mocniejszej wersji (głównie „niskie” gitary i „metalowa” perkusja) oraz zmodernizowanej choreografii. Utwór zdawał się nie mieć końca, dlatego Robak wysłał uzgodniony sygnał do dyżurki, po czym muzyka i światło schodzą na fejdzie.
KONIEC
STANO
Mamy to?
STREFA
Jo.



![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)




![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)
