Krótka refleksja porównawcza.

Twórcy często cytują innych twórców. Czasami jest to nieświadome, czasami świadome –  jak wiadomo „kradną” wszyscy (uśmiech). W „Nosferatu” w reżyserii Mariusza Grzegorzka w Teatrze Wybrzeże pojawiają się w dużej ilości aluminiowe kule. Ich wysyp nawiązuje do sceny z filmu „Nosferatu wampir” (niem. „Nosferatu: Phantom der Nacht”) Wenera Herzoga, podczas której, po przybyciu statku z tytułowym bohaterem na pokładzie, wysypują się setki szczurów zwiastujące zarazę. U Grzegorzka z Nosferatu przybywają kule, które zostają potem na scenie i raczej niczego nie zapowiadają, ale z pewnością zapadają w pamięć.

Foto Rafała Skwarka ze strony Teatru Wybrzeże

W 1965 r. Yayoi Kusama, której wielką, monograficzną wystawę możemy podziwiać obecnie w Kolonii (wcześniej w Bazylei, potem zawita do Amsterdamu), po raz pierwszy zaprezentowała swoją słynną instalację Narcissus Garden, powtórzoną następnie na weneckim Biennale w 1966 r. Tytuł instalacji wielokrotnie potem powtarzanej i aranżowanej do różnych przestrzeni w wielu miejscach na całym świecie (zobacz tutaj , ma skłaniać do refleksji nad własnym wizerunkiem i narcyzmem. Kule pojawiają się także na najnowszej wystawie ponad 97-letniej już artystki. Wystawa w Ludwig Museum w Kolonii godnie honoruje jubileusz 50-lecia muzeum szczycącego się bardzo jakościową kolekcją stałą, której niepełna, ale duża część jest dostępna także podczas wystawy Kusamy, która potrwa do 2 sierpnia br.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj