Coroczny (ostatnio dwa lata temu) sprawdzian poczucia humoru polityków i ogólnie elity a zarazem swoiste, subiektywne i nadzwyczaj endemiczne podsumowanie roku zeszłego.

Szopka za rok 2021

Oświadczenie RODO

Występujące w Szopce postaci nie mają absolutnie nic wspólnego z następującymi in order of appearance: Krystkiem z Zatoki Sztuki, Donaldem Tuskiem, ks. Eugeniuszem Stelmachem z parafii pw. Świętej Teresy Benedykty od Krzyża w Gdańsku, Wojciechem Szczurkiem, Jackiem Karnowskim, Aleksandrą Dulkiewicz, arcybiskupem sołtysem Głódziem, Martą Lempart, Agatą Grendą, Adamem Orzechowskim, Igorem Michalskim, Tadeuszem Słobodziankiem, Moniką Strzępką, Grzegorzem Wiśniewskim, Eweliną Marciniak, Krzysztofem Babickim, Krzysztofem Rzeszutkiem, Leszkiem Możdżerem, Leszkiem Bzdylem, Katarzyną Chmielewską, Joanną Czajkowską i Sławomirem Nowakiem. Reszta pod nazwiskami. Aha, Mejza to Łajza albo odwrotnie.

Przed drzwiami klubu „Pod palmą” tłoczy się spory tłum naiwnych. Selekcjonerzy pod czujnym okiem Qrystka panują nad sytuacją, żartują i śmiało patrzą w przyszłość. Podchodzi spóźniona grupka chętnych do wzięcia udziału w corocznym podsumowaniu.   

– Hasło?

– Wy*******aj

– Nieaktualne

– Ej no, jak nieaktualne, dostaliśmy eska wczoraj z hasłem.

– To było wczoraj

– O, jest nowy esek! Hasło na dzisiaj: Lepszość. Lepszość

– Nad lepszościami. Zapraszamy serdecznie, proszę się pospieszyć, bo kabaret [j]Elita zaczyna od absolutnej niespodzianki!

Spóźnieni szybko przeszli przez szatnię i stanęli jak wryci. W wystroju przeważało złoto, ale było skromnie. Przestrzeń powstała po słynnej na całą Europę dekapitacji palmy została wypełniona ażurowymi bańkami różnej wielkości. Bańki były dedykowane i hierarchizowane, ale szybki look pozwolił unaocznić, że przyszli wszyscy jak na sławetną imprezę, którą zorganizował dawno temu Adam Poniński już jako Człowiek Adam.

PROWADZĄCY razem:

Witamy kochanieńcy, witamy. A konkretnie (przedstawiają siebie nawzajem):

EUGENIUSZ z Gdańska i DON z Brukseli

Rzęsiste brawa trwają długo, Prowadzący dają wybrzmieć entuzjazmowi, jedna z baniek skanduje „Ulica i zagranica”.

DON zaciskając pięści w słynny sposób

Liebe Freunde, Für Deutschland

Tłum we wszystkich bańkach wiwatuje.

Oj pardon, wiem, że czekacie na moje „r”:

Liebe Fhhreunde, Fühhr Deutschland

Tłum orgazmuje

Wiem, wiem, uwielbiacie to hrr, a już dawno się nauczyłem bez tego. No bo jak? Bhrrruksela? Euhhhro? Dollahhr? Khhrewetki? Ośmiohrrrniczki?

No dobrze, a teraz…

Wszystkie szopki z lat 2006-2019

Światło zgasło, trzy reflektory wydobyły postaci inauguracyjnego skeczu. Cała trójka: MAŁY RYCERZ, JĘDREK i OLEŃKA po sarmacku, włosy autentycznie wygolone, pasy słuckie, kontusze, żupany, szarawary, szable u boku. Ruszyli ochoczo ze śpiewem:

Rycerzy trzech: Kmicic, Wołodyjowski, Oleńka

Gnębi nas pech, wszystkim nam się Oleńka podoba,

ach, podoba

Zwalczcie tę chuć, inny cel wam historia wytycza

Musicie knuć, musimy knuć – jak się pozbyć Ja – a- a- a- ro-sła-wa

Tłum eksploduje z radości

CAŁA TRÓJKA

Oj jak dobrze, jak dobrze. Coraz lepiej nawet.

DON

Kochani! Jeszcze jedna zwrotka!

CAŁA TRÓJKA wraca na pozycje i kończy

Hej, szable w dłoń, łuki w juki, a łupy wziąć w troki.

Hajda na koń, okażemy się godni epoki.

Ruszamy w bój, ruszamy w bój, aby odbić Billewiczównę

OLEŃKA

Stop, Stop! Ej no jaką Billewiczównę, przecież to ja jestem, nie? To jak – mamy mnie odbijać?

MAŁY RYCERZ

No fakt, jakoś nielogicznie to wyszło. Ale jak nie możemy odbić siebie, to możemy przecież odbić sobie, nie?

Spojrzał władczo na widownię, dał znak przyzwolenia zebranym, po czym nastąpiło jedno wielkie, dudniące odbicie z akcentem zapachowym w pakiecie. Można było bez problemu rozpoznać całe menu sylwestrowe. Szczery aplauz niczym na koncercie Zenka Martyniuka.

DON

Cudownie i przepięknie

EUGENIUSZ

Przepięknie i cudownie!

A teraz kochani przyznam, że się wzruszyłem, bo nigdy nie marzyłem, że mogę zapowiedzieć numer mojego mentora, przewodnika i…

Tu zapłonął niczym dzięcielina…

Teraz w numerze „Dupa arcybiskupa, czyli sołtys na zagrodzie równy wojewodzie” wystąpi nasz przyjaciel i promotor dobrych praktyk, nasz nieoceniony mentor i przewodnik, człowiek o wielu zdolnościach, czyli Generał Flaszka!

Na te słowa wszyscy chwycili się jak jeden mąż za kieszenie, sprawdzając, czy nie zginęły im złote karty kredytowe albo inne tego typu użyteczne rekwizyty. Zaraz potem oczywiście wstępne brawka, przecież Flaszka to jedna z podpór duchowości lokalnej, choć aktualnie, mamy nadzieję tylko chwilowo, na wychodźstwie.

Niespodziewanie

MAZUREK z loży

Ja pierd*** Krzysiu, uszczypnij mnie – to się dzieje naprawdę? Ja pamiętam grę w karty Dupa biskupa, ale że arcybiskupa?

EUGENIUSZ

zniecierpliwiony

Co to za gadanki, kto wy?

MAZUREK i STANOWSKI

My chłopaki całkiem zdrowe

Jeno trochę prawicowe

My som kmioty polskie, zaproszone przez Autora szopki do odważnych komentarzy. Mamy mówić, co ludzie naprawdę myślą, a co on nawet boi się pomyśleć

JAŚ KAPELA

A ja też zostałem zaproszony i podobno kaska miała być, ale nie mogę znaleźć mojego miejsca.

MAZUREK i STANOWSKI błyskawicznie

Chodź Jasiu do nas, zrównoważysz nas ideologicznie. Stówkę ci damy

Powiedzieć, że Jasiowi oczy się zapaliły to mało – oczy mu zapłonęły!

JAŚ KAPELA

Za dwie przyjdę i dorzucę akapit o dochodzie gwarantowanym

STANOWSKI

Damy ci 250, tylko nie pier…. o dochodzie gwarantowanym

JAŚ podskoczył niczym Pomysłowy Dobromir z radości i popędził na górę. Od tej pory komentarze, jeśli będą, to z trzech źródeł.

GENERAŁ FLASZKA

Co za chamstwo się porobiło przez te Kanały w internetach. Ale dość tego, gramy! Przypominam zasady: do każdego strzału trzeba dopasować osobę. Każdy strzał jest po czym innym, dlatego i osoba inna będzie. Podpowiadam na początek, żeby zatrybiło – zaczniemy od kobiety, bo my przecież lubimy kobiety co?

Ale co to? Gdzie klerycy z akordeonami? Nie strzelę bez akompaniamentu i dobrego sponiewierania.

Kilka strzałów oczami EUGENIUSZA i scena zapełniła się młodymi akordeonistami.

GENERAŁ FLASZKA ukontentowany

No dobrze, dobrze, aż za dobrze. Krótko zasady: na hasło „Lepszość” ja mówię „Nad lepszościami” i strzelam, Eugeniusz przypala a wy wykrzykujecie postać. Znaczy kto to jest.

Werble budują napięcie, lasery po całej sali, wreszcie reflektor skupiony na Flaszce, który zdejmuje frywolnie spodnie i odsłania arcybiskupi zad. Po czym, opierając dłonie na kolanach, zad wypina, wypina, wypina…

Ej, no co jest? Gdzie hasło? Długo mam tak wypinać?

Publika zamrożona niecodzienną sytuacją wręcz momentalnie powróciła do opowieści i wykrzyknęła: „Lepszość”. Flaszka odpowiada „Nad lepszościami”, puszcza atomowego pierda, Eugeniusz przykłada pochodnię. Huk przechodzi w płomień (dźwięk w obraz? dziwne… przyp. autora) i z dupy wyskakuje:

GROMOJEBNA LAMPARCICA

Wypierdalać! Jebać! ******** Szmaty! Mordercy w mundurach!

AUTORYTETY AKADEMICKIE z widowni, czyli z baniek

Cudownie, pięknie, tak, tak, tak: ********

Gromojebna przechodzi po scenie wolności tam i z powrotem, ociera się o tytuł Warszawianki Roku i znika za kulisami.

A za kulisami…

OLEŃKA

Mogęż więc już teraz spokojnie mą kluczową kwestyję wygłosić?

DON

A jakaż to kwestyja?

OLEŃKA

Jędruś! Ran twoich nie godnam całować!

DON

Widzisz tu jakiegoś Jędrka? Jam ci jest Don, nie poznajesz? Kto ci k… pisze teksty?

OLEŃKA

No właśnie szukam kogoś od przemówień i myślenia za siebie. Właściwie to już mam, ale dałam w razie co ogłoszenie. Sorki, Don, nie poznałam cię, znaczy ciebie, okulary mi zaparowały…

DON

Martwisz mnie, zdaje mi się, że rola cię przerosła…

OLEŃKA

Tak, ta szopka jest głupia

DON

Nie mówię o szopce…

Szopka niechętnie wraca na scenę

GENERAŁ FLASZKA

Ej no, tak mamy się bawić? Gdzie rozpoznanie? Kogo uwolniłem?

NAMASZCZONA wystąpi przede wszystkim w bańce teatralnej, ale już teraz zabrała głos bez kolejki

Co za pretensje, przecież jest napisane: „z dupy wyskakuje: GROMOJEBNA LAMPARCICA”

GENERAŁ FLASZKA

Litości, to tekst autora, tylko on go zna. My som postaci z szopki. Ech, ty nowa, to ci wybaczam i drobny rarytasik ci nawet podaję, licząc, że objawisz mi się niebawem na mojej zagrodzie jak nazwa firmy tej belgijskiej…

NAMASZCZONA przyjmując pozycję kwiat lotosu

Jako Leonidas!

GENERAŁ FLASZKA

Jako Godiva! Koników jest u mnie dostatek, wybierzesz sobie.

TŁUM lekko rozwydrzony już, wiwatuje, robi się coraz… swobodniej

Idź na całość! Idź na całość!

Komentarz z góry

STANOWSKI

A ta przyszła goła na koniu jakoś nie pasuje do pozostałych

MAZUREK

Fakt, nie pasuje. Są już nawet przyjmowane zakłady na nią, znaczy ile wytrzyma, bez aluzji, Krzysiu, na stanowisku.

JAŚ KAPELA

Ja trzymam za nią kciuki – fajna dziewucha – wege, joga, femina.

Szopka szybko wraca na scenę

GENERAŁ FLASZKA

No to teraz rozpoznawać!

Rach, ciach: wypięcie, pierd, pochodnia…

GENERAŁ FLASZKA

Ostrożnie z tą pochodnią Eugeniuszu, przypaliłeś mi hemoroidy!

EUGENIUSZ z płaczem

Wybacz Panie.

Jeszcze raz, ale szybciej: „Lepszość” – „Nad lepszościami”, atomowy pierd, pochodnia, huk, grzmot jeszcze większy i płomień też – z dupy wyskakuje dwóch kolesi, w tym jeden Tomek z Meksyku na wózku. Ten na wózku co chwila wstaje ozdrowieńczo i co chwila siada.

DOKTOR ŁAJZA

Jestem ofiarą największego ataku od 1989 roku! Ale co tam, przyjmuję to na klatę, bo wiem, że praca dla ojczyzny wiąże się z bezgranicznym poświęceniem. Panie prezesie, misja wykonana! Jestem gotów do kolejnych poświęceń! Podejmuję się spraw wydawałoby się beznadziejnych i dlatego postanowiłem zostać trenerem polskiej reprezentacji w piłce nożnej. Musimy pokazać Sołsie, temu siwemu bajerantowi, że jest ch… i zagrać w Katarze!

Doktor Łajza wybiega z Tomkiem ze sceny obserwowanej na oniemiałym wytrzeszczu

Stopklatka

Ciemność, cisza, koniec… i nagle

JOHN CLEESE i TERRY GILLIAM

Dziękujemy ci Polsko. Myśleliśmy, że dojechaliśmy do ściany końcowej absurdu, ale w Polsce usłyszeliśmy pukanie z drugiej strony. Pythony powrócą, robimy casting w Poland.

Akcja

GENERAŁ FLASZKA Zniechęcony

Łajza mnie załamał. Mam dość, znikam

TŁUM

Nie!!! Jeszcze chociaż raz! Jeszcze jeden, jeszcze jeden, jeszcze jeden!

GENERAŁ FLASZKA

No niech Wam, poznajcie gest pana. Eugeniuszu? Na dwa baty!

Rach ciach itd. – jeb poleciała kanonada sytuacji, zdarzeń, ludzi: wybory kopertowe, sądy, aborcja, granica, Szumowina z respiratorami, żenujące wypowiedzi polityków ze wszystkich stron, Karakalle, Turów, miłość Adama M. i Wojtka J.  – w jednym wylewie z dupy Flaszki wyleciał cały polski syf. Scena zaczęła tonąć w gnojowisku…

DON dramatycznie

Przerwa, przerwa

Kurtyna opadła, służby rozpoczęły oczyszczanie sceny.

Tymczasem w bańkach:

Kultura, urzędnicy, media i otoczenie / Podstolik instytucjonalny

NAJ i ULUBIONY ZARAZEM (w kasku i stroju roboczym)

Robotę mam, więc się streszczać i bez plotek w razie co

URZĘDNIK I

Bez plotek? Jak tak bez plotek? Jak zarządzać kulturą bez plotek? Przecież to podstawa naszej pracy. Nasze rozdawnictwo opiera się na plotkach…

NAMASZCZONA (cały czas w pozycji kwiatu lotosu)

I znajomościach!

NAJ i ULUBIONY ZARAZEM (w kasku i stroju roboczym)

Jak chcecie, ja mam jeszcze dwa lata…

TYSIĘCZNY (z największym uśmiechem)

Dwa lata, jak dla brata – buahaha

NAJ i ULUBIONY ZARAZEM (w kasku i stroju roboczym)

Remontu dwa lata

TYSIĘCZNY (z największym uśmiechem)

Wiemy, wiemy, my tak sobie podśmie…i robimy. Szacun Naju, szacun

NAJ i ULUBIONY ZARAZEM (w stroju roboczym, kask w ręku trzyma i rozgląda się za swym stolikiem dyskretnie schowanym)

NAMASZCZONA

Głodna jestem, bo z Niu Jorka prosto i mam dżetleka. Co tam dają?

KTOŚ ZE STOLIKA

Sama zobacz

Na stole mięsiwa, owoce morza itd.

NAMASZCZONA

Mordercy! Mordercy! O, ale jajka są? A jaka pora roku jest, bo ja z Niu Jorka i wiecie…

KTOŚ ZE STOLIKA

Zima jest

NAMASZCZONA

A to jak zima, to mogę jeść jajka. I wiecie co? Mam dobry dzień – zrobię wam szkolenie z „Pleców, czyli znajomości”. Po cztery dychy od łebka. Najpierw jednak piosenka.

KTOŚ ZE STOLIKA

Za szkolenie dziękujemy, my znamy wszystkich, to ty musisz się nauczyć, że nie tylko Cano rządzi.  Ale zaśpiewać zawsze można, prowadź o Namaszczona.

Lecą razem z numerem na melodię najsłynniejszego kankana, w finale Namaszczona próbuje zrobić szpagat, ale pies jej przeszkodził i ogólnie lipa wyszła:

I możesz nawet mistrzem świata być

Najlepszym z najlepszych bez dwóch zdań

Ale nic ci się nie uda zrobić, jeśli nie masz:

Zna-jo-mości… tata ra tata

Zna-jo-mości… tata ra tata

Zna-jo-mości… tata ra tata

tata ra tata tata ra tata ra ta ta 

bęc

***

Trzask, trask, wideo się zacięło i nastąpiło przeniesienie w czasie i przestrzeni

POGROMCA KOŁDUNÓW vel 4 LITRY NA 3

A gdzie mój stolik? Kto go przesunął?

NAJLEPSZA KANDYDATKA NA DYREKTORA

To nasz stolik. Demokratyczny, feministyczny jak ch…, znaczy jak piz… A tak już serio – GROMOJEBNA LAMPARCICO – jak przeklinać? Czy lepiej ch… czy lepiej kur.. biorąc pod uwagę wagę naszej sprawy?

***

Trzask, trask, wideo się zacięło i nastąpił powrót do interioru nadmorskiego (może być taki? – dylemat znaczeniowy, ale wiadomo, że wracamy na Pomorze, a tutaj wszystko jest możliwe)

REŻYSER I

Ech pomolestowałoby się. Jest tu jakiś nowy młody tyłeczek do zaliczenia?

REŻYSERKA

A ja przepraszam zawczasu i na zapas za wszystkie moje mobbingi i golasy, bo chcem reżyserować opery u Niemców.

REŻYSER II

Czy ja jeszcze jestem Mistrzem? No bo artysta to zawsze (buahaha)

DYREKTOR z KAZIMIERZA NIEDOLNEGO

Udało się. Długo to trwało, ale wreszcie nie będzie konkurencji. I co najważniejsze – władza kochana zadowolona.

DYREKTOR z HAWAJSKIM ŁAŃCUCHEM na SZYI

Jak ja kocham ten grajdołek. Tutaj wystarczy przejść na drugą stronę ulicy i z dyrektora od lalek zostać dyrektorem opery, mimo że się nie zna na muzyce i doświadczenia nie ma. Ale to dzięki temu, że przegraliśmy wygrany (mając Dona u steru) konkurs na stolicę kulturalną. Ech, jak ja kocham ten grajdół. Zaśpiewajmy wtedy razem:

Intonuje „Króliczka” Skaldów

KRZYSIEK ZWIĄZKOWIEC vel PALACZ OPON

A poprosiłeś Radę Orkiestry o zgodę? (buahaha)

Wszyscy od Reżysera I do Palacz opon na melodię „Króliczka” Skaldów:

Nie chodzi o to by była dobra opera

Ale by spokój był, ale by spokój był

Podstolik niezależni i reszta

WIRTUOZ ZAKICHANY

Biały nos cały, coraz bielszy po każdorazowym wyjściu do toalety – to jakaś mąka pewnie

Na musiku jestem, ja wam wszystko zagram – ministrantom, cinkciarzom – sztuka nie zna granic.

DA – ME TO THE END OF LOVE

Tańczy z dwoma maluchami.

Nie doceniliście mnie tutaj, to spadajcie. Oglądaliście ostatnie zdjęcie z byznes klas? No tak się pstryknęło skromnie, hehe. Teraz będą biznesy, a nie samotne łóżka!

DA – LONELY

Pomóż, wróć. My teraz w grantozie znowu, co za upadek… Byle do 30-tki.

MAMMA DIRETTORE po ogłoszeniu wyniku konkursu grantowego

Kur…

Podstolik rządzący codziennością: szare eminencje, strażnicy sytuacji (mogą być media), bohaterowie drugiego planu, politykourzędnicy

CINKCIARZE i MINISTRANCI

Ech, jak ja was kocham – Cinkciarz do Ministranta albo odwrotnie

Ja Was też – Ministrant do Cinkciarza albo odwrotnie

Co byśmy zrobili, gdyby Was nie było…

Trzeba by było Nas wymyślić – hahaha

Stuknęli się naczyniami, Ministrant cynowym kubkiem, Cinkciarz kielichem drogim

A ty ciągle w cynowym kubku? Co tam masz?

Spróbował i aż go zatkało. Po dłuższej chwili.

Ja pierd… To Cheval Blanc 1947! Taki awans? Jeszcze kilka lat temu byłeś anonimowym radnym dzielnicy i kleiłeś po nocach plakaty swoim, a teraz przytulasz ponad bańkę rocznie za pracę w Zarządzie spółki na czym się w ogóle nie znasz. Nie no szacun… kariera prawie jak w operze.

Dzięki. Mamy prikaz, żeby się nie obnosić za bardzo, żeby suwerena nie drażnić. Ale myślę, że na taką okazję trza czegoś specjalnego – pstryknął na kelnera – Heidsieck Champagne 1907 i naczynia. Wiesz jakie?

Oczywiście, dwie musztardówki, takie z jakich pili kiedyś stoczniowcy w stołówce.

Brawo, zapisz mi swój numer telefonu.

***

Też Ministranci i Cinkciarze wymieniają doświadczenia

Dżizas najgorsi są ci „niezależni”. Nie możesz ich zaklasyfikować. Oni, niestety, myślą…

Mamy sposoby na tych cwaniaków!

Jakie?

Kochany, lata ćwiczeń. W zależności od znaczenia…

No tak, nie można pozwolić, by mieli jakiekolwiek znaczenie!

Tak właśnie. Ale daj skończyć. W zależności od znaczenia: marginalizujemy, zniechęcamy, puszczamy plotki

Plotki, o tak – plotka to podstawa!

Tak jest. Lud, znaczy suweren

U was suweren, u nas lemingi (buahaha) jest głupi, nie wczytuje się, tylko łyka jak pelikan wszystko, co mu nasi z wolnych mediów podsuną.

Komentarz z góry

MAZUREK

Jakie wolne media, wyście naprawdę uwierzyli w te pierdolety? Nie ma i nie będzie wolnych mediów.

CINKCIARZ z dołu w chwili niezrozumiałej słabości

No nie ma, są tylko media dedykowane. I nie chodzi o wolność mediów, tylko pluralizm, żeby był wybór

STANOWSKI

To dlaczego robicie ludziom wodę z mózgu?

CINKCIARZ

No bo lemingi to łykają.

MAZUREK

Pięknie, kur.., pięknie

STANOWSKI

Ale przynajmniej szczerze.

***

No ale co z tymi metodami, jestem ciekaw, czy wy robicie tak samo.

No dobra: marginalizacja, czarny pijar, odcięcie od funduszy, nękanie kontrolami w najmniejszych choćby detalach

O tak, kontrole to jest to. A gdyby tak ktoś was zaczął kontrolować?

No nie strasz.

Absolutnie nie wolno dopuścić do tego, żeby jacyś niekontrolowani przez nas aktywiści mieli jakiekolwiek znaczenie społeczne!

A słyszałeś, że są tacy, co o subsydiarności gadają?

Wrrr, tacy są najgorsi!

***

MAZUREK

Ty, Krzysiek, gorąco mi. A jak ty się czujesz?

STANOWSKI

Ja też jak na Sycylii (buahaha – nie wiedzieć dlaczego)

***

DON

Kochani, sytuacja na scenie i za kulisami opanowana. Na zakończenie piosenka. Poproszę podkład profesjonalny:

Coście skurwysyny uczynili z tą krainą?

Pomieszanie katolika z manią postkomunistyczną

Ci modlący się co rano i chodzący do kościoła

Chętnie by zabili ciebie tylko za kształt twego nosa

DON

Stop, stop, co za pomyłka okropna. Przepraszamy. Proszę o właściwą taśmę i kapelusz z bokobrodami. Klimat ma być, bo to pieśń ważna:

SŁAWEK

To może ja zacznę Don?

A kiedy przyjdzie także po mnie

Zegarmistrz światła purpurowy

By mi zabełtać błękit w głowie

To będę jasny i gotowy

DON

Sław, zawiodłeś mnie, nie poprowadzisz już nigdy spotkania z deweloperami

Już z dobrym podkładem, prawie wszyscy lecą ze wzruszającym numerem, wielu płacze

Superata

Superata

Superata

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.

bądź na dobrej stopie ze wszystkimi naszymi.

wysłuchaj tylko tych, co mają władzę.

Unikaj głośnych i napastliwych – są udręką ducha.

Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla wszystkich tajemnicą.

Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno nagrań i oszustwa.

Bądź sobą, donoś, plotkuj, zwłaszcza nie udawaj uczucia.

Pamiętaj: jedna zasada jest dla nas święta,

Naucz się tego, jak będziesz o czymkolwiek rozmawiał

Jak będziesz z nami, będziemy cię bronić, jak niepodległości

Jak nas zdradzisz, to masz problem.

Koniec szopki świętojańskiej za rok 2021

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj