Jeszcze jedna odpowiedź na jedno z zasadniczych pytań nurtujących Kaszubów: gdzie jest ich stolica?

Powiedz jaką masz stolicę, a powiem ci kim jesteś

Jeden z największych sporów w kaszubskim środowisku dotyczy tego, co jest naszą stolicą. Konflikt budzi emocje nie tylko wśród Kaszubów. Niektórzy wręcz czują się pokrzywdzeni naszym zapatrywaniem na tę kwestię.

Co ciekawe, linie podziału w tej dyskusji nie pokrywają się z innymi liniami, które nas różnią. Można zatem być zwolennikiem osobnego narodu kaszubskiego i nie zgadzać się z podzielającymi te poglądy w sprawie tego, które miasto jest stolicą. Członkowie Zrzeszenia i Jednoty mogą zgadzać się co do przyznania danej miejscowości tego zaszczytnego miana. Przyglądając się wymianie zdań na ten temat nie sposób nie zauważyć, że różnice w poglądach wynikają nade wszystko z różnego rozumienia słowa “stolica” oraz dostrzegania różnych potrzeb i oczekiwań wobec miasta, które miałoby tę funkcję pełnić.

Gdańsk stolicą Kaszub? Tabliczka to za mało

W zrozumieniu, czym jest stolica, pomoże nam język serbski. Słowo w języku naszych południowych braci Słowian oznacza “krzesło”. Przedmiot, na którym się siedzi. W przypadku głównego miasta danej społeczności jest to miejsce, na którym siedzi władca. Stolica jest zatem tam, gdzie tron. Nietrudno zatem było ustalić, gdzie znajdują się stolice w czasach, kiedy mieliśmy własnych władców. Choć oni sami byli mobilni, zazwyczaj łatwo ustalić, który gród był ich głównym miejscem pobytu i zawiadowania włościami. Dzisiaj jednostką terytorialną obejmującą całe etniczne Kaszuby (i niecałą połowę historycznych) jest województwo pomorskie. Jego stolicą jest Gdańsk. Nie jest to jednak jedynie nasz “tron”. Gdybyśmy mieli sejmik kaszubski, jakąś formę wspólnego forum, w którym głos mają wszystkie środowiska, miejsce obrad spokojnie moglibyśmy uznać za stolicę i zakończyć kłótnię faktem dokonanym. Na to się jednak nie zanosi, Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie mimo deklaracji otwartości bardzo wyraźnie pokazuje, że jego wizja miejsca Kaszubów polega na pełnieniu roli “elementu ubogacającego”, a nie podmiotu w dyskusji. Inne głosy nie znajdują dla siebie miejsca, o czym świadczy tradycja nieodpisywania na zapytania innych środowisk. Kaszëbskô Jednota – spadkobiercy idei Ceynowy, ojca ruchu kaszubskiego zdają się mieć zbyt małą siłę przebicia. W Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych Kaszubom przysługują dwa miejsca, nie oddają one jednak różnorodności naszych poglądów. Mamy zatem bardzo grząski grunt do współpracy i poruszanie się na nim, a tym bardziej konstruktywne budowanie w tej chwili wydaje się być nierealne.

Jednak w tej niezgodzie zarówno Zrzeszenie jak i Jednota jasno wskazują, że symboliczną stolicą jest Gdańsk. Symboliczną, bo innej na razie nie mamy. Co zatem sprawia, że to właśnie siedziba władz wojewódzkich jest naszym symbolem?

Oczywistym argumentem za jest fakt, iż była to siedziba Subisławiców – dynastii rządzącej, z której wywodzi się największy książę Świętopełk II Wielki. Spoczywa w katedrze w Oliwie, jedną z jego zasług jest nadanie praw miejskich Gdańskowi. Jeżeli chodzi o argumenty przeciw, mówiące, że nie mamy nic wspólnego z Gdańskiem, rozsypują się już przy przypomnieniu tych faktów, łatwych do odnalezienia nawet na wikipedii.

Dla mnie stołeczność Gdańska w odniesieniu do historii, a także literatury (Żëcé i przigòdë Remùsa) były tak oczywiste, że byłem zszokowany czytając pełne hejtu komentarze pod artykułami dotyczącymi postawienia tablic “Gduńsk – stolëca Kaszëb witô”. Czy oni wszyscy myślą, że to miasto powstało kilka stuleci później? A może nie mają pojęcia, że Świętopełk II to nasz władca rządzący w momencie, kiedy to my zamieszkiwaliśmy te tereny?

Nie chcą kaszubskich tablic przy wjeździe do Gdańska. „Groteskowy spór”

Najzabawniejsze jest to, że osoby wyrażające się z aprobatą o aktach chuligaństwa – niszczeniu wspomnianych tablic – sami czują się przez nas pokrzywdzeni! Uznają to za próbę zawłaszczenia miasta. My tymczasem nic nie zawłaszczamy – stwierdzamy fakt, który ma znaczenie symboliczne i w żaden sposób nie wymusza niczego na kimkolwiek. Gdańszczanie mogą, a nawet powinni mieć własną tożsamość, nikt nie narzuca im kaszubskości, ale wymazywanie nas z historii jest całkowicie bezzasadne.

Duchowa Stolica Kaszub-Wejherowo 19.06.2019

Większość Kaszubów za stolicę uznaje inne miasta. Prym wiodą tu władze Kartuz, które samozwańczo postawiły stosowną tablicę przy wjeździe do swojego pięknego miasta. Jakąż siedzibą średniowiecznych władców może być jednak miejscowość, która prawa miejskie uzyskała w 1923 roku? Niektórzy za stolicę mają Wejherowo – cel pielgrzymek, Kościerzynę – miasto Remusa, czy Gdynię – największe skupisko Kaszubów w liczbach bezwzględnych. Nic jednak nie spełnia podstawowej definicji stolicy.

Przypatrzmy się argumentom wygłaszanym przez Kaszubów, a dowiemy się, kim są i jak widzą swoje miejsce w świecie. Podczas imprezy plenerowej pewien muzyk folklorystyczny za bardzo wziął sobie do serca misję edukowania turystów i w ponadpółgodzinnym programie muzycznym zagrał około trzech utworów, resztę czasu poświęcił wykładowi na temat kultury kaszubskiej. Była to mieszanka postkolonialnego zakompleksienia – “my mamy trochę germanizmów w języku, ale wcale nie jesteśmy gorszymi Polakami”, historycznych przekłamań – “kaszubskie nuty powstały, po to aby chronić polskość w ukryciu przed Niemcami” i wyłożenia kawy na ławę w sprawie stolicy – “Gdańsk może sobie uznawać się za stolicę, ale są nią Kartuzy, bo tam swoją siedzibę ma największy zespół pieśni i tańca” (!) Mamy zatem nową definicję! Stolica jest tam, gdzie są kolorowe stroje, śpiew i diabelskie skrzypce! Jeżeli ktoś w ten sposób ocenia naszą tożsamość, nie mamy tu do czynienia z innym poglądem, ale biegunowo odmiennym rozumieniem całej kaszubskości. Dla osób wygłaszających takie poglądy Kaszubi to lud, który istnieje tu od około 100 lat, w czasach PRL otrzymał piękne stroje, a dzisiaj zarabia na turystach. Każdy, kto ma choćby odrobinę wiedzy na nasz temat wie, że jesteśmy tu nie od 100, a od 1 500 lat, nasza kultura to dużo więcej niż pięć piosenek ludowych zapętlonych na każdym festynie, nasza historia sięga głębiej niż do “starych Niemców”, którzy wprawdzie nas trochę zgermanizowali, ale mimo to broniliśmy polskości śpiewając “to je krótczé to je dłudżé”.

To jest właśnie odpowiedź na pytanie, po co nam stolica w Gdańsku. Tu nie chodzi o to, że my mamy od mieszkańców Gdańska jakieś oczekiwania. Nie chodzi o walkę o prestiż i bycie atrakcją turystyczną. Wygłaszając poglądy dotyczące stolicy, stajemy z ogromnym transparentem, na którym jest napisane, kim jesteśmy. To nie jest tak, że ja nigdy nie uznam innego miasta za stolicę. Ja nigdy nie uznam narracji pełnej kompleksów i folkloryzującej to, co dla mnie jest najgłębszą warstwą tożsamości.

5 KOMENTARZE

  1. Czytając ten artykuł nasuwa się tak wiele wątpliwości, że właściwie nie wiem od czego zacząć. Może od początku. „Powiedz jaką masz stolicę, a powiem ci kim jesteś”. Od kiedy stolica kształtuje osobowość człowieka? Nie wiem, pewnie niektórych kształtuje, nie bez kozery warszawiak powie „jestem z Warszawy”. Idąc dalej, gdzie jest stolica Kaszub? A w czyim imieniu Pan zadaje to pytanie? Bo z pewnością nie w imieniu Kaszubów, których rzekomo ten problem nurtuje. Myślę, że pytanie to nurtuje władze Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego i Kaszubskiej Jednoty, a już niekoniecznie władze wymienionych przez Pana miast. Jestem Kaszubką z dziada pradziada, żyję kaszubszczyzną i sprawami z Kaszubami związanymi, ale nie jestem członkiem żadnej z w/w organizacji i zapewniam Pana, że w mojej rodzinie czy wśród znajomych nie znalazłam jednej osoby, która zmagałaby się z problemem ustalenia stolicy Kaszub. Nie podniosłabym również tego tematu do rangi „problemu”, „konfliktu” czy „sporu”. Pewnie, jak pisałam wyżej, toczycie Państwo ze sobą (ZKP, JK) jakąś wewnętrzną bitwę i poprzez tego typu artykuły siłą rzeczy szukacie swego rodzaju sojuszników wśród społeczności kaszubskiej, co przy okazji generuje też jakąś niezdrowa polemikę. I jak widać, walczycie między sobą o ten „tron”, o którym Pan pisze, dlatego, proponuję przeanalizować sobie przysłowie: „gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”. Poza tym, nie wydaje mi się, żeby Kaszubi dali Wam przyzwolenie o decydowaniu o naszej tożsamości, o naszym centrum życiowym,a ta wasza wojenka nie sprzyja scalaniu naszego narodu, a wręcz przeciwnie tworzy podziały i to coraz bardziej widoczne. Może warto byłoby zastanowić się, co nam – Kaszubom dałoby ustalenie takiej symbolicznej stolicy, to może wówczas cel waszej (ZKP i JK) działalności byłby sensowniejszy? Odpowiedzi na takie pytanie (pomimo, że taka sugestia jest w ostatnim akapicie) niestety nie znalazłam. Chciałabym się jeszcze odnieść do Pana wypowiedzi nt muzyka folklorystycznego. Byłam na podobnej imprezie plenerowej w Nadolu, latem tego roku, być może była to ta sama impreza, nie wiem, bo miałam wrażenie, że Pana również widziałam na scenie. Ale czytając Pana wywód, była to raczej inna impreza, dlatego, że ludzie słuchający tego bardzo ciekawego wykładu nt Kaszub i Kaszubów (nie kultury kaszubskiej jak Pan pisze) byli zachwyceni. Pisze Pan również, że człowiek ten wziął sobie do serca edukowanie turystów, skoro zrozumiał Pan to, tak jak napisał, to widać, że edukować trzeba też chyba rdzennych Kaszubów i to często nawet tych wykształconych. Rzetelność dziennikarska jakoś chyba pogubiła się w Pana przekazie. Wyrwał Pan z całego wykładu jakieś zlepki zdań i przyjął jako oczywistość, przyklejając człowiekowi wg własnych kryteriów łatkę „zakompleksionego prostaka”. Jest to nieuczciwe, nieetyczne i przede wszystkim nierzetelne. Ot, taka moja refleksja. Refleksja, która utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że niektóre organizacje tworzą się dla własnych interesów, mając w głębokim poważaniu interesy lokalnej społeczności. P.S. Co do zachwyconej publiczności w plenerze, ci sami ludzie byli wyjątkowo zniesmaczeni i oburzeni po usłyszeniu sprośnych, obleśnych, o żenująco niskim poziomie kawałów w wykonaniu pewnego kabaretu występującego podczas tej imprezy.

  2. Żyję 60 lat od wielu pokoleń Kaszub i nie zauważyłem żeby brak stolicy był dla Kaszubów elementem sporów. Jeżeli wywołuje emocje to pozytywne, bo wywołuje uśmiech i słyszymy wszystkie miasta Kaszub.

  3. Dze je stolëca, dze je ławelnica ?
    Dze je knéżówc, przédnictwò abò dze je przédnictwò dober ?
    Co je naszą stolëcą, abò chto ë dze sedzy na ławelnicë, na przédnictwie czë na przédnictwie òkòlégò, krézu ?
    Kaszëbsczi nôród czë ,,etnoród” – to mie je baro wôżné pëtanié, kò wôżnô je mòc naszi kaszëbsczi kùlturë, ji prawnégò ë spòlëznowégò bezpiekù.
    Je stolc, stolec, stolëca, stojiszcze, stółk, stół, stolôrz – jo.
    Stolëca to je taczi plachc, dze są stołë, stółczi, stolce; ë to nie je statk do sedzeniô, le jizba abò nawetka tej sej chëcz do zéńdzeniów.
    Na Kaszëbsce panôrz, rządzëcel ë òsoblëwò król sadiwôł nie na stółkù, leno na ławelnicë wew ławelny jizbie abò tej sej wew jaczi swòji stolëcë. Przódë lat klôsztorë ë zómczi bëłë tima placama, dze dze przëjeżdżiwôł knéz abò król żebë rządzëc, scygac pòdatczi ë sądzëc prawie tam na stolëcë. Ławelnica sã słëchô do knézégò abò króla, a stolëców je wiele wicy, mòże bëc wiele wicy. Stądka je to takò, że na Kaszëbsce më ,,jedzemë do miasta”, co nie znaczi tëlé co do gardu, le to znaczi: do swóji stolëcë òbeńdë, krézu. To kąsk takò, jakbë chto rzekł: ,,to je naszé miasto” (‚plachc’); ,,më jedzemë leno tuwò na placu, niedalëk” (‚na placu’). Ze sparłãczeniégò kaszëbiznë z pòlaszëzną sã wzãło to lëchòrozmienié, że Kaszëbi mają fùl stolëców (w rozmieniém z wësoka: ‚stolic’), do cze sã kąsk prziłożëła Wòlskô Marila, czej pisa:
    Sétmë miastów òd dôwna
    Wadzy sã ze sobą,
    Jaczé to je z nich
    Wszech Kaszëb głową:
    Gduńsk – gard czësto wielny,
    Kartuzë – gard bëlny,
    Swiãté Wejerowò,
    Lãbórg ë Bëtowò,
    Pòbòżnô Kòscérzna
    Ë Pùck përzëna.
    Në jo, jô bë tuwò dopisôł jesz wiele gardów (ë dzysôdnia téż wsów), co są miastama; wezmë: Swiecé, Dërszewò, Stôłpsk, Darłowò, Starogard (Gduńsczi), Szczecëno, Stargard (Szczecëńsczi), Chònice, Kòsalëno, Miastkò, Kãpice, Bòbòlice, Szczecënkò, Grifiô, Dëmin, Strzôłów, Rostoka, Wòłogòszcz, Cedynia, Myślibórz, Kamiéń, Złotów, Wôłcz ëtd.
    Z tëch wszëtczëch gardów je czile taczëch kąsk wôżniészëch, jakno wezmë Szczecëno, Sławno, Stôłpsk czë Gduńsk, co më mòżemë je zwac wôżniészëma. Jesz na wiéchrz, dzysôdnia na Pòmòrsce le dwa zestrzód tëch gardów są wòjewódzczé, wic mają karno swòjich gardów.
    Je wiedzec, że nie wszëtczé te gardë, leżą wew Gduńsczim wòjewództwie, kò niejedné są krócy Szczecëna. Równak dzysô tragedné dzeje Pòmòrzégò sprawiłë, że Pòmòrskô kùltura sã òsta wnetk leno wew pòmòrsczim wòjewództwie. Równoznaczno je widzec, że ,,ławelnica kaszëbsczi kùlturë” mùszi stac we Gduńskù. Në jo, ten dzysdniowi kaszëbsczi dwór we Gduńskù na Straganiarsczi darżëcë je wiele za môłi.
    DZYSÔ ju Gduńsk je leno kaszëbską stolëcą, kò ju nijak nie je ławelnicą !!!!
    Równak, przódë lat to prawie we Gduńskù Wiôldżi Swiãtopôłk II we Gduńskù miôł swój zómk, na jaczégò placu pózni Krzëżôcë bùdowelë swój wrodżi zómk, co gò jesz pózni gduńsczónë rôd rozwalëlë ë wew Òlôwie, co dzysôdnia je dzélã gduńsczégò gardu, bëło carkwiszcze, dze ti knézowie bëlë chòwóny; tej Gduńsk je kąsk wicy tą ławelnicą knézów Subisławłòwiczów, jakno jinszé gardë.
    Jo, gòsce mògą tuwò we Gduńskù z nama mieszkac, le jëma nijak nie je wòlno bëc czëszczëcelama naszégò gardu z naszi kùlturë, z naszi swiãti Wiarë ë z naszégò lëdu !!!!
    Wew dôwniészëch wiekach tak to bëwało, że Krzëżôcë, Prësôcë, hitlerowcë, ë nawetka Szwédë, kazëlë kaszëbiznã ë zabijelë Kaszëbów; në jo, tej sej téż bëlë Pòlôchë jaż nadto rãdi procëm Kaszëbama. Terô to je baro wôżné, żebë Pòlôchë – dzysdniowi mieszkańcë naszi Kaszëbsczi – nadgrodzëlë Kaszëbóm stratë, zdrëszającë sã z Kaszëbama wew òdbùdowie jejich kùlturë. Nie jem Kaszëbą z ùrodzeniô, wic czësto wiém, co gôdóm !!!!
    Nikòmù, chto je ùtczëwi, nie òbsôdzô sã na Kaszëbów, nijak ni mògą przeszkôdzac tôfle
    ,,GDUŃSK – STOLËCA KASZËB” ,,GDUŃSK – KASZËBSKÔ STOLËCA” ,,GDUŃSK – STOLËCA KASZËBSCZI”, prawie że ,,stolëca” to jesz nie je ławelnica, ë na wiéchrz, to antkama sã słëchô żëc wew prôwdze.
    Ti, co sã mają za skrziwdzonëch, że na zemi, dze przecygnelë, jesz nie nie wëmarlë prawòwiti gwëscëcele ti zemi, są zbójcama procëm kùlturze, ë nawetka sã òpòcuszkù rëchtëją do wënëkaniégò Kaszëbów, jakno to bëło kòl Pòmerénków ë Słowińców. Jo, to cëzy tej sej chcą òpanowac zemiã Kaszëbów, ë òsoblëwò Gduńsk, robiącë wiôldżi trzôsk, że to je wina Kaszëbów. Mie sã tuwò przëbôcziwô, mafijowi ùstôw, że co bë nie robił, to wiedno stracy; nawetka tej, czej Kaszëba mbdze sztelowôł sã na Pòlôcha. Pòmali takò sã dzeje na cawny Kaszëbsce. Żebë to nie bëło takò, jakno we Lwòwie, że Naddniestrzańscy Pòlónë, nôdôwniészé mieszkańcowie tamti zemi ju nick nie znaczą, bò są wënëkóné abò pòzabité przez Mòskalów ë jejëch pòjmańców ë janczarów – Ùkrajińców. Ten niekaszëbsczi Gduńsk mie baro przëbôcziwô miemiecczé czasë na Zôpôdny Pòmòrzce, czej do gardów mòglë le wchôdac ti Kaszëbi, co rozmielë ,,szprechac” pò miemieckù. Tej henëtny Kaszëbi chùtkò zabôczëlë swòji Grifòwi kùlturë. Tegò më ni mòżemë strzëmac, òsoblëwò temù, że dzysôdnia Gduńsk tej sej sã nazôd òpòcuszkù zmieniwô na miemiecczi ôrt.
    Në jo, dopiero jô jesz chcã warcëc do sprawë ,,kaszëbsczi stolëcë”: Mëszlã, że dzysôdnia ju nawetka wszëtczé stolëce gminów mają Bòsczé prawò zwac sã stolëcama ë wëstawic so tôfle ,,Kaszëbskô stolëca”, a Gduńsk mòże wëstawic tôfle ,,Stolëca Kaszëbsczi”, kò dopiërze naszô ławelnica je dalëk we Warszawie.
    Kòżdô kaszëbskô wies abò gard na wiéchrz je pò prôwdze – króm ùrzãdny sprôwnië – stolëcą czegòs tam. Wezmë naszô Lëniô je stolëcą wësziwków, a Kartuzë są stolëcą kaszëbsczégò ôrtu Swiãtégò Różańca.

    Le mòże sã szczerze nasmiôc, czej jaczi głupk abò pòjmańc nie wié, ë łże prost w òczë, że w naszi kaszëbsczi mòwie je wicy miemiecczëch słowów jakno wew pòlaszëznie. Na naszi Kaszëbsce kaszëbskô mòwa królowa wew cawnych tësącu latach le òb pierszé trzësta lat. Pózni to bëła miemieckô gôdka ë pòlskô. Pòlôchë mielë le krótczi cząd òb 123 lata, czej kòl nich leno na dzélu zemiów królowa miemczëzna. Dzysôdnia Pòlôchë mają wew Słowarzu Bëlny Pòlaszëznë 6 rintów miemiecczëch słowów, ju nawetka nie zdrzącë na jinszé cëzé słowa. Równak wew słowarzu (!!) wszëtczëch kaszëbsczëch słowów ksãdza Sëchtë miemiecczëch słowów je cos kòl 4 rintë.
    Jaczi to głupk mô wëmëszloné, że ,,Kaszëbsczé nótë” temù nie są pisóné pò pòlskù, le pò kaszëbskù, żebë òpòcuszkù ògradzac pòlaszëznã !! Tec tédë, wew XVII wiekù, ë jesz długò òb czas pózniészi prësczi zarabczënë, tuwò pòlaszëzna królowa wew kòscołach ë na ùczbie relidżjë – jakno ,,swiãtô gôdka” – òb sétmë dniów w tidzeniu.
    Në, mùszã rzec, że wiele prôwdë je w tim, że stolëca Kaszëb je wiedno tam, dze lëdze są baro bùszny ze swi kaszëbiznë ë jã baro rôd pòkôzëją wszëtczima wkół. Téż, naszô kaszëbizna ni mòże bëc leno ,,cepeliadą” ani téż wew drëdżim czerënkù – bëc le tacowną ë blós dëchòwą.
    ,, Pójmë w przódk z kaszëbizną !!!! ” – jakno rzekł méster Trepczik Jón !!!!

  4. Baro przeprôszóm, wstôwióm mój lëst jesz rôz, kò tam wëżi je fùl ùchibków !!!!
    (Pierszi rôz jô to jem pisôł dalëk òd chëczów)

    Dze je stolëca, dze je ławelnica ?
    Dze je knéżówc, przédnictwò, abò dze je przédnictwò dober ?
    Co je naszą stolëcą, abò chto ë dze sedzy na ławelnicë, na przédnictwie czë na przédnictwie òkòlégò, krézu ?
    Kaszëbsczi nôród czë ,,etnoród” – to mie je baro wôżné pëtanié, kò wôżnô je mòc naszi kaszëbsczi kùlturë, ji prawnégò ë spòlëznowégò bezpiekù.

    Je stolc, stolec, stolëca, stojiszcze, stółk, stół, stolôrz – në jo.
    Stolëca to je taczi plachc, dze są stołë, stółczi, stolce; ë to nie je statk do sedzeniô, le jizba abò nawetka tej sej chëcz do zéńdzeniów.
    Na Kaszëbsce panôrz, rządzëcel ë òsoblëwò król sadiwôł nié na stółkù, leno na ławelnicë wew ławelny jizbie abò tej sej wew jaczi ze swòjëch stolëców.
    Przódë lat klôsztorë ë zómczi bëłë tima placama, dze przëjeżdżiwôł knéz abò król żebë rządzëc, scygac pòdatczi ë sądzëc prawie tam na stolëcë. Ławelnica sã słëchô do knézégò abò króla, a stolëców je wiele wicy, mòże bëc wiele wicy. Stądka je to takò, że na Kaszëbsce më ,,jedzemë do miasta”, co nie znaczi tëlé co do gardu, le to znaczi: do swóji stolëcë òbeńdë, krézu. To je kąsk takò, jakbë chto rzekł: ,,to naszé miasto” (wew znaczeniém: ‚plachc’); ,,më jedzemë leno tuwò na placu, niedalëk” (‚na placu’). Ze sparłãczeniégò kaszëbiznë z pòlaszëzną sã wzãło to lëchòrozmienié, że Kaszëbi mają fùl stolëców (w rozmieniém z wësoka: ‚stolic’), do cze sã kąsk prziłożëła Wòlskô Marila, czej pisa:
    Sétmë miastów òd dôwna
    Wadzy sã ze sobą,
    Jaczé to je z nich
    Wszech Kaszëb głową:
    Gduńsk – gard czësto wielny,
    Kartuzë – gard bëlny,
    Swiãté Wejerowò,
    Lãbórg ë Bëtowò,
    Pòbòżnô Kòscérzna
    Ë Pùck përzëna.
    Në jo, jô bë tuwò jesz dopisôł dosc tëli gardów (ë dzysôdnia téż wsów), co są miastama; wezmë: Swiecé, Dërszewò, Stôłpskò, Darłowò, Stôrogôrd (Gduńsczi), Szczecëno, Stôrgôrd (Szczecëńsczi), Chònice, Kòsalëno, Miastkò, Kãpice, Bòbòlëce, Szczecynkò, Grifiô, Dëmin, Strzôłów, Rostoka, Wòłogòszcz, Cedyniô, Mëslëbòrze, Kamiéń, Złotowò, Wôłcz ëtd.
    Z tëch wszëtczëch gardów je czile taczëch kąsk wôżniészëch, jakno wezmë Szczecëno, Sławno, Stôłpsk czë Gduńsk. Jesz na wiéchrz, dzysôdnia na Pòmòrsce le dwa zestrzód tëch gardów są wòjewódzczé, co mają karna swòjich miészëch gardów.
    Je wiedzec, że nie wszëtczé te gardë, leżą wew Gduńsczim wòjewództwie, kò niejedné są krócy Szczecëna. Równak dzysô tragedné dzeje Pòmòrzégò sprawiłë, że Pòmòrskô kùltura sã òsta wnetk leno wew pòmòrsczim wòjewództwie. Równoznaczno je widzec, że ,,ławelnica kaszëbsczi kùlturë” mùszi stac we Gduńskù. Në jo, ten dzysdniowi kaszëbsczi dwór we Gduńskù na Straganiarsczi darżëcë je wiele za môłi ë za baro wcesniony midzë bùdinczi.
    DZYSÔ ju Gduńsk je leno kaszëbską stolëcą, kò ju nijak nie je ławelnicą !!!!
    Równak, przódë lat to prawie we Gduńskù Wiôldżi Swiãtopôłk II miôł swój zómk, na jaczégò placu pózni Krzëżôcë bùdowelë swój wrodżi zómk, co gò jesz pózni gduńsczónë rôd rozwalëlë. Téż wew Òlôwie, co dzysôdnia je dzélã gduńsczégò gardu, bëło carkwiszcze, dze ti knézowie bëlë chòwóny. Je ofen widzec, że prawie Gduńsk je kąsk wicy tą ławelnicą knézów Subisławłòwiczów, jakno jinszé gardë.
    Jo, gòsce mògą tuwò we Gduńskù z nama mieszkac, le jëma nijak nie je wòlno bëc czëszczëcelama naszégò gardu z naszi kùlturë, z naszi swiãti Wiarë ë z naszégò lëdu !!!!
    Wew dôwniészëch wiekach tak to bëwało, że Krzëżôcë, Prësôcë, hitlerowcë, ë nawetka Szwédë, kazëlë kaszëbiznã ë zabijelë Kaszëbów; në jo, tej sej bëlë téż taczi Pòlôchë jaż nadto rãdi procëm Kaszëbama. Terô to je baro wôżné, żebë Pòlôchë – dzysdniowi mieszkańcë naszi Kaszëbsczi – nadgrodzëlë Kaszëbóm stratë, zdrëszającë sã z Kaszëbama wew òdbùdowie jejich kùlturë. Nie jem Kaszëbą z ùrodzeniô, wic czësto wiém, co gôdóm !!!!
    Nikòmù, chto je ùtczëwi, nie słëchô sã òbsôdzac na Kaszëbów, wic nijak taczémù ni mògą przeszkôdzac tôfle:
    ,,GDUŃSK – STOLËCA KASZËB”
    ,,GDUŃSK – KASZËBSKÔ STOLËCA”
    ,,GDUŃSK – STOLËCA KASZËBSCZI”,
    – prawie temù, że ,,stolëca” to jesz nie je ławelnica;
    ë takò na wiéchrz, to antkama sã słëchô żëc wew prôwdze.
    Ti, co sã mają za skrziwdzonëch, że na zemi, dze przecygnelë, jesz nie wëmarlë prawòwiti gwëscëcele ti zemi, są zbójcama procëm kùlturze, ë nawetka sã òpòcuszkù rëchtëją do wënëkaniégò Kaszëbów, jakno to bëło kòl Pòmerénków ë Słowińców.
    Jo, to cëzy tej sej chcą òpanëwac zemiã Kaszëbów, ë òsoblëwò Gduńsk, robiącë wiôldżi trzôsk, że to je wina prawie nakrziwdowónëch Kaszëbów.
    Mie sã tuwò przëbôcziwô, mafijowi ùstôw, że co bë nie robił, to wiedno stracy; nawetka tej, czej Kaszëba mbdze sztelowôł sã na Pòlôcha. Le wej, pòmali takò sã dzeje na cawny Kaszëbsce. Në, żebë to nie bëło takò, jakno we Lwòwie, że Naddniestrzańscy Pòlónë, nôdôwniészé mieszkańcowie tamti zemi ju nick nie znaczą, bò są wënëkóné abò pòzabité przez Mòskalów ë jejëch pòjmańców ë janczarów – dzysô pòlasząco zwónëch Ùkrajińcama. Ten niekaszëbsczi Gduńsk mie baro przëbôcziwô miemiecczé czasë na Zôpôdny Pòmòrzce, czej do gardów mòglë le wchôdac ti Kaszëbi, co rozmielë ,,szprechac” pò miemieckù. Tej henëtny Kaszëbi chùtkò zabôczëlë swòji Grifòwi kùlturë. Tegò më ni mòżemë strzëmac, òsoblëwò temù, że dzysôdnia Gduńsk tej sej sã nazôd òpòcuszkù zmieniwô na miemiecczi ôrt.
    Në jo, dopiero jô jesz chcã warcëc do sprawë ,,kaszëbsczi stolëcë”: Mëszlã, że dzysôdnia ju nawetka wszëtczé stolëce gminów mają Bòsczé prawò zwac sã stolëcama ë wëstawic so tôfle ,,Kaszëbskô stolëca”, a Gduńsk mòże wëstawic leno tôfle ,,Stolëca Kaszëbsczi”, kò dopiërze naszô ,,ławelnica” je dalëk we Warszawie.
    Kòżdô kaszëbskô wies abò gard na wiéchrz je pò prôwdze – króm ùrzãdny sprôwnië – stolëcą czegòs tam. Wezmë naszô Lëniô je stolëcą wësziwków, a Kartuzë są stolëcą kaszëbsczégò ôrtu Swiãtégò Różańca.

    Le mòże sã szczerze nasmiôc, czej jaczi głupk abò pòjmańc nie wié, ë łże prost w òczë, gôdającë że w naszi kaszëbsczi mòwie je wicy miemiecczëch słowów jakno wew pòlaszëznie.
    Na naszi Kaszëbsce kaszëbskô mòwa królowa wew cawnych tësącu latach le òb pierszé trzësta lat. Pózni to bëła miemieckô gôdka ë pòlskô. Pòlôchë mielë le krótczi cząd òb 123 lata, czej kòl nich leno na dzélu zemiów królowa miemczëzna. Dzysôdnia Pòlôchë mają wew Słowarzu Bëlny Pòlaszëznë 6 rintów miemiecczëch słowów – ju nawetka nie zdrzącë na jinszé cëzé słowa. Równak wew słowarzu (!!) wszëtczëch kaszëbsczëch słowów ksãdza Sëchtë miemiecczëch słowów je cos kòl 4 rintë.
    Jaczi to głupk mô wëmëszloné, że ,,Kaszëbsczé nótë” temù nie są pisóné pò pòlskù, le pò kaszëbskù, żebë òpòcuszkù ògradzac pòlaszëznã !! Tec tédë, wew XVII wiekù, ë jesz długò òb czas pózniészi prësczi zarabczënë, tuwò pòlaszëzna królowa wew kòscołach ë na ùczbie relidżjë – jakno ,,swiãtô gôdka” – òb sétmë dniów w tidzeniu.
    Në, mùszã rzec, że wiele prôwdë je w tim, że stolëca Kaszëb je wiedno tam, dze lëdze są baro bùszny ze swi kaszëbiznë ë jã baro rôd pòkôzëją wszëtczima wkół. Téż, naszô kaszëbizna ni mòże bëc leno ,,cepeliadą” ani téż wew drëdżim czerënkù – bëc le tacowną ë blós dëchòwą.
    ,, Pójmë w przódk z kaszëbizną !!!! ” – jakno rzekł méster Trepczik Jón !!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here