Jak wyglądała dawna Gdynia? Kto w niej mieszkał? Na te pytania dość trudno odpowiedzieć z oczywistego powodu. Mała rybacka wioska jaką była Gdynia w dawnych wiekach na ogół nie zaprzątała uwagi jej współczesnych. Trochę jednak wiemy. Np. to, że wysłana z polecenia Władysława IV komisja poszukująca miejsca na wojenny port morski wskazała właśnie Gdynię jako najodpowiedniejsze do tego celu miejsce. T. Wenda był więc drugi.

Czytaj artykuły z działu Gdyńskie, arcygdyńskie

Wiemy, że w potopie szwedzkim, który pod względem strat, tak ludności, jak i infrastruktury, procentowo był bardziej niszczycielski niż II wojna światowa, Gdynia straciła 80% (!) mieszkańców. Po potopie odnotowano jedynie 2 gospodarstwa, czyli przed szwedzkim najazdem musiało być ich 10. Tu mała uwaga – przez „gospodarstwo” rozumiano na Pomorzu włość liczącą co najmniej 1 łan ziemi, czyli niespełna 17 ha. Wszystko, co poniżej, było określane jako „zagrodnicy”, „ogrodnicy” i in. W sumie mogło być więc w Gdyni więcej niż 10 rodzin, ale tego statystyki nie ujmowały.
Rzadko też Gdynia gościła na mapach. Wyjątek to mapa Getkanta z 1655 roku.

Najstarszy znany nam plan wsi pochodzi z 1731 roku, a sporządzony został w celu wyznaczenia granicy między wsiami Gdynia i Oksywie.

Na tym planie widać rzeczywiście 10 domów (gospodarstw), jednak nie należy do tej liczby przywiązywać zbyt dużej wagi.

Na planie mamy 4 obecne dzielnice Gdyni – samą Gdynię czyli obecne Śródmieście, Oksywie, Chylonię i Grabówek.

W czasach późniejszych zdarzało się, że fragmenty dzisiejszego miasta bywały przedstawiane na obrazach malarzy zafascynowanych pięknem tutejszego krajobrazu, jak np. F.E. Meyerheim, który w 1830 r. ukazał zatokę z perspektywy Kolibek.

Czy rysunek Scholtza z 1884 r. przedstawiający manewry floty cesarskiej pod Gdynią.

Wszystko to jednak niewiele mówi o samych mieszkańcach. Czy jesteśmy w stanie dowiedzieć się kto mieszkał na terenie obecnego miasta? Owszem. Pomocny dla tego celu okazuje się tzw. kataster frydrycjański z 1772-1773 roku, czyli kontrybucyjny spis mieszkańców okolicznych wsi dla późniejszego ustalenia wysokości podatków.
Spis ten zawiera jednak tylko nazwiska głów rodzin, a nie wszystkich, ale zawsze to coś. Dzięki niemu możemy prześledzić, jakie nazwiska występowały już w XVIII wieku na naszym terenie.

Oto one:

Chylonia – Mochetische, Pioch, Riska, Sobieczky, Soyke, Staroste, Wesserling, Wilma, Wolson, Woyciech.

Cisowa – Barent, Hilla, Krause, Lermwaasser, Nadolski, Schaefer, Skielnik, Wnik.

Oksywie – Bastk, Borck, Bornu, Borya, Censk, Deik, Elger, Glasa, Glombkowski, Gloss, Gombgowski, Haas, Krusa, Krzybkowski, Kurr, Labuda, Lorentz, Liss, Lofanozyk, Maltz, Markowsky, Mask, Munda, Petk, Petzke, Polag, Ponsk, Retske, Skotsch, Srekka, Strokka.

Obłuże – Borsk, Censteg, Foss, Glassa, Goik, Haaska, Klongina, Kog, Kopperschmidt, Krusa, Leynana, Mann, Mislich, Mroch, Petk, Polay, Reeg, Remmler, Reske.

Pogórze – Borsk, Borszk, Lipka, Polag, Prena, Pretzck.

Witomino – Bachem, Ballag, Becker, Klein, Pobick, Schnibjorn, Schoenbeck, Schwartz, Treder, Wosseffki.

Chwarzno – Barman, Dreuss, Groencke, Grugynsky, Kozlowsky, Labandt, Lengner, Linde, Luebner, Rode, Ronkowsky, Stahlke, Stech, Urbanski.

Wiczlino – Frosch, Kuhlig, Nokelsky, Rabackowsky, von Witzlinsky

Wielki Kack – Allmann, Bilowa, Doring, Grindl, Gromasky, Hatur, Helwarth, Hilbrand, Hytrick, Iwanowitz, Jazinski, Katur, Klicky, Konig, Kopper, Kopperschnmidt, Krakowski, Kranik, Krause, Kuzlinkowsky, Lebrikuscha, Lecina, Leibner, Lipka, Lukowsky, Masuhr, Mischker,  Moller, Morck, Nipina, Ratur, Scarzewski, Scripsitka, Splitha, Wodawa, Zmentowski.

Mały Kack – Axmann, Dobberstein, Donitzky, Dulski, Gursky, Haberkannt, Haness, Heydenreich, Heyn, Kamann, Kolberg, Kuhling, Moheth. Muller, Nadolski, Nokelsky, Pavels, Radolsky, Roedermann, Schoss, Stritzel, Unholdt, Werner, Woyke.

Redłowo – Krisen, Kuentz, Witstock, Johann.

Kolibki – Albeck, Becker, Bederschen, Bialk, Borck, Brand, Drzezinsky, Dzianowsky, Ehwalt, Gauter, Gilau, Hill, Janowsky, Kloss, Klotzke, Kniss, Krusche, Lipke, Majewsky, Malinowsche, Milewsche, May, Miszewsky, Muelke, Paleuchowsky, Petsch, Paweltz, Pasterke, Pioch, Plaper, Polentz, Posch, Ronau, Roehmelt, Runau, Schmidt, Voelckner, Zillian, Zingel.

Dwie uwagi. Po pierwsze czytając te nazwiska należy pamiętać, że większość tych ludzi była niepiśmienna i nie posiadała dokumentów. Urzędnicy z komisji radcy Rodena spisywali ich więc „na słuch” i zapisywali tak jak może to słyszeć Niemiec. W wersji polskiej mogłyby one wyglądać nieco inaczej.
Druga sprawa – brak w tym spisie samej wsi Gdynia oraz Grabówka. Wyjaśnienie jest proste – to był spis katastralny obejmujący głowy rodzin, które miały płacić podatki. Wieś Gdynia jako własność zakonna nie musiała być ujmowana w ten sposób – podatek nałożono całościowo na zakon. Sekularyzacja własności kościelnej nastąpiła nieco później.

W każdym razie warto się temu spisowi przyjrzeć. Kto wie ile z tych nazwisk występuje w Gdyni do dziś?


2 KOMENTARZE

  1. Nikt tam wówczas po polsku nie mówił, po niemiecku owszem, a głównie po kaszubsku. Najciekawiej byłoby mieć zapisane właśnie kaszubskie formy.

  2. Niestety, spis robili Niemcy i brali rzeczy fonetycznie, stąd czasem jedynie domyślamy się jak mogły brzmieć oryginały.
    Z doświadczenia wiem, że najlepiej polskie i kaszubskie nazwiska zapisywali Niemcy z głębi Niemiec, bo ich bezwzględna fonetyka pozwala na bardzo dokładnie odtworzenie oryginalnych nazwisk. Najgorzej wyglądało to w wykonaniu tutejszych Niemców, którzy obyci z językiem polskim chcieli zapisać coś i poprawnie i do wymówienia przez swoich rodaków. Wtedy powstawały „potworki”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj