Niemal każdy z bywających na plantach w Orłowie widział na trawniku w pobliżu wejścia na molo kamień z umieszczoną nań tablicą.

Wprawdzie nie wszyscy, ale wielu zadało sobie trud zbliżenia się i odczytania tekstu umieszczonego na tablicy. W ten sposób dociera właśnie do świadomości spacerujących niezwykła historia niezwykłego człowieka. Co równie istotne – człowieka ważnego dla historii Gdyni. Jego życiorys to gotowy scenariusz do filmy fabularnego.
Czytaj artykuły z działu Gdyńskie, arcygdyńskie
Od najmłodszych lat zaangażowany w działalność niepodległościową, po raz pierwszy zetknął się z carskim więzieniem, będąc jeszcze uczniem gimnazjum w Częstochowie. Studiował we Lwowie, Leodium (Belgia) oraz w Hawrze we Francji. Akces do legionów Piłsudskiego był dla niego oczywistością. Dołączył do nich, dezerterując z armii rosyjskiej, do której został wcielony w 1914 r. Od tamtej pory był wiernym druhem Komendanta, nawet kiedy przyszło do zamachu majowego w 1926 roku. Zdecydowanie jednak lepiej od Komendanta rozumiał znaczenie odzyskania przez Polskę dostępu do morza i ten właśnie kierunek stał się jednym z głównych motywów jego działań w niepodległej już Polsce.
Szybko stał się jednym z głównych propagatorów żeglarstwa wśród młodzieży, organizatorem obozów żeglarskich dla harcerzy i opiekunek harcerskich drużyn morskich. To on podobno rzucił znane przed wojną hasło „Ubierzemy Gdynię w las masztów!”. Jego ambicje i zamierzenia sięgały jednak dużo dalej. Jako prezes Ligi Morskiej i Kolonialnej usiłował otworzyć Polskę na nieznane dotąd rynki zagraniczne, m.in. afrykańskie. Temu miała służyć słynna „Elemka” – podróże do portów Afryki w celu nawiązywania kontaktów handlowych dla Polski.

Generał był ciekawą postacią pod każdym względem. Idąc za przykładem swego wodza, kiedy postanowił rozwieść się z żoną, zrobił to poprzez konwersję z katolicyzmu na kalwinizm. W tamtych czasach inaczej się nie dało. Unieważnienie małżeństwa odbyło się w przed sądem konsystorskim Synodu Wileńskiego Ewangelicko-Reformowanego.
Ślub cywilny natomiast wziął 14 maja 1934 roku w Urzędzie Stanu Cywilnego w Gdyni. Jego wybranką była także rozwódka Olga Elwira Stalińska z domu Neal.

Scenarzysta filmowy podkreśliłby zapewne wyjątkowo gorące uczucie, jakie generał żywił do swej drugiej żony. Zwróciłby też uwagę, że być może to ono stało się przyczyną jego przedwczesnej śmierci. Kiedy bowiem małżonka miała wrócić z podróży do Ameryki, generał postanowił przywitać ją jeszcze przed zawinięciem do portu. W tym celu ruszył z lotniska w Grudziądzu wraz z dwoma towarzyszami, by „złapać” na morzu statek zbliżający się do Gdyni.

Niestety. Kiedy samolot RWD przelatywał nad zatoką, w pobliżu orłowskiego mola nagle runął do wody. Pomimo natychmiastowej akcji ratunkowej podjętej przez polskich rybaków oraz dwie jednostki gdańskie nie udało się uratować żadnej z osób. Zginął gen. Orlicz Dreszer, kpt. Łagiewski i ppłk Loth.

Po sekcji stwierdzono, że ratunek nie był możliwy, ponieważ przy prędkości z jaką latał RWD uderzenie w wodę jest porównywalne z uderzeniem o skałę. Wszyscy już nie żyli, kiedy woda zalewała kabinę.

Zagadką pozostaje, dlaczego samolot wpadł do wody. Tej zagadki nie rozwiązano do dziś. Jedna z hipotez o dużym prawdopodobieństwie mówi o niebezpieczeństwie niskich lotów nad wodą. Podobno wielki obszar falującej wody w dole powoduje fałszywy odbiór rzeczywistej wysokości przez oczy człowieka. Pilot mógł zostać zmylony i znalazł się zbyt nisko, a wiejący wówczas wiatr dopełnił reszty. Śmierć generała odbiła się głośnym echem nie tylko w Polsce. Równie żywo i życzliwie odnieśli się do katastrofy gdańszczanie.

Na tym jednak nie skończyły się „przygody” generała. Zaczęto organizować pogrzeb. Depesze kondolencyjne napływały zewsząd. Warto wspomnieć (ze względów, o których później), że taką depeszę przysłał m.in. Goering i dowódcy niemieckiego lotnictwa. Na pogrzeb zapowiedziały się najwyższe władze państwowe. Pojawił się jednak pewien problem.
Przed zaplanowanym na 20 lipca 1936 roku pogrzebem chciano odprawić modły w kościele oksywskim. Jednak proboszcz stawił opór, twierdząc, że nie może wpuścić do kościoła rozwodnika i innowiercy. Zamknął kościół na głucho. Pat? Tylko chwilowy. Rozwiązanie znaleźli oficerowie biorący udział w uroczystości pogrzebowej, którzy… wymontowali drzwi kościelne i wszystko odbyło się wg założonego planu.

Tak jak zapowiedziano, w pogrzebie wzięły udział najwyższe czynniki państwowe z prezydentem Mościckim na czele.


W 1937 r. zorganizowano konkurs na mauzoleum, w którym miała docelowo spocząć trumna ze zwłokami generała.

Budowę zakończono dopiero w 1939 r. Mauzoleum szybko stało się miejscem odwiedzanym przez turystów z głębi Polski.

Przyszedł wrzesień 1939 roku. Po zdobyciu Oksywia hitlerowcy przystąpili do rozbiórki pomnika. Na pozór kolidowało to z depeszami kondolencyjnymi, jakie przysyłali na pogrzeb Dreszera, ale nie zaprzątali sobie tym głowy. Na dodatek wyjaśnienie udzielane w tej sprawie brzmi kompletnie niewiarygodnie.
Tłumaczyli mianowicie, że tak usytuowane mauzoleum, widoczne z morza, byłoby obiektem mylącym nadpływające statki. Tłumaczenie niewiarygodne, bo wystarczyło wpisać obiekt do locji i problem byłby rozwiązany. Na dodatek to wyjaśnienie nie zawierało odpowiedzi na pytanie, dlaczego trzeba było zniszczyć też podziemną część budowli, a także… eksmitować trumnę ze zwłokami Orlicz Dreszera. Do dziś nie wiadomo dokąd. Pomimo podejmowanych kilka razy przez pasjonatów historii prób odszukania szczątków generała, nie udało się znaleźć żadnych śladów.
Kamień w Orłowie wciąż pozostaje jedyną widoczną pamiątką po tym jakże ciekawym człowieku.

![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)

![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)
![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)







![Sho[r]T: Dłoń King Konga i mrugnięcie braci Marx, czyli jak Faruga z Borkowską chcieli odświeżyć ramotkę](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/kawaler-218x150.jpg)

![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Mikołaje na motocyklach 2025](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2025/12/DSC00090-Copy-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)


