Zbigniew Sajnóg o gdańskich szczurach.
Szczury
Zbigniew Sajnóg
Szczurów jest w naszym mieście pełno i mają się dobrze. Obserwowałem ich wielopokoleniowe rodziny zorganizowane na zapleczach licznych restauracji. Mają swoje ukryte przejścia, ale przecież ukryte nie nachalnie – i czytelne, i widoczne, może nawet uwidaczniane z pewną nutą ostentacji. Czują się u siebie, czują się dobrze.
Pewnego dnia obserwowałem, jak młody szczurek wspinał się na ustawione przy śmietniku krzesło i – pomimo nieprzyczepności gładzi politury – wyłaził naprawdę wysoko.
Innym razem, gdy szedłem rampą za niegdyś sławnymi delikatesami, jeden młodzieniec, podrostek – widać resztką zwierzęcego sumienia, instynktownie, na mój widok ukrył się pod samochodem. Przystanąłem i ucichłem. Z wolna, ostrożnie wyszedł spod maszyny. Okryty był jasnym, lekkim futrem, przez które przeświecał róż na piersi i na zgrabnych łapkach. Był świeży, czyściutki. Wąsy okazałe, czytelnie rozdzielone, w oku błysk. Pyszczek miał unerwiony i zadzierając nosek węszył – aż póki jakiś ruch w otoczeniu ostatecznie go nie spłoszył.
Obserwowałem też szczury stare, sztuki duże, dorodne, z futrem pobrązowiałym, miejscami wyraźnie czarnym, ujawniającym wiekowość i właściwe jej wielkie doświadczenie. Zapis przetartych szlaków, dobrze im znanych ścieżek w nie do końca zawalonych piwnicach pod naszym miastem, pełnych spalenizny, rozrzuconych kości i kto wie jakich skarbów.

Ach, nasze miasto. Możemy to wiedzieć, dostrzegamy łatwo, grunt osuwa się, zawala. Budowle ongiś najchlubniejsze pękają i na naszych oczach przechylają się niebezpiecznie. Powołani stwierdzają: posadowione na złych fundamentach.

Grunt przenicowany szczurzymi norami, siatką połączeń, traci swoją nośność. Naruszone są podstawy, więc ziemia się zapada.

Są tacy, co mówią – ale są też lisy, i jeże, i dziki i borsuki a i gatunki bardziej inwazyjne, nie wiedzieć skąd i egzotyczne!

Znajomy, doświadczony lekarz, praktyk i wypróbowany społecznik, doktor Bernard – tu zmilczę, nie ujawnię nazwiska – udziela wielu sugestii, przestróg i rad sprawdzonych. Ale, drogi doktorze, wydawać Kurier Epidemii byłoby bezcelowe, wzbudzałoby śmiech – gdzież zaraza?! Szczury czują się dobrze, są zdrowe, wypasione, a te młodziaki takie sympatyczne…
Zdjęcia wykorzystane w artykule: Zbigniew Sajnóg



![[foto] No limits](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/08/SAM_6474-218x150.jpg)
![[wideo, foto] Sho[r]t: Wielkomiasteczkowy Zenek Martyniuk i złe wiadomości dla radnego, czyli Letnie urodziny Gdyni](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/08/100lecielato-218x150.jpg)



![[foto] Chrzest „Wichra”](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/08/DSC08072-k-218x150.jpg)

![Sho[r]t: Najbardziej dyrektorski „Hamlet” na świecie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/Tragedyjo-Hamleta-fot-Przemyslaw-Jendroska-11-218x150.jpg)
![[wideo] BAZAR Inicjatyw Społecznych: Polskie Stowarzyszenie Pasjonatów Kowalstwa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/kowale-218x150.jpg)
![[wideo] BAZAR Inicjatyw Społecznych: mówi Cyprian „Cypis” Ożóg-Orzegowski](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/orzegowskimale-218x150.jpg)


![[foto] Wypłynięcie Pogorii](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/08/DSC4862-kopia-218x150.jpg)
![[foto] 11.08 Parada Morska w Gdyni (próba)](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/08/DSC07474-k-218x150.jpg)
![[foto] Beata i Bajm w Operze Leśnej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/08/DSC03633-kopia-218x150.jpg)





straszne!