„Lalka’89” w reżyserii Michała Walczaka w Teatrze Rampa w Warszawie.

               „Lalka” Bolesława Prusa przeżywa ostatnio swoisty renesans. Reżyserzy przypomnieli sobie o jej istnieniu i dzięki temu już niedługo zobaczymy nową wersję filmową w reżyserii Macieja Kawalskiego z Marcinem Dorocińskim i Kamilą Urzędowską, a także serial wyreżyserowany przez Pawła Maślonę z Tomaszem Schuchardtem i Sandrą Drzymalską. Twórcy teatralni także przygotowali adaptacje powieści, które zaskakują nowym spojrzeniem na „Lalkę”. Tytuł ten pojawił się już w tym sezonie w Teatrze Osterwy w Gorzowie Wielkopolskim i na scenie Teatru Dramatycznego w Warszawie.

               Niewątpliwie oryginalnym odczytaniem utworu Bolesława Prusa jest nowy spektakl w Teatrze Rampa, w którym przeszłość uwieczniona na kartach książki splata się z rzeczywistością wyjątkowego dla polskiej historii roku 1989, a także z współczesnością. Otrzymaliśmy dzięki temu nie tylko kolejną wersję historii Wokulskiego, ale fantastyczną opowieść o mieście, które Bolesław Prus kochał i wspaniale zobrazował, czyniąc nie tylko tłem, ale bohaterem utworu.

               Pomysł połączenia historii Stanisława Wokulskiego i jego niespełnionej miłości do Izabelli Łęckiej z warszawską rzeczywistością z 1989 r. wydawał się karkołomny, ale okazał się wyjątkowo ciekawy. Nie otrzymaliśmy bowiem prostej adaptacji powieści w odmiennych realiach, ale opowieść o ludziach i mieście, w którym kolejne pokolenia żyją, marzą i kochają. Kolejne sceny, niczym barwne kawałki szkła w kalejdoskopie, mieszają się, tworząc, często zaskakujące, połączenia motywów zaczerpniętych z „Lalki” Bolesława Prusa z obrazami Warszawy czasów transformacji, a także współczesnych. Na scenie spotykają się bohaterowie powieści z postaciami realnymi i fikcyjnymi. Kogo tam nie ma? Są: Grzegorz „Szczęść Boże! Ratuj się kto może!” Braun, Rafał Trzaskowski, Leszek Balcerowicz, Aleksander Kwaśniewski, a nawet sama profesor Maria Janion. Obok nich pojawiają się polonistka Marzena, szkolna psycholożka i zbuntowana maturzystka, znudzona lekturą opasłej powieści Prusa. Z niezwykłą lekkością bohaterowie przechodzą z jednego świata do drugiego, ale jednocześnie przedstawiają spójną historię, która pozwala widzowi bez trudu śledzić wydarzenia. Twórcy żąglują motywami, konwencjami, kontekstami, postaciami, a jednocześnie pilnują ram narracji, dzięki czemu przedstawienie jest czytelne dla każdego.

               Spektakl skrzy się humorem, często absurdalnym i opartym na skojarzeniach, czy odwołującym się do znanych widzowi motywów. Żarty nie są złośliwe, prześmiewcze, obraźliwe, co pozwala śmiać się szczerze, bez zażenowania i publiczność bawi się na tym spektaklu wybornie. Z jednej strony to zasługa świetnie napisanych dialogów autorstwa twórców scenariusza Michała Walczaka i Maxa Łubieńskiego, a także aktorów, którzy zachwycają swobodą, wiarygodnością i umiejętnością wspaniałej pracy zespołowej. To spektakl bardzo wymagający aktorsko, w którym trzeba odpowiednio podać żart, ale także znaleźć przestrzeń na chwilę refleksji. Artystom Teatru Rampa udało się to doskonale.

               „Lalka’89” to musical, więc niezwykle ważna jest w nim warstwa muzyczna. Twórcą muzyki do spektaklu jest Wiktor Stokowski, który skomponował do spektaklu utwory o dość różnorodnej stylistyce, ale wpisujące się w sceniczny klimat, a przede wszystkim stanowiące organiczną część przedstawienia. Nie mamy wrażenia, że akcja na chwilę się zatrzymuje, żeby mogła wybrzmieć kolejna piosenka, lecz jest przez nią rozwijana i stanowi integralną część opowieści.

               Dopełnieniem całości są oczywiście scenografia i kostiumy zaprojektowane przez Kamilę Bukańską. W spektaklu, w którym spotykają się różne przestrzenie i czas, muszą być one proste, a jednocześnie funkcjonalne. Na scenie pojawia się niewiele elementów scenograficznych, ale wsparte projekcjami wizualnymi i światłem, tworzą magiczne miejsce – Warszawę, jakiej już nie ma. Warszawę z Cricolandem przed Pałacem Kultury, Warszawę z pierwszym sex shopem na Marszałkowskiej, Warszawę brzmiącą disco polo, Warszawę z 1989 r.

               To kolejna po „Złym” Leopolda Tyrmanda arcywarszawska opowieść, którą z typowym dla siebie humorem i lekkością autor „Pożaru w burdelu” przetworzył na świetny musicalowy spektakl.  Jest to przedstawienie zaskakujące, wciągające, zabawne, a jednocześnie zostawiające miejsce do refleksji i wspomnień. Warto wybrać się do Teatru Rampa, aby przeżyć tą teatralną podróż w czasie.

Lalka’89 na podstawie „Lalki” Bolesława Prusa. Scenariusz: Michał Walczak, Max Łubieński.  Reżyseria: Michał Walczak. Muzyka: Wiktor Stokowski. Scenografia i kostiumy: Kamila Bukańska. Choreografia: Alisa Makarenko, Mariusz Lubawy. Projekcje: Piotr Zaczek. Występują: Kamila Boruta-Marszałek, Marcin Januszkiewicz, Klementyna Lamort de Gail, Agata Łabno, Dominika Łakomska, Agnieszka Makowska, Konrad Marszałek, Julian Mere, Anna Mierzwa, Karol Osentowski, Wojciech Rotowski. 5 czerwca 2026, czas trwania: 120 minut (jedna przerwa).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj