Wesołego POAlleluja!

W poświąteczny wtorek gruchnęła wieść o dyscyplinarnym zwolnieniu Zygmunta Zmudy Trzebiatowskiego. Nie wiadomo na razie, jakie były konkretne powody tej bardzo spektakularnej decyzji i kiedy ostatecznie zapadła. Czy była to realizacja refleksji zebranych podczas Wielkiego Tygodnia? A może śmigus-dyngus był tak skuteczny i PObudził do działania? Urząd odmawia podania konkretnych przyczyn, ale mam nadzieję, że presja społeczna spowoduje ujawnienie i poznamy przyczyny, bo na razie możemy tylko spekulować. Biorąc pod uwagę miejsce zatrudnienia, czyli Urząd Miasta Gdyni, nie sądzę, by chodziło o sprawy obyczajowe, jak niektórzy sugerują, lecz o przekroczenie uprawnień (np. nieuprawniony dostęp do ważnych dokumentów czy ogólnie przekroczenie uprawnień).  Ale to gdybologia, powinniśmy domagać się konkretów.

Oświadczenie Prezydent Miasta Gdyni ws. zwolnienia Zmudy Trzebiatowskiego

Przez blisko dwa lata Trzebiatowski miał największy wpływ na decyzje Aleksandry Kosiorek niczym Gríma „Gadzi Język” na zachowania króla Theodena. Inteligentnie manipulował dużą grupą ludzi i osiągnął nieoczekiwany, również dla niego samego, sukces. Budował swoje intrygi na naiwności ludzi rozczarowanych rządami ekipy Wojciecha Szczurka i stęsknionych za normalnością, umiejętnie dobierał akolitów i sprawnie eliminował zagrażających jego pozycji. Teraz, kiedy zniknął całkowicie parasol ochronny, łatwiej będzie się chyba przebić z prawdą o celebransie:

Czytaj Szopkę Świętojańską, która namawiała do zwolnienia Trzebiatowskiego

Potrzebne są nowe standardy jawności!

Mam nadzieję, że uda się stworzyć nowy model komunikacji społecznej w wymiarze konkretnym, czyli dostępie do informacji publicznej i przyjaznej współpracy z rzecznikiem prasowym. Tomasz Złotoś, nowy rzecznik, jest osobą kompetentną oraz doświadczoną i na pewno wie, jak powinna wyglądać taka komunikacja w cywilizowanym mieście, jakim na pewno Gdynia chce być.

Poznajmy się: Tomasz Złotoś, nowy rzecznik prasowy UM Gdyni

Trzebiatowski był ważnym ogniwem władzy i społeczność zainteresowana losami miasta ma prawo poznać szczegóły sytuacji.  Zwracam się z apelem do rzecznika i władz miasta o wprowadzenie nowego ładu informacyjnego w Gdyni. Zapraszam również obywatelskie media do wsparcia apelu poprzez wywieranie dobrze rozumianej presji w celu stworzenia nowego standardu informacyjnego. Niech początkiem będzie konferencja/briefing na temat zwolnienia Trzebiatowskiego, na którym zainteresowani dziennikarze będą mogli zadać ważne wg nich pytania. Społeczność zasługuje na jawność w zakresie spraw związanych z funkcjonowaniem miasta, które przecież finansują.

Życie polityczne PO Zygmuncie

Niby drobiazg, wszak to tylko jedna osoba, ale zwolnienie Trzebiatowskiego stanowi cezurę ponadindywidualną. To nie tylko osobista klęska i bezpowrotne zakończenie kariery politycznej jednego z najsprawniejszych manipulatorów, ale także, taką mam nadzieję, zakończenie  pewnego procesu, który hamował rozwój miasta.

Technicznie trzeba będzie, jeśli to jeszcze nie nastąpiło, odkleić Trzebiatowskiego od gremiów związanych z obchodami rocznicowymi i wyczyścić atmosferę. Najciekawsze będą jednak następne ruchy personalne na gdyńskim rynku politycznym.

Następna zmiana, jaką przewidują uważni obserwatorzy, to POżegnanie z wiceprezydentem Bartłomiejem Austenem, który był niejako w pakiecie z Trzebiatowskim i Kosiorek. Gdyby był­_a kandydat­_ka na przejęcie odpowiedzialności za edukację, być może rozważane byłoby POżegnanie z Oktawią Gorzeńską, ale to już mniej prawdopodobne, bo pochodzi ona już spoza dialogowego zaciągu i na edukacji się zna. Podobnie jest z kolejnym kandydatem, czyli wiceprezydentem Tomaszem Augustyniakiem, ale tutaj kluczem są już inne powiązania i rozgrywka wewnątrz PO.

A tak BTW: czy Aleksandra Kosiorek zapisze się do PO? Mimo wszystko nie sądzę, bo aktualna sytuacja jest wygodna dla PO – odpowiedzialnością za błędy będzie obciążana prezydentka, ojców sukcesów będzie wielu. Co dalej z Gdyńskim Dialogiem? W organizacji, która wygrała wybory prezydenckie doszło do wielu pęknięć, sporo rozczarowanych odeszło. Czy pomni błędów, jakie popełnili, stworzą jakąś nową siłę? Z jednej strony pokazali, że przy skromnych środkach i niewielkim doświadczeniu można tak wiele osiągnąć, ale czy suweren uwierzy jeszcze w kompetencje ruchu miejskiego? W Gdyni jest jeszcze miejsce na nową, niepartyjną siłę. Obecna sytuacja może ponownie ożywić aktywistów i sieroty po pięknej idei.

Wideo Wybory prezydenckie 2024 w Gdyni II tura: mówi Aleksandra Kosiorek (feat Zygmunt)

W tekście wielokrotnie POwałem. Powód jest jasny i prosty: mimo przeróżnych etykietek i koalicji w tej chwili Gdynią rządzi Platforma Obywatelska. W felietonie przed drugą turą opowiedziałem się za Szemiotem – nie ze względu na szczególny sentyment do partii politycznych, ale w oporze do Zygmunta Zmudy Trzebiatowskiego. Tak, tak – nie Kosiorek, ale Trzebiatowskiego, bo to on był mózgiem całej operacji, on wymyślił Kosiorek i osiągnął życiowy sukces wygrywając ze swoim dawnym pryncypałem.

Gdynia zasługuje na rzetelne informacje, czyli na kogo głosować 21 kwietnia i dlaczego?

Czy tak Zmuda „wymyślił” Kosiorek? Zobacz koniecznie na filmiku od 3:28

PO, które ponosi odpowiedzialność za Gdynię od grudnia zeszłego roku, realizuje krok po kroku program oczyszczania przedpola. Nie jest to sprint, ale z pewnością wyrzucenie Zmudy to najważniejsza decyzja personalna od wyborów. Czy będą dalsze? Czy nowa władza odetnie się od poprzedniej ekipy jeszcze konkretniej? Wiele stanowisk jest do zmiany a przecież suweren żądał zmiany totalnej, czego dowodem najdobitniejszym był wynik wyborów. Główni stratedzy w PO, czyli Tadeusz Aziewicz i Tadeusz Szemiot, mają się nad czym głowić, bo po wyborach prezydenckich rozpocznie się walka wewnątrz Platformy na wszystkich szczeblach i szable będą POtrzebne. Ale o tym chyba po wyborach. Oj będzie się działo, oj będzie (uśmiech).

Piosenka na pożegnanie: Ewa Demarczyk – Pocalunki….

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj