Powiedzieć, że wystawa Pejzaż malarstwa polskiego w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta była kontrowersyjna, to nic nie powiedzieć. Najsmutniejsze, co się chyba stało, kiedy patrzymy na to z naszego, lokalnego punktu widzenia, to pogłębienie podziału środowiska pomorskich artystów. Środowisko i tak już jest podzielone, co nie jest wielką tajemnicą, choć niewiele osób spoza środowiska o tym wie, bo niewiele osób interesuje się życiem artystycznym i towarzyskim pomorskiego środowiska sztuk wizualnych.

– Wystawa jeszcze bardziej nas podzieliła. Co szczególnie przykre, to wciąganie młodych malarzy w paskudne sytuacje. Mamienie ich chwilową sławą wynikającą z obecności w Zachęcie uważam za działanie nieetyczne. Ci młodzi, „zaczadzeni” przez starszych, mogą bardzo żałować tego udziału, ponieważ przylgnie do nich łatka uczestników „wystawy wstydu”, bo tak należy nazwać wystawę sygnowaną jednoosobowo przez Janusza Janowskiego, gdańskiego malarza i byłego już dyrektora najważniejszej galerii w Polsce – usłyszałem od jednego z artystów z gdańskiej ASP.

Nieskromnie, ale tęczowo: Maciej Świeszewski w Warszawie

Poniżej pełna lista artystów, których prace było przedstawione przez Janusza Janowskiego oraz galeria ze zdjęciami prac Krzysztofa Gliszczyńskiego (1-7), Macieja Świeszewskiego (8-9), Beaty Białeckiej (10-18), Zbigniewa Gorlaka (19-21) i Teresy Miszkin (22). Wystawa była wydarzeniem piętrowym, obfitującym w niecodzienne rozwiązania i skandale o czym napiszę w końcowym materiale podsumowującym całą wystawę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj