Trwa proces wyłaniania dyrektora Teatru Miejskiego w Gdyni. Zgodnie z gdyńską tradycją pewnie konkursu nie będzie. Oto krótki zapis sagi.

18 lutego wysłaliśmy zapytanie do Wydziału Kultury UM Gdyni:

Uprzejmie prosimy o odpowiedź na pytanie:

31 sierpnia 2021 r. mija kolejna kadencja Krzysztofa Babickiego na stanowisku dyrektora artystycznego Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza w Gdyni. Czy w związku z tym planowany jest konkurs czy Krzysztof Babicki będzie powołany na następną kadencję poza konkursem?

Odpowiedź:

Szanowny Panie,

informuję, że Pan Krzysztof Babicki jest dyrektorem artystycznym w Teatrze Miejskim im. Witolda Gombrowicza w Gdyni.

Dyrektora artystycznego zgodnie z regulaminem instytucji powołuje dyrektor naczelny Teatru, którym jest Pan Wojciech Zieliński.

Kadencja dyrektora naczelnego mija 31.08.2021.

Pan Prezydent jest w trakcie podejmowania decyzji o ewentualnym konkursie na w/w stanowisko.

6 maja zapytaliśmy ponownie:

Czy Pan Prezydent podjął już decyzję o ewentualnym konkursie na stanowisko dyrektora Teatru Miejskiego w Gdyni?

Tego samego dnia uzyskaliśmy odpowiedź:

Pan prezydent jest w trakcie podejmowania decyzji.

Tego samego dnia zadaliśmy jeszcze pytanie:

Czy wiadomo do kiedy Pan Prezydent podejmie decyzję?

Na to pytanie już nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Oczywiście ktoś powie: o co to całe „halo”? Kogo tam interesuje kultura i komunikacja społeczna w Gdyni? Pewnie ma rację, ale są osoby, dla których jest to ważne.

W artykule Sho[r]t: Co dalej z K. Babickim? W. Szczurek „jest w trakcie podejmowania decyzji” pisaliśmy m.in.:

„Prezydent Szczurek nie lubi konkursów. No chyba, że komisja konkursowa wybierze właściwego kandydata. Najlepiej jak będzie to urzędnik lub polityk (radny miejski lub dzielnicowy), sprawdzony w bojach i, przede wszystkim, lojalny. I żeby, broń Boże, nie był osobowością, która może zasłonić Króla Słońce, jak nazywają gdyńskiego wybrańca. Prowadząca teatr para Zieliński-Babicki uzyska przedłużenie bezkonkursowe i przez kolejne 5 lat na scenie przy ul. Bema będą serwowane odgrzewane kotlety. Krzysztof Babicki, niegdyś jeden z czołowych, polskich reżyserów teatralnych, dawno już się wypalił, odcina kupony od swych dawnych sukcesów (rzadko) lub się powtarza, nie walczy, nie poszukuje. Bo po co? Frekwencja jest, król zadowolony, gdyńska, w większości uśpiona publiczność, chyba też. A że się naśmiewają w Polsce z Babickiego i jego teatru? W Gdyni nie słychać…”

No tak, a co będzie, jeśli Minister nie zgodzi się na bezkonkursową procedurę? Pewnie jest to mało prawdopodobne, ale gdyby? Kadencja dyrektorów kończy się 31 sierpnia, więc rozpisanie konkursu nie wyłoni dyrektora/ów, który objąłby stanowisko 1 września. Czy Wojciech Zieliński (1948) wraz z Krzysztofem Babickim (1956) przez kolejne 5 lat poprowadzą scenę przy Bema? Pan Prezydent się zastanawia…

Czy jest w tym mieście jakiś dobry teatr? Czy w ogóle w tym mieście da się jeszcze żyć? I co to jest za miasto? Czy ktoś w tym mieście jest szczęśliwy? Czy związki trwają tu tyle, co przysięgi? A czy ktoś w tym mieście krzyczy z rozkoszy? Czy seks w tym mieście uwalnia, czy zniewala? Czy ludzie w tym mieście oglądają pornografię, czy robią zakupy w sex shopach? Czy burdele tego miasta są pełne? Wreszcie pytam, czy ludzie w tym mieście potrafią kochać. No więc? Będę was o to pytać, dopóki nas nie zamkną.

Justin Vivian Bond, Tango. Powrót do dzieciństwa, w szpilkach

Można się frustrować, że nie ma dyskursu, że miejski teatr, który powinien być sercem i duszą miasta, nie jest ważny, że kultura nie spełnia innej, niż rozrywkowa, funkcji itd. Ale właściwie po co? Przecież jest super.

Bo w Gdyni jest, jak jest (słowa pasują, wokalisty nie da się zmienić😊

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj