O „Murach Jerycha” w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. Magdalena Nilidzińska po raz pierwszy na łamach Gazety Świętojańskiej.

„Mury Jerycha” to autorskie przedstawienie Wojciecha Kościelniaka (scenariusz, reżyseria, słowa piosenek) wystawiane w ramach dyplomu Państwowego Policealnego Studium Wokalno-Aktorskiego im. D. Baduszkowej w Gdyni (PPSWA). Oparte jest na biblijnej historii o zdobyciu przez Izraelitów miasta Jerycho.

Dotknąć niewidzialnej, niezbadanej materii wiary, prześwietlić ogrom cierpienia, zważyć potencjał rozkoszy, zatonąć w bezmiarze ułudy i ocaleć – tak w przybliżeniu można przedstawić pracę absolwentów Baduszkowej. Reżyser dał młodym wędkę, a przynętę przygotowali sami. Ciała pulsowały, krew gotowała się, wzbijając elementarne cząsteczki tlenu do współbrzmienia z pytaniem stawianym przez Kościelniaka: Czy miłości pragnąc, można miłość zabijać? Czy w imię miłości można domagać się zbrodni?

Scena na platformie piasku wypełniona ruchem ciał, śpiewem – to obraz „Murów Jerycha” w reżyserii Wojciecha Kościelniaka. Odpowiedzialnymi za tło, kanwę zdarzeń są Bożena Ślaga-Śmierzyńska (scenografia, kostiumy) oraz Mateusz Pietrzak (choreografia). Widz staje przed monumentalnym dzięki sile głosów zjawiskiem starcia tytanów. Z jednej strony On, Twórca wszechświata domagający się posłuszeństwa – w tej roli zagadkowy, bezkompromisowy na scenie Natan Nogaj, z drugiej mieszkańcy Jerycha, miasteczka śpiewu, bezwładnie oddający się żądzy ciał i władcy Jerycha, Jabina, w postać którego wcielił się Piotr Sadkowski.

Artyści pod batutą Kościelniaka są bardzo energetyczni, naturalni w drżeniu każdej żyłki na ciele, jak w przypadku Julii Pawlak jako widzącej przyszłość Themi czy izolowanych drganiach ciała w scenie zbiorowej. Hipnotyczny taniec w kręgu, pulsacyjne ruchy ciał na drugim planie czy splecione wokół Kuglarza, Nikodema Bogdańskiego, unoszące go ponad głowy postacie, stanowią komentarz, oddzielają, jak również budują, sceny.

Całość akcji płynie wartkim strumieniem, bez zatrzymań. Spowolnienia dają się zauważyć w rozmowie Rachab i Leviego. Natalia Kłodnicka wraz z Igorem Teodorowiczem stanowią parę wyróżnioną w scenografii przez brak piasku na części sceny, gdzie przebywają we wspólnych scenach. Podkreślać to może odmienny charakter ich wzajemnej relacji. Powyższe postacie wraz z garbatym Alim, na scenie z dużą dozą emocji w mimice, gestach, intonacji głosu ucieleśnianym przez Dawida Kulę, stanowią hybrydę ludzkiej miłości.

Musical „Mury Jerycha” to pokerowy bilans zysków i strat życia w zależności od punktu odniesienia. Wojciech Kościelniak rozdaje karty, sprawdzając, co by było gdyby, a pretekstem niejako jest biblijna historia. Szacunek należy się reżyserowi i artystom za stworzenie wielowymiarowego dzieła.

Obrazek wyróżniający: Rzemieślnik światła, za: https://www.facebook.com/teatrmuzycznygdynia/photos/pcb.4461225060582073/4461218107249435

Mury Jerycha. Scenariusz, słowa piosenek i reżyseria: Wojciech Kościelniak. Muzyka: Mariusz Obijalski. Choreografia: Mateusz Pietrzak. Scenografia i kostiumy: Bożena Ślaga. Reżyseria światła – Tadeusz Trylski. Wystąpili: Maciej Badurka, Patryk Bartoszewicz, Julia Bednarz, Nikodem Bogdański, Jakub Cendrowski, Anna Głowacka, Sasza Hairulin, Kacper Jura, Natalia Kłodnicka, Karolina Kochańska, Magda Kowalska, Dawid Kula, Julia Łukaszewicz, Agata Ewa Mociak, Natan Nogaj, Julia Pawlak, Piotr Sadkowski, Aleksander Sajewski, Igor Teodorowicz, Piotr Wlekliński. Scena Nowa Teatru Muzycznego w Gdyni, 24 października 2021 r. (premiera 22.10), czas trwania: 2 h 50 minut (jedna przerwa).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj