Dwie przeciwległe wizje przyszłości naszego języka mają swoich zwolenników, którzy zdają się mieć zupełnie różne percepcje. Jedni, mówiąc o liczbach uczących się kaszubskiego, wręcz zabraniają mówić, że jest źle. Inni, patrząc na otaczający nas świat i biorąc pod uwagę światowe tendencje, nie dopuszczają żadnej nadziei. Zgodni są co do jednego – przyszłość na pewno będzie inna.
Kiedy byłem mały, język kaszubski słyszałem z ust pokolenia moich dziadków i części pokolenia moich rodziców. W swoim dziecinnym umyśle wytworzyłem teorię, że kaszubski to język tych, którzy przeżyli określoną liczbę lat. Zatem dziadkowie, jak byli mali, mówili po polsku, a moje pokolenie, kiedy będzie już stare, też będzie się posługiwało kaszubszczyzną. Nie analizowałem tego, po prostu mniej więcej tak to sobie wyobrażałem. Gdyby tak było, mielibyśmy do czynienia z niezmienną sytuacją – tak samo było 50 lat temu i tak samo będzie za pół wieku. Okazuje się jednak, że moi dziadkowie oraz ich koledzy i koleżanki mówili po kaszubsku jako dzieci, a nasze pokolenie… Nie oszukujmy się, będzie mówiło po polsku, chyba, że ten język będzie wyparty przez angielski, chiński, czy rosyjski.
Moja córka, która przyszła na świat w tym miesiącu, na pewno nie będzie miała w głowie takiej wizji językowej różnorodności, jak moje dziecięce przekonanie. Jedna jej babcia mówi do niej po polsku, rodzice po kaszubsku. Być może w wieku kilku lat wpadnie jej do głowy myśl, że kiedyś mówiło się po polsku, ale tata i mama są za młodzi i mówią po kaszubsku. Na pewno świat, w którym stare pokolenie gôdô, średnie rozmieje, a młode pòlaszi odchodzi w zapomnienie. Rocznik 2020 będzie widział kaszubski jako mowę określonych ludzi o określonych poglądach, którzy podjęli świadomą decyzję, być może pod wpływem świadomych narodowo rodziców, być może w wyniku buntu i niezgody na wynaradawianie.
Jak liczna będzie to grupa? Ciężko powiedzieć. Optymiści wierzą w edukację szkolną, która może pomóc nawet tam, gdzie rodzice nie tworzą żadnej możliwości kontaktu z kaszubskim. Pesymiści pytają „gdzie są te wszystkie wyedukowane dzieci? Ile z nich po szkole zamieni choćby słowo w nauczonym języku?”.
Lekcje kaszubskiego w szkołach, a od niedawna także dwujęzyczna edukacja, powinna odnosić sukcesy na dwóch polach: rozwinięciu kompetencji językowych do poziomu biegłego posługiwania się oraz uświadomieniu sensu mówienia w tym języku połączonym z nakierowaniem na środowisko, w którym można się swobodnie danym językiem posługiwać. Krótko mówiąc, trzeba nauczyć wszystkich czasów, odmiany, fonetyki i literatury oraz pokazać, gdzie i dlaczego warto tę wiedzę wykorzystać. Są miejsca, gdzie młody człowiek nie ma co liczyć na ani jeden z tych elementów. Lekcje polegają na zabawie (bo inaczej dzieci zrezygnują i kasa się nie będzie zgadzać), a nawet jak czegoś się uda nauczyć, dziecko nie ma ani jednego miejsca, osoby, czy sytuacji, w której użyłoby kaszubskiego. Nie jest jednak fatalnie. Przekonałem się o tym, kiedy umawiałem się na wywiad z nastolatką, która została najlepszą zawodniczką w strzelectwie sportowym, a trenuje w Kartuzach. Chciałem przygotować także materiał do kaszubskiej redakcji i biorąc pod uwagę lokalizację, obstawiałem, że na jakieś 70% będę mógł nagrać wypowiedź trenera w naszym języku. Nie miałem nadziei na kaszubski wywiad z samą zawodniczką, ale coś mnie pchnęło, by ją o to poprosić. Odpowiedziała, że chyba nie da rady, ale „spróbuję, najwyżej materiał będzie do usunięcia”. Po krótkiej rozmowie wiedziałem, że powiedziała to ze zwykłej skromności, a jej kaszubski powinien być przykładem dla wielu nauczycieli, czy dziennikarzy posługujących się tym językiem w pracy. Skąd dziewczyna zna kaszubski? Ze szkoły. Te kilka lat chodzenia na zajęcia przyniosły konkretną kompetencję, którą wykorzystała, kiedy została o to poproszona. Czy używa tego języka na co dzień? Nie. System spełnił zatem pierwsze zadanie, ale z drugim nadal sobie nie radzi – nie ma środowiska, w którym młody człowiek może swobodnie mówić po kaszubsku i mieć poczucie sensu takiego działania.
O ile nasza edukacja będzie na tym samym lub nieco wyższym poziomie, będziemy mieli w przyszłości sporo osób znających kaszubski, ale niewielu posługujących się nim. Będzie można zapraszać wybitne osobowości do studia i rozmawiać z nimi, jakiś himalaista opowie na lekcji kaszubskiego o swojej wyprawie, znana aktorka będzie w stanie poprowadzić imprezę, być może w każdej firmie będzie można poprosić o kaszubskojęzyczną obsługę, wówczas znajdzie się ktoś, kto chodził na kaszubski i nauka nie poszła w las. Będzie trzeba ich jednak sprowokować do wykorzystania swoich kompetencji.
Z pewnością, aby mogła istnieć swobodna konwersacja, będzie potrzebne życzliwe środowisko. Ludziom coraz ciężej będzie się przemóc i zagadać do nieznanej ekspedientki po kaszubsku (choć może to dobry pomysł na prowokowanie do rozmowy), ważne jest, aby były miejsca znane z tego, że można w nich mówić po kaszubsku. Trzeba tutaj uważać na nazywających się „działaczami” hipokrytów. Znam masę osób władających kaszubskim, ale robiących to tylko do kamery, bo prowadzenie swobodnej konwersacji we własnym języku jest dla nich fanaberią. Takie osoby zniszczyłyby wysiłek stworzenia środowiska, w którym wszyscy czują się komfortowo. Trzeba jasno powiedzieć, że szkodnicy, instrumentalnie wykorzystujący nasz język, nie mają miejsca przy stole ludzi mówiących naturalnie po kaszubsku – nawet, jeśli jest to ich drugi lub trzeci język. Są to bowiem osoby bardziej naturalne w mówieniu po kaszubsku, niż ci, którzy widzą sens jedynie w prezentowaniu, a nie praktykowaniu języka.




![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)




![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)