Rozmawiamy z Barbarą Grzenią – kierowniczką placówki Biblioteka Mały Kack (ul. Łowicka 51), związaną z Miejską Biblioteką Publiczną od niemal trzydziestu lat, a wcześniej – z oddziałem przy ul. Śląskiej w Gdyni. Placówka ta została jednak zlikwidowana, a wszystkie katalogi i zbiory zostały przeniesione do Małego Kacka.

– Przestrzeń dolna biblioteki jest przeznaczona dla małych dzieci, do 10 lat, część górna dla młodzieży i dorosłych. Na piętrze znajdują się między innymi 28-metrowe półki na książki. Magnesem jest zjeżdżalnia dostępna dla dzieci od 5. roku życia i dla dorosłych. Przyciąga ona nie tylko ciekawskich, ale także wyzwala bardzo dużo emocji, które do tej pory nie były dostępne w przestrzeniach bibliotecznych. Na zewnątrz budynku latem będzie dostępna czytelnia – obecnie na stałe stoi punkt czytelniczy, ławeczka, latem będą dodatkowo wyniesione duże pufy – informuje rozmówczyni.

W tej otwartej przestrzeni znalazły się fantazyjne regały, jaskinia gamingowa, zaułek do cichego czytania, przestrzeń warsztatowa, konsola PlayStation 5 oraz gry planszowe, a także ksiądełka – nowy rodzaj bibliotecznego zbioru, składający się z książeczki oraz zabawki, zachęcające dzieci i rodziców do wspólnego spędzania czasu przy lekturze.

Biblioteka Mały Kack powstała w miejscu dawnego Gdyńskiego Centrum Kultury. W budynku działa Rada Dzielnicy Mały Kack oraz znajduje się Przystań Sąsiedzka, jedna z siedmiu, jakie funkcjonują w gdyńskich bibliotekach.

– Co można robić w Przystaniach Sąsiedzkich? Niezależnie od wieku, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Kluby rodzica, zajęcia dla seniorów, pogotowie lekcyjne dla młodzieży. Wymianki odzieży i książek. Warsztaty rozwoju osobistego, ogrodnicze, artystyczne i kulinarne. Doradztwo psychologiczne, zawodowe i prawne. Szachy, szydełkowanie, nauka angielskiego. Projekcje filmowe, spotkania podróżnicze, wykłady o historii Gdyni… – mówi kierowniczka biblioteki o idei sąsiedzkich spotkań. Jak dodaje, można również skorzystać z kuchni, sprzętu i materiałów w taki sposób, żeby samodzielnie zorganizować zajęcia lub spotkanie.

Wielu ludzi wraca po pandemii, lubi czytać książki, trzymając je w rękach, jednak duże zapotrzebowanie jest na e-booki w abonamencie Legimi. Biblioteka Gdynia oferuje bezpłatny dostęp do Legimi czytelnikom posiadającym kartę biblioteczną Gdyni i nieposiadającym zadłużeń na koncie. Baza Legimi to dostęp do ponad 60 000 ebooków, w tym do klasyki, bestsellerów i nowości.

– W planach naszej biblioteki są spotkania z lokalnymi poetami, działania dla dzieci, które zwyczajowo przyciągają tłumy zainteresowanych. Czytelnikami są też obywatele Ukrainy, ale oni szukają książek po polsku dlatego, że chcą się nauczyć naszego języka, korzystając nawet z książeczek dla dzieci. Raczej nie szukają książek po ukraińsku w naszej placówce – zaznacza Barbara Grzenia.

Imponujące wnętrze ma swoje tajemnice – trudno rozszyfrować, kto jest odpowiedzialny za projekt budynku i przestrzeni. Na stronie Biblioteki Gdynia można przeczytać: „Wnętrze Biblioteki Mały Kack zaprojektował Maciej Walczyna, właściciel studia architektonicznego Trop Design”. I rzeczywiście, na FB tego studia można znaleźć zdjęcia budynku. Na stronach UM Gdyni czy na stronach branżowych (np. sztuka-architektury.pl) informacja jest następująca: „Pracownia SIM Architekci opracowała projekt kompleksu oświatowo-sportowego mieszczącego się w Gdyni przy ulicy Łowickiej. W ramach przedsięwzięcia zbudowano salę gimnastyczną z zapleczem sportowym oraz salami dydaktycznymi i bibliotekę, która jest jednocześnie siedzibą Rady Dzielnicy i Centrum Sąsiedzkiego. Projekt zrealizowano dzięki Amerykańsko-polskiemu Stowarzyszeniu Oświatowemu oraz Gminie Miasta Gdynia. Budowa Przystani Łowicka 51 kosztowała ok. 5,8 mln zł, z czego 1,4 mln zł pochodziło ze wsparcia w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych”.

Czytelnictwo w Polsce

Przy okazji rozmowy o nowej placówce bibliotecznej w Gdyni, zachęcamy do zapoznania się z wybranymi danymi dotyczącymi czytelnictwa w Polsce (za: bn.org.pl)

Badania czytelnictwa prowadzone są zwykle na ogólnokrajowych reprezentatywnych próbach ludności (zwykle powyżej 15 lub 18 roku życia), a ich podstawowym celem jest ustalenie społecznego zasięgu i odbioru prasy lub książki.

Badania czytelnictwa prasy i książki, chociaż dotyczą podobnego tematu, prowadzone są jednak w ramach osobnych projektów, z zastosowaniem odmiennej częstotliwości i metodologii. Badania czytelnictwa prasy realizowane są z dużą częstotliwością (co najmniej raz na miesiąc) i mają głównie zastosowanie komercyjne, ponieważ odbiorcami wyników badań są wydawcy prasy, reklamodawcy i domy mediowe.

Badania czytelnictwa książek – inaczej niż badania prasy – realizowane są ze znacznie mniejszej częstotliwości. Najbardziej znane badania czytelnictwa książek w Polsce prowadzone są na zlecenie Biblioteki Narodowej. Pierwsze badanie tego typu zrealizowane zostało w roku 1975, a następne w 1988. Od roku 1992 badania te są już prowadzone regularnie i powtarzane w cyklu dwuletnim, a od roku 2014 corocznie. Badania mają przede wszystkim na celu określenie odsetka osób, które w ciągu roku przeczytały przynajmniej jedną książkę. Kryterium to umożliwia określenie podstawowego wskaźnika czytelnictwa w Polsce.

Wg badań z 2018 r. przeprowadzonych na zlecenie Biblioteki Narodowej przez TNS (TNS Polska – agencja badawcza, zajmująca się badaniem opinii publicznej, powstała w wyniku połączenia TNS OBOP i TNS Pentor) wskaźnik czytelnictwa w Polsce wyniósł 37%. Oznacza to, że taki właśnie odsetek respondentów podjął jakąkolwiek aktywność związaną z czytaniem książek, od jej przekartkowania począwszy, na uważnej lekturze skończywszy. Wg badań najnowszych (2021/22) czytelnictwo w Polsce wróciło do poziomu sprzed pandemii. Oznacza to, że trend spadkowy został trwale powstrzymany.

Na pytanie o lekturę co najmniej jednej książki w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie twierdząco odpowiedziało 38% respondentów. Wynik ten nie zaskakuje, jeśli za referencyjny przyjąć rok 2019 – ostatni przed nadzwyczajnymi okolicznościami spowodowanymi pandemią COVID-19. Odnotowany w 2020 roku niewielki wzrost czytelnictwa nie stał się początkiem trendu wzrostowego. Ograniczenia pandemiczne, w tym edukacja szkolna dzieci w domu i praca zdalna, przyniosły w pierwszym roku pandemii nieco większe zainteresowanie czytaniem, a w drugim – zauważalne zmęczenie.

Najczęstszym źródłem czytanych książek są zakupy, przy czym w czasie pandemii wzrosło znaczenie sprzedaży online.

Zamknięcie bibliotek w wyniku przepisów ogólnokrajowych lub z powodu miejscowego wzrostu zakażeń w latach 2020–21 ograniczyło dostęp do książek osobom rzadziej kupującym i mogło wpłynąć na niższy poziom czytelnictwa – spadek czytelnictwa jest podobny do zmniejszenia wypożyczeń z 18% do 13%, co dowodzi, jak ważną rolę pełnią biblioteki publiczne w utrzymaniu poziomu czytelnictwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj