Recenzja pierwszej premiery Teatru Miniatura pod wodzą Michała Derlatki.

Najnaj poznaje teatr

Niecodzienna premiera odbyła się w niedzielę 27 października 2019 roku w Teatrze Miniatura w Gdańsku. Niecodzienna, bo skierowana do niezwykłego odbiorcy – najnajów, czyli najnajmłodszych – dzieci w wieku od pół roku do 3 lat. Przedstawienie „Cztery pory roku” zainaugurowało otwarcie Sceny Najnajów, czyli spektakli dla tej grupy widzów. Dzięki nim dzieci zapoznają się z teatrem w sposób profesjonalny i artystyczny.           

Przedstawienie opowiada o następstwie pór roku i o charakterystycznych zjawiskach w świecie natury. Troje aktorów: Edyta Janusz-Ehrlich, Piotr Kłudka, Piotr Srebrowski tworzą na scenie fantastyczny tercet, który z pełnym profesjonalizmem prezentuje typowe dla różnych okresów roku sytuacje – wiosenne słoneczko i kiełkujące rośliny, letnie słońce i męczący upał, jesienne mgły i deszcze, albo zabawy na śniegu. Wszystkie sceny zostały zaplanowane w sposób bardzo wyrazisty, interesujący i pobudzający wyobraźnię. Mnie najbardziej zachwyciło „lepienie” bałwanka z Edyty Janusz-Ehrlich, a następnie topienie się bałwanka w pierwszych ciepłych, wiosennych podmuchach.

Cztery pory roku w Teatrze Miniatura: fragment spektaklu (próba medialna)

„Cztery pory roku” to spektakl bez słów, choć pełen dźwięku. Aktorom towarzyszy muzyka Vivaldiego i naśladujące odgłosy natury głosy aktorów oraz powstające w sposób naturalny szumy i szelesty tworzone przez rekwizyty. Właśnie rekwizytom warto się przyjrzeć z uwagą, bo to nie wymyślne, stworzone w teatrze przedmioty, ale rzeczy codziennego użytku, które zyskują nowy wymiar – piłki, folia malarska, arkusze szarego papieru. Szczególnie interesujące było wykorzystanie płacht folii malarskiej, poruszanych przez aktorów i przypominających tumany snującej się po ziemi mgły, a potem zwisających z chmur, jak strugi jesiennej ulewy. To ciekawe wykorzystanie zwykłych przedmiotów nie tylko pobudza wyobraźnię dzieci, ale pokazuje im teatralny sposób prezentowania świata.

Nie zabrakło też ukłonu w stronę dorosłych, którzy towarzyszyli najnajom na widowni, czyli odrobiny humoru. Ważne miejsce w tym spektaklu odgrywał ruch sceniczny i jego zaplanowanie przez Ulę Zerek podobało się chyba wszystkim – małym i dużym widzom, ciekawiło lub bawiło w zależności od wieku odbiorcy.

Cztery pory roku w Teatrze Miniatura: mówi Tomasz Maśląkowski

Reżyserowi, a jednocześnie scenografowi i twórcy scenariusza, Tomaszowi Maśląkowskiemu należą się wielkie gratulację za interesujący pomysł i realizację, która była równie dobra, jak pomysł. Polecamy wszystkim najnajom i ich rodzicom.

Obrazek wyróżniający za stroną Facebooka Teatru Miniatura

Cztery pory roku. Scenariusz, scenografia i reżyseria: Tomasz Maśląkowski. Muzyka: Antonio Vivaldi. Choreografia: Ula Zerek. Występują: Edyta Janusz-Ehrlich, Piotr Kłudka, Piotr Srebrowski. Teatr Miniatura, Gdańsk, premiera 27 października 2019, czas trwania: 40 minut i 15 minut zabawy po spektaklu. Dla dzieci od 1 roku życia i bliskich im dorosłych.

Cztery pory roku w Teatrze Miniatura: mówią E. Janusz-Ehrlich, P. Kłudka i P. Srebrowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj