“I… jakoś to będzie!” wg „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza w reżyserii Idy Bocian w Teatrze Gdynia Główna.
„Pan Tadeusz, czyli Ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem” Adama Mickiewicza to chyba najsłynniejsze dzieło literatury polskiej. Znane, bo omawiane w całości i fragmentach na różnych etapach edukacji. A jednocześnie zapomniane, bo większość młodych ludzi, która zetknęła się z tym utworem na lekcjach, stara się o tym zapomnieć zaraz po maturze. Dziewiętnastowieczna składnia i leksyka utrudniają zrozumienie tekstu i czerpanie przyjemności z poznawania tej niezwykle barwnej historii romansowo-obyczajowo-przygodowej. Piedestał, na którym stawiany jest „Pan Tadeusz”, nie pozwala dostrzegać scen pełnych humoru, bo jak tu się śmiać, czytając poważny poemat o dziejach narodu i sprawach dla ojczyzny istotnych, tęsknocie za krajem i pięknie przyrody. Gdzieś, wśród tych ważnych spraw, gubi się dowcipny dialog, zabawna sytuacja, barwność postaci i ich historii, a nawet piękno samego języka. Jak to wszystko wykorzystać i pokazać na scenie w 90 minut? A jednak się udało.
Swoją interpretację „Pana Tadeusza” Ida Bocian oparła na najważniejszych elementach fabuły i kilku wybranych postaciach brawurowo zagranych przez tylko dwoje aktorów – Martę Jaszewską i Jakuba Kornackiego. Najpierw poznajemy Telimenę (Marta Jaszewska) i Tadeusza (Jakub Kornacki), którzy przy biesiadnym stole rozpoczynają flirt i choć młodzieniec nie jest pewien, czy nadobna niewiasta jest tą samą, która urzekła go rankiem w ogródku, to i tak nie potrafi jej się oprzeć. Przy tej samej biesiadzie poznajemy historię sporu Asesora z Rejentem o Kusego i Sokoła. Potem kolejne sceny nakreślają kolejne wątki i szkicują portrety bohaterów – Gerwazy (Marta Jaszewska) przedstawia Hrabiemu (Jakub Kornacki) historię zamku i swojej nienawiści do rodu Sopliców, Telimena snuje plany matrymonialne, a Tadeusz, choć zakochany w Zosi, nie potrafi odrzucić jej zalotów, szlachta radzi nad walką, a podburzana przez Gerwazego dokonuje zajazdu na Soplicowo, aby „wymieść śmieci”, a następnie zostaje pokonana przez Moskali, zaś śmiertelnie ranny ksiądz Robak (Jakub Kornacki) wyznaje kim jest i kończy spektakl pojednaniem ze starym klucznikiem. Znalazło się nawet miejsce dla zaprezentowania obyczajowości szlacheckiej i poznaliśmy przepis na bigos, który jest obowiązkowym finałem każdego polowania.

Sceny spektaklu łączą się w spójną całość, która w pełni oddaje treść i ducha utworu Mickiewicza. Jednak chyba najważniejsi stają się w tym przedstawieniu bohaterowie. Szczególnie Telimena, Tadeusz, Gerwazy i Ksiądz Robak. Ich motywacje, dążenia, działania pokazują nie papierowych bohaterów, ale postaci pełne życia, ludzkich wad i zalet. Telimena – kokietka i uwodzicielka, a jednocześnie kobieta o czułym sercu, której jednak nie udało się, mimo dojrzałego wieku, zdobyć męża, co jest jej pragnieniem i potrzebą, w celu zapewnienia sobie stabilnej przyszłości. Naiwny Tadeusz zakochany w Zosi, ale ciągle ulegający urokowi Telimeny. Gerwazy – zgorzkniały, stary człowiek pełen złości, dążący do zemsty, gotów zniszczyć wszystkich Sopliców, który ostatecznie wybacza temu, którego nienawidził najbardziej. Wreszcie Ksiądz Robak, czyli Jacek Soplica, najbardziej tragiczna postać, którego spowiedź porusza serce każdego, nie tylko klucznika Rębajły. Duża w tym zasługa świetnej interpretacji Jakuba Kornackiego.
Aktorzy to ogromna zaleta tego spektaklu. Marta Jaszewska i Jakub Kornacki zmieniają się na naszych oczach z jednej postaci w drugą i w każdej są wiarygodni. Mówią słowami epopei, wydobywając ich urok, dowcip lub tragizm. Skłaniają widza do śmiechu, ale i do refleksji. Bawią nas: zalotna Telimena, rozmarzony Hrabia, odkrywający niedostatki urody Telimeny Tadeusz czy „rozbrykana” Zosia (w tych trzech rolach Jakub Kornacki). Gorzkie słowa Gerwazego (Marta Jaszewska) nie pozostawiają nas obojętnymi. Aktorzy wykazali się szerokimi możliwościami, zarówno komicznymi, jak i dramatycznymi, za co należą im się wielkie brawa.

Warto też zwrócić uwagę na scenografię, a właściwie jej brak. Czarna podłoga, czarne ściany, a do tego dwa statywy z mikrofonami i trzy stoliki, które w zależności od ustawienia stawały się stołem biesiadnym lub kuchennym, zamkiem, barykadą lub łóżkiem. Do tego kilka rekwizytów – dwa pasy materiału, dwie maczety, główka kapusty i już – więcej nie potrzeba. Może jeszcze trochę światła. Właśnie ono pełni niezwykłą rolę w ostatniej scenie, kiedy nie dłonie Jacka i Gerwazego spotykają się w uścisku, ale ich cienie widoczne na łożu śmierci…
Warto zobaczyć ten spektakl, który zamknął tak wiele treści i emocji w tak skromnej formie. Nie jest to wierna adaptacja i nie zastąpi lektury „Pana Tadeusza”, ale myślę, że może zmienić niechętny stosunek wielu osób do tego utworu i pomoże docenić jego piękno.
I… jakoś to będzie wg „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Scenariusz i reżyseria: Ida Bocian. Wystąpili: Marta Jaszewska, Jakub Kornacki. Teatr Gdynia Główna, 19 czerwca 2020, czas trwania: 90 minut (bez przerwy).

Od Redakcji
Premiera spektaklu była zapowiadana na 3 kwietnia:




![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)




![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)