Stwierdzić, że Neapol wciąż pamięta Diego Armando Maradonę, to nic nie powiedzieć. Najweselsze miasto Włoch kocha Diego, co tam kocha – w mieście panuje kult Maradony.

Dwa lata temu zmarł jeden z najlepszych graczy w historii futbolu. Różne plebiscyty różnie go rangują, ale poniżej podium nie schodzi. Sukcesy reprezentacyjne ma niepodważalne (mistrzostwo i wicemistrzostwo świata), ale w piłce klubowej dopiero w Napoli coś naprawdę osiągnął. Przede wszystkim dwukrotnie wywalczył scudetto (jedyne mistrzostwa Napoli), dodatkowo Puchar UEFA, Puchar i Superpuchar Włoch – wszystko to przez siedem sezonów (1984-91). Neapolitańczycy, mimo że minęło już ponad 30 lat, wytrwale uprawiają kult boskiego Diego, dziesiątki sklepików i kafejek, tysiące gadżetów – miasto jest zalane Maradoną. Kto wie, może w tym sezonie drużyna prowadzona przez Luciano Spalettiego z Piotrem Zielińskim w składzie zdobędzie pierwsze od 33 lat scudetto, ale z pewnością nikt z piłkarzy nawet nie zbliży się do Boskiego Diego. Maradona przegrał poza boiskiem, ale w Neapolu jest bożyszczem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj