O Fangorze wiemy już prawie wszystko – a o wystawie w Pałacu Opatów? Wszechstronna i konstruktywna refleksja powystawowa.
Fangor na 100-lecie urodzin
100-lecie urodzin Wojciecha Fangora przyniosło wiele wydarzeń głównie w Polsce. Obok ekspozycji w Pałacu Opatów mistrza op-artu szczególnie fetowano w stołecznym CSW, Toruniu, Radomiu i w Fangorówce, rodzinnej willi malarza. Choć kurator wystawy „Wojciech Fangor. Poza obraz” Wojciech Zmorzyński najwcześniej rozpoczął przygotowania (jak mówią dobrze poinformowani z niemałymi problemami ze strony kuratora innej wystawy), gdańska wystawa była ostatnią w tym pochodzie i zakończyła się spektakularnym sukcesem: 58 tys. odwiedzających to powojenny rekord, kurator Zmorzyński z pewnością zostanie uhonorowany Pomorską Nagrodą Artystyczną, wcześniej kurator zdobył nagrodę O!Lśnienie 2023. O Fangorze jest głośno od lat, prestiżowi artystycznemu z czasem zaczął towarzyszyć sukces finansowy (w 2020 pośmiertny rekord Polski – więcej tutaj).

Najpełniejszą prezentacją twórczości malarza i rzeźbiarza była wystawa w Centrum Sztuki „Znaki Czasu” w Toruniu. Takie wyróżnienie propozycja Krzysztofa Stanisławskiego i Renaty Sargalskiej zawdzięcza efektownemu wyeksponowaniu mozaik zdobiących dworzec Warszawa Śródmieście i całościowej koncepcji II linii warszawskiego metra, jest też „Kucie kos” (w formie wielkoformatowego wydruku).

Na zdjęciu: Takie wyróżnienie propozycja Krzysztofa Stanisławskiego i Renaty Sargalskiej zawdzięcza efektownemu wyeksponowaniu mozaik zdobiących dworzec Warszawa Śródmieście i całościowej koncepcji II linii warszawskiego metra. Foto: Piotr Wyszomirski
Oryginalniejsza wydaje się za to koncepcja Wojciecha Zmorzyńskiego, który szczególnie potraktował okres początkowy artysty. Odbiorca nieznający bliżej twórczości mistrza op-artu mógłby nawet dojść do wniosku, że Fangor to bardziej autor obrazów malowanych na zamówienie ideologiczne niż wg wskazań „Teorii pozytywnej przestrzeni iluzyjnej”. Będę się jednak upierać, że ważniejsza od socrealizmu była wystawa w Solomon Guggenheim Museum w Nowym Jorku w 1970 r., która rozpoczęła drogę na szczyt światowego op-artu. Jednak przypominanie, wg niektórych wypominanie mistrzom ich słabości jest potrzebne, dlatego bardzo bym sobie życzył, by Zmorzyński przedstawił na wielkiej wystawie z okazji 100-lecia urodzin bolesną złożoność życia i twórczości Güntera Grassa. Czy monografie wielkich twórców powinny mówić prawdę „do kości” czy koncentrować się na najważniejszych momentach formujących? – Zmorzyński wydaje się być zwolennikiem pierwszej koncepcji.
Co i jak zobaczyliśmy na wystawie „Wojciech Fangor. Poza obraz”?
Pokazano 206 dzieł z polskich muzeów i kolekcji prywatnych: 106 obrazów, 90 rysunków, 7 plakatów, 2 rzeźby i film. Zorganizowano 63 lekcje muzealne, 17 warsztatów, 21 oprowadzań kuratorskich, a także oprowadzania w języku angielskim i ukraińskim, dla generacji 60+, w Polskim Języku Migowym, z audiodeskrypcją, wydano katalog w wersji polskojęzycznej i angielskojęzycznej. To dużo i… mało.
Jak to robią inni?
Od wielu lat muzealnictwo i wystawiennictwo rozwijają się bujnie na całym świecie. Żeby nie popadać w kompleksy i depresję, warto przyjrzeć się temu rozwojowi w Polsce na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy, by mieć porównanie ze zdarzeniem oliwskim. Gigantem, dorównującym gigantycznej przestrzeni, jaką zajmuje Pawilon Czterech Kopuł Muzeum Sztuki Współczesnej, który jest oddziałem Muzeum Narodowego we Wrocławiu, była wystawa „Abakanowicz. Totalna” (kuratorki dr Barbara Banaś i Iwona Dorota Bigos, którą pamiętamy z Gdańska).Przestrzeń, wizualia, internety, merchy, nawet taki drobiazg jak bezpłatny, dwujęzyczny podręczny przewodnik, wiele pomysłów i nade wszystko całościowa wizja – to pewnie przez dziesięciolecia niedościgły dla nas wzór.
Przeklikaj koniecznie: Abakanowicz. Totalna, 19.12.21-28.08.22, Pawilon Czterech Kopuł
Można też trochę skromniej, ale kontekstowo, jak na wystawie „Przesilenie. Malarstwo Północy 1880–1910, Muzeum Narodowe w Warszawie 18/11/22-5/3/23 , na której kuratorzy (Agnieszka Bagińska, Wojciech Głowacki) pokusili się o zestawienie nieznanego u nas malarstwa z polskimi odniesieniami.
Wystawa Łempicka @ Muzeum Narodowe w Krakowie, 9.09.22-12.03.23 (kurator Światosław Lenartowicz) wygrała w cuglach w konkurencji merchy i sklepik:

Na zdjęciu: Sklepik na wystawie Łempickiej: gadżety nie są najważniejsze, ale przedłużają radość wspomnienia… Foto: Piotr Wyszomirski
Przeszywająca wystawa „Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego ze Lwowa” 28.11.22-31.03.23, podobnie jak całe Muzeum Narodowe w Poznaniu, imponuje nowoczesnymi oprowadzeniami internetowymi. To zresztą staje się już po prostu standardem, co udowadniają inne muzea.
To tylko wybrane przykłady wystaw tradycyjnych, bo na świecie coraz większą popularnością cieszą się i są coraz lepsze muzea cyfrowe i wystawy multimedialne:
Przykłady można mnożyć, ale choćby podane w konfrontacji z nami wskazują nam miejsce, w którym się znajdujemy. Dodatkowy zmysłowy bonus został zaserwowany 14 lutego, gdy w Pałacu Opatów zatkała się kanaliza i wiadomy zapach towarzyszył oglądającym dość trwale.
Ten ostatni „argument” to nie złośliwość, tylko uwypuklenie smutnego faktu: nie mamy godnej bazy do prezentacji sztuki współczesnej. Fangor zajął cały pałac a gdzie wizytówka każdego muzeum, czyli kolekcja stała? (w tym przypadku chodzi o sztukę współczesną). Pałac Opatów wymaga przystosowania do realiów XXI wieku, NOMUS to bolesna i droga porażka, ale niestety do przewidzenia, bo wyrósł na zgniłych fundamentach. Nasze muzea w internetach i 3D itp. to po prostu dramat.
Co dalej?
Sukces wystawy Fangora potwierdza głód wydarzeń w sztukach wizualnych. Pamiętam z dawnych czasów wizytę Greenawaya, wystawy Damiena Hirsta czy Gilberta & George’a, ale mimo zainteresowania i prestiżu daleko im do zwycięstwa oliwskiego. Odbiorcy lubią sztuki wizualne, kolejni twórcy (choćby z naszych Łempicka i Fangor) wchodzą do maszyny pop kultury, stając się markami globalnymi przyciągającymi tłumy. Dlatego powinniśmy zawalczyć o sztuki wizualne na Pomorzu. Wprawdzie tegoroczny kalendarz nie zapowiada takiego wystrzału jak omawiana wystawa, ale warto przemyśleć i zwizualizować nowe wydarzenia. A może tak zrobić wielką wystawę Ewy Juszkiewicz, która coraz mocniej puka do bram światowego sukcesu?
Zanim to nastąpi można wiele zmienić w bieżącym obcowaniu ze sztuką w naszym regionie: wejść na serio w internety, 3d i merchy, uprzyjaźnić istniejącą, skromną bazę.
Na zdjęciu poniżej koszyk sensoryczny w Muzeum Narodowym w Krakowie. Foto: Piotr Wyszomirski

– to przede wszystkim kwestia decyzji i chęci tworzenia wizji rozwoju. Muzeów nie muszą obsługiwać znudzone, nieinteresujące się pilnowanym dobytkiem kiepsko opłacane osoby. Muzeum może być ważne!
Zanim przekonamy polityków do podjęcia epokowej wizji budowy centrum sztuki współczesnej z prawdziwego zdarzenia, jest wiele do zrobienia. A jak pokazał sukces wystawy Fangora, jest dla kogo.



![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)




![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)