W dniach 27 sierpnia–3 września 2022 roku mieliśmy okazję po raz kolejny spotkać się w Sopocie z teatrem dokumentalnym, bo właśnie jemu poświęcony jest Festiwal Teatru Dokumentalnego i Rezydencja Artystyczna Sopot Non-Fiction. To już jedenasta edycja przeglądu, którego źródłem stały się różnego typu materiały dokumentalne. Organizatorem festiwalu jest Fundacja Teatru BOTO we współpracy z Teatrem Wybrzeże, a kuratorami niezmiennie: Adam Nalepa, Roman Pawłowski i Adam Orzechowski.
Wyjątkową częścią tej imprezy jest spotkanie artystów i twórców – reżyserów, dramaturgów, aktorów, którzy w czasie rezydencji artystycznej w Sopocie pracują nad swoimi projektami teatralnymi, a efekty ich współpracy zostają zaprezentowane na kończącym festiwal pokazie Maraton Non-Fiction w formule work in progres. Widzowie stają się częścią procesu twórczego, bo nie tylko oglądają prezentacje rezydentów, ale biorą udział w dyskusjach z twórcami, które zapewne formują ostateczną wersję spektaklu.
Na Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże można obejrzeć przedstawienia, które powstały jako efekt poprzednich edycji festiwalu oraz inne spektakle reprezentujące nurt teatru dokumentalnego.
Na rozpoczęcie Sopot Non-Fiction na scenie Teatru Wybrzeże został zaprezentowany spektakl „Narodziny Wrogości” Wiktora Bagińskiego – reżysera i dramaturga. Pierwsza wersja tego spektaklu została pokazana w 2019 r. na Maratonie Non-Fiction jako efekt pracy rezydentów i nosiła tytuł „Zmurzynienie”. Bardzo interesujące było zobaczenie, jak zmienił się ten spektakl przez cztery lata. Punkt wyjścia został ten sam – Jünger i Borowski i ich topos Murzyna – symbolu moralnego upadku, klęski wizji wielkości i potęgi w białych togach kultury. „Murzyn” to symbol Innego. Najłatwiej tę Inność zobaczyć zewnętrznie – w innym kolorze skóry, chuście na głowie, obco brzmiącej mowie, jednak ona potrafi się ukrywać i maskować. „Dziś” obecnie jest inne niż cztery lata temu, zmieniła się nasza rzeczywistość, a wraz z nią wizja tego, co nadejdzie. „Inny” nie zniknie, zawsze będzie obok nas i w nas samych. Na zakończenie bardzo oszczędnego spektaklu reżyser stawia aktorom (Weronika Janosz, Paweł Charyton, Adam Borysowicz, Alan Al-Murtatha) pytania: Czy jeśli twój syn będzie rasistą nadal będziesz go kochać? Czego może nienawidzić twój syn? I chyba najtrudniejsze, na które nie otrzymuje od nikogo odpowiedzi: Czy w imię wyznawanych przez siebie wyższych wartości zabiłbyś człowieka? Te pytania, z którymi zostajemy po spektaklu, są niezwykle ważne. Gdzie są nasze granice? Jak bardzo są sztywne? Bo to właśnie na granicach, których nie wolno przekroczyć, rodzi się wrogość…
Kolejny spektakl, „108 kostek cukru” w reżyserii Agaty Puszcz, to monodram, który powstał na podstawie pamiętnika odnalezionego w gruzach po Powstaniu Warszawskim, a jego adaptacji dokonała Zuzanna Bojda. Bohaterką, a właściwie bohaterkami, są Irena Sierakowska, która zginęła w Powstaniu Warszawskim i Irena Sierakowska – współcześnie żyjąca krewna, która odkrywa przeszłość rodziny. To kameralna historia o wielkiej i małej historii, które zawsze się ze sobą splatają oraz o emocjach, których doświadczyły obie. Monodram powstał w ramach Wolnych Scen Inicjatyw Aktorskich.
We wtorek mogliśmy obejrzeć spektakl „NaXuj czyli miejsce dyslokacji rosyjskiego okrętu wojennego” w reżyserii Piotra Siekluckiego, którego scenariusz napisał Ziemowit Szczerek. To przedstawienie o Prezydencie Ukrainy Wołodymyrze Zełenskim – człowieku, który stał się symbolem Wolnej Ukrainy i niezłomności. Ale nie tylko o nim. To groteskowy spektakl o wojnie, która zaskoczyła Europę, Ukrainie i Rosji, które historia łączy, a współczesność dzieli, a nawet o Polsce. Kolejne sceny przeplatane piosenkami i partiami tanecznymi ukazują w sposób satyryczny rzeczywistość, z jaką przychodzi się nam mierzyć. Wołodymyr Zełenski (Michał Felek Felczak) choć stylizowany na Superbohatera nie jest pozbawiony ludzkich słabości, a przede wszystkim jest pełen lęku – z jednej strony paraliżującego, ale też zmuszającego do działania. Na tle ruin zburzonego miasta – lunaparku, tworzących scenerię spektaklu, do walki stają też upiory przeszłości i bohaterowie teraźniejszości. Na scenie pojawiają się wspierający prezydenta Upiór Kijowa (Katarzyna Krzanowska) strącający rosyjskie samoloty kiszonymi ogórkami i kamieniami z procy, zachęcający do walki stylizowany na Jokera Rasputin (Karol Śmiałek), wyłaniający się ze śmietnika historii i tam wracający sobowtór Putina (Sławomir Sulej), waleczny Bohun (Jacek Stefanik) śpiewający m.in. piosenkę „Soldat”, która jest wręcz antywojennym manifestem oraz wzruszony działacz kultury Hłodzimierz Władyszłap Praszto (Piotr Sieklucki) w ludowym stroju, z siatkami pełnymi darów, przybywający z pomocą, bo chce „by go za to chwalono” i przyda się fajny selfik na fejsa, pełen dobroci i współczucia, ale jednocześnie niemogący zapomnieć o dawnych krzywdach. Ten groteskowy, wręcz farsowy, spektakl zaskakuje swoją formą, ale jest ona najlepszym sposobem, aby śmiechem oswoić brutalną i pełną bólu rzeczywistość wojenną.

Następny wieczór znów był spotkaniem z Ukrainą. Odbyło się czytanie performatywne tekstów będących świadectwami konkretnych ludzi z Mariupola. Ich słowa czytane przez Martę Jankowską-Kalmus wypełniły przestrzeń Skweru BOTO i myśli słuchaczy. Wyboru tekstów i ich opracowania dokonała Marina Yurchenko, a przetłumaczyła je z języka rosyjskiego Danuta Przepiórkowska. Opiekę reżyserską na spektaklem „…moja śmierć to kwestia czasu…” sprawował Tomasz Kaczorowski.
W czwartkowy wieczór na Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże przedstawiono czytanie performatywne tekstu „Zero” w reżyserii autora Kuby Zubrzyckiego, któremu na scenie towarzyszyli Magdalena Boć, Sylwia Góra i Adam Nalepa. Widzowie zostali zaproszeni na zajęcia artystyczno-terapeutyczne w szpitalu psychiatrycznym. Z fragmentów budowany jest z jednej strony obraz konkretnych osób, które trafiły na oddział zamknięty i ich terapeuty, a z drugiej tekst dotyka katastrofalnej kondycji służby zdrowia w zakresie pomocy psychiatrycznej, szczególnie w stosunku do młodzieży i dzieci, wzrostu liczby samobójstw spowodowanych chorobami psychicznymi, znacznego zwiększenie liczby osób z problemami psychicznymi różnego typu. To bardzo ważny temat szczególnie w zakresie dostrzeżenia ogromnej zapaści psychiatrii dziecięcej i braku pomocy osobom w kryzysie psychicznym.
Dwa ostatnie dni festiwalu to Maraton NonFiction – spotkanie z rezydentami i obserwowanie efektów ich tygodniowej pracy. Jako pierwszy na scenie teatru pojawił się projekt „Deeptruth” grupy w składzie: Agnieszka Kijewska, Dominika Lignicka, Helka Rząsa, Paweł Sablik i Łukasz Twardowski. Pomysł zajęcia się problemem prawdy w teatrze dokumentalnym wydawał się interesujący, ale tak się nie stało. Otrzymaliśmy połączenie nudnej prezentacji ankiet dotyczących pracy innych grup rezydentów z mało przekonującą częścią, w której już ukryci za postaciami scenicznymi aktorzy próbowali pokazać, że nie wiemy, co jest prawdą. Nic z tego nie wynika, może ewentualnie poczucie zmarnowanego czasu.
Rezydenci z grupy Zakon pościelonych łóżek (Piotr Biedroń, Joanna Borchardt, Lena Laguszonkowa, Magdalena Smuk, Marzena Nieczuja-Urbańska) podjęli się pracy nad trudnym tematem – wojny w Ukrainie widzianej z innej perspektywy, z punktu widzenia Rosjan – żołnierza ruszającego na front, matki szukającej syna. A w tle zwykłe życie: festiwal arbuza, festyny, ale też dziwne rzeczy: niedająca się zdjąć bielizna, noga, która ożyła. Autorka – Ukrainka mówi o tym lekko i żartobliwie, ale jednocześnie widzowie nie zawsze dali sobie prawo do śmiechu. Dobry i mocny wstęp do ważnego spektaklu, który mam nadzieję niebawem zobaczymy.
Jako ostatnia pierwszego dnia zaprezentowała się na scenie grupa Akademia przebudzenia (Filip Krupa, Marta Parzychowska, Kalina Rzeźniak, Patrycja Wysokińska), która zainspirowała się „Akademią Przebudzenia” Edyty Górniak i historiami innych „przebudzonych” celebrytów. Niestety, na tym etapie trudno powiedzieć, jaki będzie ostateczny efekt. Więcej o projekcie dowiadujemy się z informatora niż z tego, co widzieliśmy na scenie. Przed tą grupą jeszcze dużo pracy.
W sobotnie popołudnie na scenie Teatru Wybrzeże pojawiły się kolejne grupy rezydentów. „Dream Club” przygotowany przez Kolektyw Sweet Spot w składzie: Anna Andrzejewska, Ewa Mikuła, Tomasz Tański i Piotr Urbanowicz podejmuje temat pracowników sezonowych na sopockim „Monciaku”. Odpowiedzi na postawione pytania o istotność takiej chwilowej pracy, czy o wpływ jej niestałości na człowieka ją wykonującego mogą być bardzo interesujące.
Następnie grupa Kilimandżaro (James Malcolm, Piotr Pacześniak, Aleksandra Samelczak, Jakub Załasa, Ewa Wiśniewska) zaprezentowała interesujący pod względem formy projekt-koncert „Kilimandżaro na tropie znikających meduz”. Była to muzyczna wędrówka po Sopocie, gdzie prawda jest jednocześnie fantazją, a fantazja może być prawdą.
Ostatni projekt „Zatrzymanie krążenia” przygotowany przez rezydentki: Natalię Gryczkę, Annę Mazurek, Mariannę Linde i Karolinę Szczypek to meta opowieść o rodzinie oparta na osobistej historii reżyserki, która przez ponad dwa lata próbowała wyjaśnić śmierć ojca. Autobiograficzna opowieść, to także pożegnanie i próba pokazania człowieka, o którym właściwie nikt nic nie wie.
Tegoroczny Festiwal Teatru Dokumentalnego i Rezydencja Artystyczna Sopot Non-Fiction zakończył się, ale za rok znów się spotkamy w Sopocie.
11. Festiwal Teatru Dokumentalnego i Rezydencja Artystyczna Sopot Non-Fiction, 23.08-3.09.2022



![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)




![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)

