Po sesji z 25 września, czyli piąty felieton radnego Norberta Anisowicza.

Tradycją stało się już, że na początku każdej sesji zastanawiamy się wśród Radnych, ile to kolejne posiedzenie potrwa. Przed obradami w dniu 25 września zakładaliśmy w najgorszym scenariuszu godzinę 17, a bardziej optymistyczną 16. Warto zwrócić uwagę jeszcze na fakt, że od teraz spotykamy się godzinę wcześniej, czyli o 11, zamiast zwyczajowej 12. Czy tym razem zgadliśmy, tego Czytelnicy dowiedzą się na końcu tego tekstu.

               Dla mnie to był trudny dzień, bo przez cały tydzień borykałem się z zapalaniem krtani, więc niemożliwe stało się zabieranie przeze mnie głosu, a mogłem skupić się jedynie na głosowaniach, których jak zwykle nie brakowało.

               Pierwszy projekt uchwały, jaki poznaliśmy, był zgłoszony w ramach inicjatywy obywatelskiej i dotyczył zniżek (bonifikat) na zakup gruntów gminnych. Twarzą tego pomysłu była mieszkanka tzw. Białego Zakątka przy al. Zwycięstwa 138, którego mieszkańcy byli najbardziej zainteresowani tymi zmianami. Należy podkreślić, że gdyby zmiany zostały przegłosowane, to objęłyby swoim zasięgiem całe miasto.

W skrócie: w Gdyni jest ok 175 domów, które zostały pobudowane na miejskim gruncie, przez co nadal właścicielem ziemi pozostaje Gmina, a właściciele domów płacą tylko za jej dzierżawę, która wynosi 1,37 zł brutto za metr kwadratowy. Przez to, że wartość gruntów wzrosła znacząco w ostatnich latach, to wielu osób nie stać, żeby go wykupić. Stąd pojawił się pomysł obniżki cen o min. 60%, aż do 68% w przypadku płatności jednorazowej. Pani wnioskodawczyni przekonywała, że Gminie bardziej opłaca się sprzedaż za 1/3 wartości, aniżeli czerpanie korzyści z comiesięcznej dzierżawy. Jednak Radni nie zgodzili się z taką argumentacją i stosunkiem głosów 1 za, 18 przeciw i 8 wstrzymujących się odrzucili projekt. Presje próbowali wywierać zebrani na galerii mieszkańcy, którzy w pewnym momencie wznosili okrzyki zachęcające do poparcia zmian.

Zobacz pełny zapis wideo sesji z 25 września

Kumulacja emocji nastąpiła w punkcie dotyczącym zmian w budżecie na 2024 rok. Tutaj naszym Czytelnikom należy przedstawić szerszy kontekst tej sytuacji. Zazwyczaj na każdej sesji do Rady Miasta wpływa projekt zmian w uchwale budżetowej, a wynika to ze zmieniających się potrzeb instytucji podległych Urzędowi Miasta. Jednak do tej pory dobrą praktyką było, że taki projekt wpływał na 14 dni przed sesją, żeby Radni mogli lepiej się z nim zapoznać. Niestety, nie tym razem. W tym przypadku o planowanych zmianach dowiedzieliśmy się w czwartek po południu, na 6 dni przed sesją. Zmiany opiewały na ponad 30 mln zł, a z najważniejszych usunięte zostało planowane odwodnienie Działek Leśnych czy droga rowerowa na Wielkopolskiej. W teorii miało być to przeniesione na przyszły rok, ale dopóki nie ma uchwały budżetowej, to wszystko może się zmienić. Znalazło się tam także wiele istotnych zmian, które wpływają na codzienne potrzeby mieszkańców, jak np. pieniądze dla rodzin zastępczych. Lecz przede wszystkim miało się tam znaleźć 500 tys. zł dla gmin dotkniętych powodzią.

Nie mogło być naszej zgody na akceptacje tak wielu niekorzystnych zmian przy poczuciu, że odrzucając je, opóźnimy wypłatę dla powodzian. Dlatego właśnie Przewodniczący Szemiot zapowiedział przerwanie obrad do czasu, aż Pani Skarbnik przygotuje zmianę bez tych kontrowersyjnych zapisów. Tym rozwiązaniem nie było zainteresowane grono Pani Prezydent, więc Rada Miasta odesłała projekt zmian w budżecie z powrotem do jej autorów w celu naniesienia zmian.

Wszystkie felietony z cyklu Sala 105 i okolice

Na koniec sesji w punkcie wolne wnioski dowiedzieliśmy się, że na stronie Gdynia.pl pojawił się kłamliwy artykuł, z którego wynikało, że Radni nie chcieli udzielić pomocy powodzianom i odrzucili projekt zawierający pomoc. Po zdecydowanej interwencji Przewodniczącego Szemiota artykuł został zmieniony.

Prawdopodobnie za tydzień odbędzie się sesja nadzwyczajna, gdzie pomoc dla powodzian zostanie uchwalona w budżecie.

Odpowiadając na pytanie zadane na początku tekstu, informuję, że tym razem sesja trwała od 11 do 19:30, a w przerwie mieliśmy do dyspozycji jedynie banany.

  • *tytuł od Redakcji

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj