Serce rośnie, gdy widzi się postawę Polaków w czasie zbrodniczej napaści Rosji na Ukrainę. Wystarczy przejść się chwilę ulicami Gdańska, by zaobserwować spontaniczne reakcje właścicieli sklepów czy jadłodalni.

– Chleb borodyński sprzedajemy od poniedziałku (28.02). Schodzi jak przysłowiowe gorące bułeczki, musimy zwiększyć produkcję – mówi pani Marta z cukierni-piekarni Mielnik. Kupiłem (9,70 zł) i sprawdziłem – polecam!

Zabawny w sumie gest w Barze Turystycznym:

I konkretna reakcja sklepu Lokaah:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj