Wyjątkowo nieprzystępny rok 2020 potwierdził wiele z ludowych wierzeń i przesądów. Rok przestępny od wieków uznawany za wyjątkowo pechowy to zły czas na życiowe zmiany – takie jak na przykład przeprowadzka.
Otwarcie nowej siedziby słupskiego teatru było planowane na jesień 2020, a nowy sezon artystyczny miał się rozpocząć uroczystą inauguracją i niesamowicie ciekawym wydarzeniem artystycznym – premierą „Szewców” Stanisława Ignacego Witkiewicza. Kiedy wiadome się stało, że nie będzie można zorganizować tej uroczystości, dyrektor Nowego Teatru postanowił zmienić formułę wydarzenia i symbolicznym przecięciem wstęgi miał być po prostu pierwszy spektakl z repertuaru wystawiony na nowej scenie – już wtedy dla jednej czwartej publiczności. Niestety, także ten plan okazał się nazbyt śmiały, bo w przeddzień zaplanowanego spektaklu ogłoszono całkowite zamknięcie teatrów. Maszyniści złożyli zatem przygotowaną do „Żony potrzebnej od zaraz” scenografię i scena znów opustoszała. Na szczęście, pracownikami zapełniła się strefa administracyjno-biurowa. Teatr w końcu ma porządne zaplecze techniczne, budynek jest przystosowany do wymagań osób niepełnosprawnych, a infrastruktura została powiększona o salę prób, salę konferencyjną, pralnię, kawiarnię, strefę relaksu czy strefę socjalną. Nowe pokoje gościnne i piękne, przestronne garderoby z łazienkami z pewnością poprawią komfort pracy aktorów i bez wątpienia będą wizytówką Nowego Teatru. Wszystko jest gotowe, jednak przestronna widownia, wygodne fotele i nowoczesne wyposażenie audiowizualne wciąż czekają na widza.
Nasuwają się więc refleksje na temat charakteru współczesnej epoki. Witkacy zapoczątkował metamorfozę w teatrze, zmienił podejście do konwencji i tradycji teatralnej, zaś współczesne multimedia jeszcze bardziej poszerzyły środki scenicznego wyrazu. W tym roku, może mimo woli, poszliśmy krok dalej – jeśli nie o krok za daleko. Nie da się zatrzymać „Szalonej lokomotywy” – synonimu cywilizacyjnego pędu, która od 1923 r., w którym Witkacy napisał tę sztukę, ogarnęła mechanizację, automatyzację i dzisiejszą cyfryzację. Skutkiem ponownego wykolejenia się jej w roku 2020 jest dominacja techniki nad aktem twórczym i ingerowanie w bezpośredniość relacji.
Inauguracją, pierwszym przedstawieniem zagranym w nowej siedzibie Nowego Teatru, był „Kupiec wenecki” w reżyserii Szymona Kaczmarka transmitowany na żywo w ramach jednego z najważniejszych festiwali teatralnych – Warszawskich Spotkań Teatralnych. To wydarzenie to bez wątpienia signum temporis nowej rzeczywistości: wirtualnej – i to na Wielką Skalę – jakby powiedział Witkacy.
Oto pierwszy raz na deskach nowej sceny aktorzy zagrali przy pustej widowni – dla widza wirtualnego, którego metaforą stały się ustawione na sali kamery. Szymon Kaczmarek, odpowiadając po spektaklu na pytania widzów, podkreślił, że przedstawienie trzeba było zaadaptować do nowych warunków zarówno scenicznych jak i kompozycyjnych. Należało zmienić nieco dominantę kompozycyjną, by wrażenia z ekranu były jak najbardziej tożsame z odbiorem bezpośrednim. I o ile to się udało, o tyle nie zmienia faktu, że żadna kamera nie jest w stanie oddać bezpośredniego kontaktu z widzem, dlatego aktorom grało się tym razem inaczej. Podkreślali, że szczególnie trudne były dla nich momenty, w których zaplanowana jest interakcja z widzem lub kiedy aktor oczekuje odzewu, reakcji publiczności. Niepewność wynikająca z poczucia nowości i przełomowości: nowa scena, nowe ustawienia scen, nowy rodzaj tremy i świadomość historycznej wagi tego wydarzenia to uczucia, które towarzyszyły im podczas tej realizacji.
Nie zabrakło też zauważonej przez widzów małej wpadki z mikroportem, dzięki której technika i aktorzy mieli okazję dowieść swojego profesjonalizmu. Ten niezgodny z planem epizod ekipa przekuła w sukces, dowodząc przy okazji faktu trwania wydarzenia w czasie rzeczywistym.
„Kupiec wenecki” Szymona Kaczmarka, najlepszy spektakl szekspirowski roku 2019, zachwycił widzów także tych przed monitorami, którzy często z bardzo daleka mogli tanio obejrzeć tę zachwycającą realizację – co w tym wszystkim – i nas zachwyca.
Dlatego w tej samej konwencji zostanie zrealizowana długo wyczekiwana premiera „Szewców” – sztuki patrona słupskiego teatru. Jeszcze w grudniu w Nowym Teatrze imienia Witkacego zostanie zrealizowany spektakl w uwielbianej przez Witkacego podwojonej perspektywie. To spektakl o rewolucjach: technokratycznej i biurokratycznej, oglądany przecież nomen omen z perspektywy rewolucji społecznej 2020 roku.



![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)




![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)