Strona główna Wybory 2024 Gdynia Komu i dlaczego powinno zależeć na konkursie na dyrektora Teatru Miejskiego w...

Komu i dlaczego powinno zależeć na konkursie na dyrektora Teatru Miejskiego w Gdyni?

0
VLUU L310W L313 M310W / Samsung L310W L313 M310W

O konkursach i kulturze w Gdyni, część I + petycja jako narzędzie demokracji.

Czy jest w tym mieście jakiś dobry teatr? Czy w ogóle w tym mieście da się jeszcze żyć? I co to jest za miasto? Czy ktoś w tym mieście jest szczęśliwy? Czy związki trwają tu tyle, co przysięgi? A czy ktoś w tym mieście krzyczy z rozkoszy? Czy seks w tym mieście uwalnia, czy zniewala? Czy ludzie w tym mieście oglądają pornografię, czy robią zakupy w sex shopach? Czy burdele tego miasta są pełne? Wreszcie pytam, czy ludzie w tym mieście potrafią kochać. No więc? Będę was o to pytać, dopóki nas nie zamkną.

Justin Vivian Bond, Tango. Powrót do dzieciństwa, w szpilkach

Gdyńskie konkursy

31 sierpnia 2025 r. mijają kadencje dyrektorów instytucji kultury w Gdyni: Krzysztofa Babickiego (Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni, trzecia kadencja) i Karin Moder (Muzeum Miasta Gdyni, pierwsza kadencja). W listopadzie niespodziewanie zrezygnowała z funkcji dyrektorki Konsulatu Kultury / Gdyńskiego Centrum Kultury Beata Nawrocka (pierwsza kadencja), tak tłumacząc swą zaskakującą decyzję: „Wprowadzane nowe zasady współpracy zmierzają do ograniczenia niezależności i działalności Konsulatu, na co nie wyrażam zgody”. To o tyle ciekawe, że przez ponad 7 miesięcy nie słyszało się o jakichkolwiek „nowych zasadach” w mieście, które było pogrążone w głębokim kryzysie politycznym po tegorocznych wyborach samorządowych.

Na dniach, jak podaje Urząd, mają być ogłoszone konkursy na głównodowodzących Muzeum (zamiar już został opublikowany) i Konsulatu. Niejasna, nie wiadomo z jakiego powodu, jest sytuacja z konkursem na szefa Teatru. Kultura w Polsce nie wzbudza u suwerena większych emocji, a co dopiero w Gdyni, która za miasto mocno stawiające na kulturę na pewno nigdy nie uchodziło. Za kulturę w mieście odpowiadał jednoosobowo przez wiele lat Wojciech Szczurek, który stosował w zarządzaniu swoją wersję zarządzania ręcznego (polecenia na telefon albo przez urzędników, unikanie konkursów itp.). Wraz z pokonaniem kryzysu politycznego w mieście z morza i marzeń odżywają nadzieje na realne zmiany, zapowiadane zresztą przez zwycięzców kwietniowej batalii.

O konkursach, czy raczej „niekonkursach” za Wojciecha Szczurka można napisać sporo i pisaliśmy od czasu do czasu. Ukuliśmy nawet termin GPWD, czyli Gdyńska Procedura Wyboru Dyrektora

Zobacz także:

[komentarz] Straszne skutki (nie)konkursu na dyrektora Teatru Miejskiego w Gdyni

[wideo] W Gdyni obywatele chcą naprawiać teatr! I przy okazji miasto

W. Szczurek nadal się zastanawia, więc jednak Babicki z przedłużeniem

Wszyscy za konkursem

– Stanowisko ZASP jest jasne: w teatrach powinny być konkursy na dyrektorów. Teatr Miejski nie powinien stanowić wyjątku – powiedziała nam Małgorzata Talarczyk, Przewodnicząca Zarządu Oddziału ZASP w Gdańsku.

– Ministerstwo jest za konkursami w kulturze – tak usłyszeliśmy od wysokiej rangi urzędniczki.

Oktawia Gorzeńska, wiceprezydentka Gdyni o konkursach i konsultacjach w kulturze (19 sierpnia 2024 r.): 19 sierpnia: za moment wrócę z odpowiedzią…

Dlaczego konkurs?

Bo można i należy. 31 sierpnia 2025 r. kończy się trzecia, bezkonkursowa kadencja Krzysztofa Babickiego. Choć do dobrego zwyczaju należy obwieszczenie chęci rozpisania konkursu na rok przed upływem kadencji (czyli w tym przypadku do 31 sierpnia 2024 r.), to nieogłoszenie tego zamiaru nie jest przeszkodą do rozpisania konkursu. Można go rozpisać w każdej chwili, oczywiście najlepiej jak najwcześniej, a „od ręki” wydać rozporządzenie i poinformować o tym, tak jak w przypadku konkursu muzealnego:

Bo tak zapowiadano w programach wyborczych: że ma być transparentnie, inaczej i lepiej. Bo należy dotrzymywać słowa danego wyborcom. Bo to się należy wszystkim: począwszy od załogi Teatru, który żył nadzieją konkursu a w tej chwili panuje w nim atmosfera jak w zepsutej oponie, po miłośników teatru, których trochę w szeregach suwerena jest (uśmiech). Po prostu, by się nie rozwijać zbyt długo: rozpisanie konkursu uzdrowi sytuację i przywróci sens. A nam się marzy jeszcze włączenie do procedury konkursowej wysłuchania publicznego, bo:

Teatr jest najważniejszy. Nie tylko dlatego, że jest najważniejszy.

Nie jest tajemnicą na poziomie wydarzeń z Roswell, że na godny konkurs napłyną godne oferty. Teatr Miejski ma potencjał, warto się o niego „pobić”. Po prostu, choć to cytat z kampanii i mamy dość takich pustych haseł: Teatr Miejski zasługuje na więcej!

Co z Babickim?

Oczywiście ma pełne prawo startować – po prostu jak każdy, kto ma ochotę. Kiedyś w konkursie „na Korwina” stawał Maciej Korwin – piszę tak żartobliwie, bo czasami „wszyscy” wiedzą, że obecnie sprawujący funkcję jest najlepszym kandydatem, ale on i tak staje w szranki konkursowe, nie obrażając się na organizatora. Czy wyobrażam sobie Teatr Powszechny bez Pawła Łysaka? Jasne, że nie, a konkurs jest i oczywiście Łysak startuje, a nie „załatwia” sobie bezkonkursowe przedłużenie. Dlatego Krzysztofowi Babickiemu też powinno zależeć na konkursie, w którym będzie mógł pochwalić się swoimi sukcesami i pokazac, że nie jest gorszy od innych.

Na razie wstrzymujemy się z oceną kilkunastu lat rządów Krzysztofa Babickiego. Nie będziemy się rozwodzić nad beznadziejnymi sytuacjami typu wielokrotne nagradzanie własnej żony, nieskończone odgrzewanie kotletów (wielokrotne powtórki tytułu) czy wiele innych, krępujących wszystkich i niesmacznych zdarzeń. Przedstawiamy tylko do przemyśleń zestawienie reżyserii z aktualnego repertuaru: połowa to produkcje aktualnego dyrektora naczelnego i artystycznego. Nie wiemy dokładnie, jak to wygląda w innych teatrach repertuarowych w Polsce, ale w Trójmieście Babicki rządzi – 6 tytułów na 48 ogółem Orzechowskiego w Teatrze Wybrzeże czy 5 +1 nareżyseria świateł na 29 ogółem Derlatki z Teatru Miniatura to przy kierującym gdyńską sceną małe Miki (uśmiech):

Krzysztof Babicki (13): Królowa śniegu, Śnieżka i krasnoludki, Lot nad kukułczym gniazdem, Kursk, Mistrz i Małgorzata, Dziady, Tango – Na pełnym morzu, Arszenik i stare koronki, Misery, Umrzeć ze śmiechu, Jądro ciemności, Kopenhaga, Niewolnice z Pipidówki.

Jacek Bała (4): Balladyna, Osiecka. Archipelagi, Prawiek i inne czasy, Czarodziejska góra

Rafał Szumski (3): Trzej muszkieterowie, Sen nocy letniej, Na Waleta

Tomasz Man (2): Dzień świra, Bóg mordu

Józef Opalski (1): Cafe Luna

Tadeusz Bradecki (1): Bankiet

Zbigniew Rybka (1): Prawda. Komedia małżeńska

Grzegorz Kempinsky (1): Następnego dnia rano

Petycja

[dobre praktyki u nas]: Czy Gdynia pójdzie śladem Słupska i Gdańska albo jeszcze lepiej?

Być może nadszedł czas na demokrację bezpośrednią w Gdyni. Tli się mała iskierka nadziei, że być może jednak zacznie być normalnie i po siedmiu miesiącach rozczarowań zaczniemy zauważać, że wybrańcy traktują serio suwerena. Zanim to nastąpi, wprowadzamy po raz pierwszy narzędzie demokracji semibezpośredniej i zapraszamy do podpisywania petycji. Podpisy zbieramy w realu i w internecie, zapraszamy do pomocy w działaniu. Jeśli ktoś chce podpisać petycję elektronicznie, czekamy na zgłoszenia. Można zażyczyć sobie nieujawnianie swojego nazwiska, ale redakcja musi je znać, byśmy nie ośmieszyli całej akcji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj