Felieton Norberta Anisowicza po sesji Rady Miasta Gdyni.

Po III sesji, 29/5/24

Mówi Norbert Anisowicz

W samo środowe południe odbyła się już trzecia sesja w nowym składzie Rady Miasta Gdyni. Rozpoczęła się standardowo: przyjęciem protokołu, ustaleniem porządku obrad i… bigosem! Tak, dobrze słyszycie. W odpowiedzi na propozycje radnego Aziewicza dot. przyjęcia stanowiska o 20-leciu członkostwa Polski w UE, radny Kłodziński wyszedł na mównicę i podzielił się swoimi wspomnieniami z gotowania bigosu w maju 2004 r. Przepisu nie podał, ale można domniemać, że był równie abstrakcyjny.

Po tym, jak wszyscy zastanowili się już, kiedy ostatni raz jedli kapustę, to przeszliśmy do dania głównego – projektów uchwał. Zmiany w budżecie? Wszyscy za. Zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej? Ponownie przegłosowane jednomyślnie. Nic nie zapowiadało, że kolejne danie zaraz spowoduje taką niestrawność.

Powyżej: mem sesyjny

Ból żołądka zaczął się przy projekcie o numerze 4.3 – ustalenie wynagrodzenia dla nowej Pani Prezydent. Szef klubu Gdyńskiego Dialogu wytłumaczył czemu Prezydent należy się tyle pieniędzy, ile w projekcie i poprosił o poparcie ich rozwiązania. Przewodniczący Rady Miasta Tadeusz Szemiot otworzył dyskusję i cisza. Nikt się nie zgłasza. Przewodniczący już miał wypowiedzieć sakramentalne „zamykam dyskusję”, aż tu nagle słychać krzyki z ostatniej ławki, gdzie siedzą radni Samorządności Wojciecha Szczurka. Do dyskusji wyrwał się radny Bartosz Bartoszewicz, który wyszedł z poprawką obniżającą to wynagrodzenie do tego, które miał Prezydent Wojciech Szczurek. Ruszyło to lawinę wystąpień: Strzałkowska, Bzdęga, Dzierżyński, a na koniec Gdyński Dialog poprosił o przerwę. Wówczas w kuluarach pojawił się Główny Specjalista Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski i przekonywał zebranych wokół radnych, iż te pieniądze się po prostu Pani Prezydent należą.

Zapis wideo III sesji RMG (29/5/24)

Relacja tekstowa na stronie gdynia.pl

Po wznowieniu obrad głos ponownie zabrał radny Dzierżyński i poprosił o… przerwę! Zgodę uzyskał i po kolejnych 15 minutach odpoczynku radni wrócili na salę i przeszli do głosowań. Poprawka naliczająca wynagrodzenie od dnia zaprzysiężenia Pani Prezydent przeszła bez większych kontrowersji. Potem na stół wniesiono deser obniżający te stawki do poziomu, jakie obowiązywały Prezydenta Szczurka. Tutaj stosunkiem głosów 17:10 zmiana pojawiła się w projekcie. A na koniec uchwałę w takim kształcie przyjęto 23 głosami „za”, 1 „przeciw” i 3 „wsztrzymujące”. Co ciekawe, klub Gdyńskiego Dialogu się podzielił i jego członkowie zagłosowali w każdej możliwej formule.

Na koniec małe podsumowanie: ile razy Pani Prezydent zabrała głos? Zero. Ile razy Pani Wiceprezydent Gorzeńska powiedziała, że pracuje dopiero od 5 dni i potrzebuje więcej czasu, aby odpowiedzieć na wszystkie wątpliwości do niej kierowane? Kilka razy. A co pojawiło się przez te 5 godzin obrad częściej niż przez ostatnie 5 lat? Wnioski formalne, które były składane co chwila.

Kolejne sesje zapowiadają się równie emocjonująco, więc zachęcam do śledzenia obrad, a może kolejnym razem inni radni podzielą się z nami i światem (transmisje posiedzeń Rady są ogólnodostępne w internecie) nowymi, intrygującymi skojarzeniami kulinarnymi?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj