Jednym z najciekawszych zjawisk na mapie teatralnego Pomorza w ostatnim czasie jest działalność słupskiego Teatru Osobliwego. O prezentację poprosiliśmy Agatę Andrzejczuk, założycielkę i prowadzącą Teatr Osobliwy.

            W 2018 r., kiedy rozpoczęłam pracę w Teatrze Rondo, do oferty stałych zajęć dołączyłam propozycję zajęć teatralnych dla dzieci i młodzieży z różnorodną niepełnosprawnością. Ponieważ wówczas, jak i obecnie, Słupski Ośrodek Kultury był jedynym miejscem na mapie kulturalnej miasta z tego typu ofertą, w krótkim czasie zgłosili się chętni śmiałkowie, którzy mieli chęć działać twórczo. Początkowo zajęcia miały formułę otwartej grupy warsztatowej, co oznaczało, że nie pracowaliśmy nad jakimś konkretnym przedsięwzięciem artystycznym. Nawet nie zakładałam tworzenia spektakli, a uczestnicy zajęć dołączali i odchodzili w dowolnym momencie. Każdy warsztat służył odkrywaniu i rozwijaniu umiejętności twórczych przy wykorzystaniu różnorodnych ćwiczeń i technik teatralnych.

W 2019 r. wyklarowała się stała grupa, grupa stałych bywalców i wtedy zamarzyło nam się stworzenie grupy teatralnej. Takiej z nazwą, takiej, która zaprezentuje dotychczasowe poczynania warsztatowe widzom, a przede wszystkim wystąpi na „scenie”, która zaczęła wówczas uczestników przyciągać swoją magią. Marzyli o „graniu roli” (to cytat z nich). I tak powstał Teatr Osobliwy…

Kiedy powstawał, był jeszcze tylko młodzieżowy, teraz w przewadze mamy dorosłych. Moi uczestnicy stali się międzyczasie pełnoletni, więc uczę się myśleć o Teatrze Osobliwym, jak o teatrze dorosłych. To starsza młodzież i dorośli w wieku 17-21 lat z niepełnosprawnością intelektualną, w tym z zespołem Downa. To osoby, które przede wszystkim czują potrzebę wyrażania siebie, bycia aktywnym i kreatywnym.

Założenia

Najistotniejsze to, że zajęcia i działalność Teatru Osobliwego nie mają charakteru terapeutycznego, co oznacza, że istotne, jak w każdym tego typu działaniu, są cele i wartości artystyczne. Co to oznacza dla mnie? Brak taryfy ulgowej z powodu doświadczanej niepełnosprawności! Nie zależy mi na tym, nie pozwalam sobie, by niepełnosprawność brała górę nad wyrazem artystycznym przedsięwzięcia. Nie chcę, by na scenie „grała niepełnosprawność”. Nie chcę, by ze sceny wybrzmiewała niepełnosprawność. Nie chcemy być postrzegani i „definiowani” przez pryzmat tej niepełnosprawności. W założeniu działania twórcze, które podejmujemy, są sposobnością do odkrywania przede wszystkim swoich potrzeb i możliwości, a przy okazji, siłą rzeczy, mierzenia się z własnymi ograniczeniami. Teatr niesie ze sobą moc transgresji, stwarza możliwości do przekraczania siebie, swoich granic. Teatr, który uprawiam, jest przestrzenią do współbycia, współistnienia osób z różnymi potrzebami, a także różnorodnymi trudnościami.

„Rzecz o złotej rybce” – premiera

Zobacz spektakl

2 lipca 2020 r. odbyła się pierwsza premiera Teatru Osobliwego: „Rzecz o złotej rybce”. Premiera on-line, ponieważ praca nad spektaklem też w dużej odbywała się on-line, w czasie pandemicznym. A wówczas marzyliśmy… Marzyliśmy o spotkaniu na żywo… I tak ten motyw marzeń i pragnień pognał nas w stronę znanej bajki. Więc zupełnie słuszne wydaję się stwierdzenie, że powstał z pragnień i potrzeb opowiedzenia o tym, co nas zajmuje.

Teatr Osobliwy wystąpił w składzie: Karolina Czujko, Hanna Czyż, Oskar Jędrzejewski, Igor Kaczmarczyk, Emilia Książek, Julia Synakowska, Karolina Poziarska, Karolina Żołecka

Scenariusz i reżyseria: Agata Andrzejczuk

Nagranie i montaż: Michał Giedrojć

Spektakl zdobył wyróżnienie w The Best Off // On-line – Konkursie na Najlepszy Projekt Teatru Niezależnego On-line

http://off-konkurs.pl/werdykt-the-best-off-online/

Organizatorzy planowali uroczystą galę, podczas której wręczone miały zostać nagrody i wyróżnienia, co niestety nie udało się ze względu na pandemię. Ogłosili zatem Galę Wędrowną 3. Edycji Konkursu na najlepszy spektakl teatru niezależnego „The Best Off”. Niestety, zaplanowane na 18 listopada spotkanie z Katarzyną Knychalską, założycielką i prezeską Fundacji Teatr Nie-Taki we Wrocławiu oraz pomysłodawczynią festiwalu także się nie ziściło. Za zgodą organizatorów świętowaliśmy w pomniejszonym gronie, a statuetka dotarła pocztą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj