Adóm Hébel po raz pierwszy w Gazecie Świętojanskiej
Kaszubocentryzm i samoodrzucenie
Z ogromną radością rozpoczynam cykl felietonów na łamach Gazety Świętojańskiej. Sprawami kaszubskimi zajmuję się zarówno jako dziennikarz i twórca, jak i zwyczajny człowiek. W ruchu kaszubskim „zajmujący się sprawą” to za mało. Trzeba określić, czy jest się działaczem polonocentrycznym czy narodowym, zwolennikiem hymnu Trepczyka czy Derdowskiego, czy bliżej danej osobie do Kaszëbskiej Jednoty czy Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Osobiście najbardziej lubię w tej plątaninie określać się mianem kaszubocentrysty. Dla mnie punktem odniesienia jest kaszubski punkt widzenia. Nie twierdzę przy tym, że jest on lepszy, jedynie słuszny, czy uniwersalny. Po prostu jest mój.
I tego punktu widzenia wbrew pozorom bardzo nam brakuje. Nawet wśród naszych elit panuje dziwne zjawisko mówienia o Kaszubach w trzeciej osobie. Osoba zaproszona do telewizji, by porozmawiać o naszych zwyczajach świątecznych, powie: „Kaszubi nie polewali się wodą, tylko okładali jałowcem na dyngusa”, zamiast: „nie polewamy się wodą, tylko okładamy jałowcem”. Działacze za Kaszubów mają lud, na rzecz którego podejmują aktywność. A sam “lud” o członkach Zrzeszenia mówi: „ci Kaszubi”. Kto zatem odważy się powiedzieć: „My Kaszubi”? Kaszubskość to gorący ziemniak, którego nie chcemy upuścić, ale oddajemy go kolejnym osobom najszybciej jak się da.
Ciekawym przykładem takiej afirmacji kaszubskości, przy jednoczesnym jej samoodrzuceniu, jest popularność piosenki „Kaszëbsczé jezora”.
Wśród tylu pieśni o miłości, pracy, zabawie my wsłuchujemy się, śpiewamy i utożsamiamy z tą, która mówi, by wyjechać na Kaszuby i poznać tamtejszych ludzi. Wspaniała reklama dla turystów, ale śpiewanie tego jako spoiwa naszej społeczności jest aberracją. Gdzie niby mamy wyjeżdżać i jakich Kaszubów mamy poznawać? Budujemy sobie mityczny obraz pięknych jezior, lasów i dobrych ludzi, po czym umiejscawiamy tę krainę na zewnątrz naszej przestrzeni życia. Czysty nonsens.
Takie krytyczne rozpisywanie się na temat idyllicznej przyśpiewki może się wydawać zwykłym czepialstwem i dzieleniem włosa na czworo. Tą krótką analizą pragnę jednak pokazać, z jakim punktem widzenia spotkają się Państwo w niniejszej serii. Nie piszę o bajkowej krainie, ani mitycznym ludzie. Nie wzdycham parafrazą „dziś prawdziwych Kaszubów już nie ma…”. Jesteśmy. Tu i teraz.




![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)




![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)