Subiektywny przegląd oferty gastronomicznej sezonu letniego 2020 w internecie.
Chcąc nie chcąc wakacje mamy już za sobą. Jedni się smucą, bo muszą wrócić do szkoły, bądź pracy, inni się cieszą, bo dzięki poluzowaniom i bonom turystycznym zarobili na sezonie, a wiecznie problematyczni urlopowicze w końcu sobie pojechali. I na tej ostatniej grupie chciałbym się dziś w pewien sposób skupić. A konkretniej na promocji kaszubskiej kuchni regionalnej w serwisach społecznościowych i na stronach restauracji, które mają się za kaszubskie, w minionym sezonie letnim.
Niestety restauracji takich nie mamy zbyt wiele: dwie czy trzy w Gdańsku, jedna w Gdyni, jedna w Miszewku, sezonowo czynne knajpy w Helu czy Władysławowie, działająca od wielu lat restauracja w Rowach (k. Ustki), kilka miejsc rozsianych między Kartuzami a Kościerzyną i jedna w Brusach. Trafiła się jeszcze restauracja w Dębnicy Kaszubskiej, ale chyba tylko ze względu na nazwę miejscowości, więc pomijam w przeglądzie. Tyle podpowiada mi wyszukiwarka w mapach po wpisaniu hasła „restauracja kaszubska”. Oczywiście, można by do tego dorzucić jeszcze kilka, o ile się je zna, albo kiedyś się o nich słyszało, ale skupię się na tych, do których trafi turysta żądny kaszubskiej kuchni regionalnej poszukując jej w sieci. Może kiedyś zrobię przegląd innych miejsc, których mapy nie wyszukują, a które warto by odwiedzić. Po zlokalizowaniu miejsc na mapie, przychodzi czas na sprawdzenie opinii wcześniejszych klientów: nie jest źle, większość restauracji ma dobre oceny między 4,1 a 4,6. Żadnej powyżej tych ocen. Gorzej sprawa wygląda w okolicach Półwyspu – tu średnia w okolicy 3,3. Jedną z restauracji klienci krytykują w sieci za trzymanie dużej, starej i hałaśliwej papugi w małej klatce jako atrakcji w głównej sali jadalnej. Patrząc na zdjęcia udostępnione przez klientów, żal zarówno papugi, jak i opinii wyrabianej z tego powodu Kaszubom przez właścicieli tego z nazwy „kaszubskiego” lokalu. Czas na kolejny krok. Odwiedzam strony i profile poszczególnych restauracji, aby sprawdzić, czy mają tam menu i jakieś zdjęcia: wnętrza lokalu albo dań. Od razu nadmienię, że żurek i pierogi, podobnie jak pizza, czy kebab nie są daniami z kuchni kaszubskiej. Szukać zamierzam więc dań tradycyjnych, w przypadku ryb – tych przygotowywanych zgodnie z kaszubskimi przepisami, o ile składniki bądź sposób przyrządzenia będą gdziekolwiek podane.

Zaczynam od południa i będę kierował się w stronę Półwyspu.
Brusy, Restauracja Kaszubska: brak strony, brak fanpage’a, brak menu w sieci. Zdjęcia udostępniane wraz z opiniami klientów pokazujące dania to głównie schabowe, de volaille, polędwiczki. Dobre oceny, klienci zadowoleni ze względu na niskie ceny i smak, z tego co znajduję w sieci stwierdzam, że kuchnia, mimo nazwy, niestety nie jest kaszubska.
Wąglikowice (k. Wdzydz), Kaszubska Oaza: na stronie (oazakaszubska.pl) sporo piszą o kuchni kaszubskiej, ale reklamują się knedlami (kuchnia tyrolska), znalezienie menu chwilę zajmuje, jest, ale nieczytelne, brak cen, dania z kuchni włoskiej, litewskiej, polskiej (schabowy, zrazy, polędwiczki, pierogi), ogólnodostępne ryby, zarówno słono- jak i słodkowodne, we własnych wariacjach kucharza, raczej inspirowanych kuchnią włoską, a nie kaszubską, włoskie desery. Wśród zup można znaleźć zupę rybną – w zależności od sposobu przyrządzenia możnaby ją uznać za kaszubską. Mamy więc jedno kaszubskie danie – zupę rybną, w dosyć bogatym menu. Fanpage nieaktywny od zaproszenia na sylwestra 2018/19. Liczyłem na więcej czytając o kaszubskości dań na stronie głównej.
Egiertowo, Folkowy Dwór: ładne zdjęcia, wnętrze luźno nawiązuje do kaszubskiej kultury w wystroju i zdobieniach ścian, czynne tylko w weekendy. Ze strony (folkowydwor.pl) można wyczytać, że restauracja nie ma stałego menu, każdego dnia serwuje inne dania inspirowane kuchnią kaszubską i węgierską, na życzenie klienta podają także dania dietetyczne. Na zdjęciach dominują schabowy, pieczony kurczak, de volaille i pierogi – znów nic kaszubskiego. Fanpage prowadzony nieregularnie, w wakacje pojawił się jeden post promujący danie kuchni węgierskiej, Bogracz. Sprawdzając poprzednie posty trafiam wyłącznie na dania kuchni węgierskiej – Tekercz, kaczkę po węgiersku, Bogracz. Szkoda.
Ostrzyce, Rybaczówka: brak strony, brak fanpage’a. Opinie klientów bardzo różne, wśród nich udaje mi się znaleźć zdjęcie menu – oczywiście dominują ryby, zarówno te dostępne w okolicznych jeziorach, jak i morskie, w tym niektóre bardzo egzotyczne, jak na kaszubską kuchnię. Poza tym fast-foodowy misz-masz: pizza, hamburger, zapiekanka, nugetsy, frytki. Miejsce wydaje się idealne dla smakoszy ryb, klienci chwalą miejsce za możliwość wybrania danego kawałka ryby, na który mają ochotę, jeszcze przed jej zważeniem i przygotowaniem. Spora szansa na to, że ryby przygotowywane są w tradycyjny sposób, więc chyba bym zaryzykował.
Ręboszewo, Modra Sobótka: na stronie (modrasobotka.pl) szybko trafiam na czytelne menu (bez cen), kuchnia polsko-włosko-kaszubska, zdecydowana przewaga polskich dań z dziczyzny. Wśród kaszubskich znajduję: zupę rybną, jest wariacja nt. śledzia w śmietanie (z pieczonym ziemniakiem, zamiast gotowanych w mundurkach, kaszubskich pùlek), wśród ryb wyczuwalne inspiracje włoskie (łosoś z risotto), ale jest lin i sandacz, w daniach mięsnych znajduję gęsinę z kurkami. Można podciągnąć pod kaszubskie. Na fanpage’u dominują zdjęcia widoków na jezioro i pustych leżaków, właściciele chwalą się nagrodami, własnym piwem, do którego proponują smalec i ogórki – niby po kaszubsku, ale nie do końca. We wpisach często powołują się na kaszubską kuchnię tradycyjną, ale zdjęcia dań prezentują wielkopolską dziadówkę, pierogi, dziczyznę, drób z żurawiną (też nietrafione) i filet chyba z sandacza. To ostatnie można zaliczyć jako kaszubskie. Czuję niedosyt, choć póki co pod względem kaszubskości dań wygrywają.

Smętowo Chmieleńskie, Kùchnjô: pierwsza kaszubskojęzyczna nazwa, na którą trafiam, w dodatku bez błędów ortograficznych, reklamują się hasłem: „prawdziwie domowa kuchnia kaszubska”, obok których oczywiście niekaszubskie pierogi. Strona (restauracjakuchnjo.pl) zrobiona całkiem pomysłowo, ale opisy dań nie pasują do wyświetlanych fotografii. Menu czytelne, dosyć bogate, z cenami. Dominuje kuchnia polska, wyczuwalne inspiracje włoskie. Z kaszubskiej kuchni znajduję jednak tylko sandacza z borowikami. Poza tym m. in.: pierogi, kwaśnica, flaki staropolskie, włoskie makarony, żeberka barbecue, golonka, schabowy z jajkiem, de volaille, placek po cygańsku… Czego innego spodziewałbym się w restauracji o kaszubskiej nazwie.
Chmielno, Chëcz u Kaszëbë: kaszubska nazwa, ale z błędem ortograficznym, brak strony, na fanpage’u menu podpięte na samej górze, jakość fotografii jednak słaba, przez co jest prawie nieczytelne, są ceny. W menu oddzielna kategoria: dania regionalne (też zapisywane z błędami ortograficznymi), a tam: bigos kaszubski (akurat bigos kaszubski nie jest), wspomniane już wcześniej pùlki i śledzie, placki ziemniaczane, jajko sadzone na boczku z kwaśnym mlekiem i jeszcze dwa dania, których jako kaszubskie nie rozpoznaję – placki z piersi kurczaka i kluski ziemniaczane z mięsem. Oddzielnie bogaty wybór ryb, większość z nich podciągnąłbym pod kaszubskie szybciej, niż połowę dań z kategorii „regionalne”. Jest też zupa rybna i przystawki w stylu kaszubskim. Dominuje jednak kuchnia polska, z tradycyjnie kaszubskich z ręką na sercu wskazałbym tu trzy dania, no i może ryby, w zależności od sposobu przyrządzenia. Fanpage prowadzony nieregularnie, w wakacje pojawiły się zaledwie dwa wpisy, prezentujące ofertę alkoholową (nieregionalną) lokalu. Oczekiwałbym więcej, błędy ortograficzne trochę gryzą, ale źle nie jest.
Kartuzy, Kaszubska Tęcza, bar dostający niskie oceny od homofobów ze względu na nazwę i logo: strona niestety odsyła nas do nieaktywnej od 2017 roku strony „poświęconej mediom”. Na fanpage’u co kilka dni udostępniane jest aktualne menu na dany dzień z cenami. Przeglądając ofertę wakacyjną dostrzegam, że dominują schabowe, de volaille, żurek, placek po cygańsku, włoskie makarony i inne dania polskie, w piątki obowiązkowo ryby, wśród których śledź z pùlkami. Udało mi się wychwycić któregoś dnia kurczaka z ryżem w białym sosie – czyli kaszubskie frikasë, danie serwowane przy większych uroczystościach typu wesele czy przyjęcie, ale był to pojedynczy przypadek. Brak zdjęć dań. Poza śledziem z pùlkami w piątki niestety nie można tu liczyć na kaszubskie dania.
Kartuzy, Gościniec Kaszubski, restauracja w jednym z hoteli: na stronie hotelu brak menu, odsyła do fanpage’a. Tu czytelnie i z cenami, jest też kategoria „dania regionalne” – placki z gulaszem (więc niezbyt kaszubskie), placki z cukrem, śledź z pùlkami i dwa dania do rozszyfrowania składów których potrzebna jest znajomość języka niemieckiego – jedno zaliczyłbym jako kaszubskie (sadzone jajko z maślanką), drugie to wariacja własna nt. polędwicy nadziewanej boczkiem i pieczonych ziemniaków, więc mam dylemat. Są też ryby, gdzie trudno ocenić sposób przyrządzenia. Przekąski, zupy, pierogi, dania główne, desery – kuchnia polska z inspiracjami włoskimi. Wśród alkoholi też brak lokalnych browarów. Fanpage nie był prowadzony w wakacje, ostatnie zdjęcia prezentują schabowe i spaghetti bolognese. Koniec końców tylko trzy kaszubskie dania plus ryby.
Miszewko, Mùlk: menu na stronie (mulk.pl) nie działa, ale można pobrać pdf. Czytalnie, są ceny, kaszubskie napisy nie zawierają błędów ortograficznych. Sporo dań kaszubskich w menu, ale dominują polskie. Niestety, dodawanie do niektórych dań określenia „kaszubski” nie sprawi, że np. żurek stanie się kaszubską zupą, podobnie jak pizza czy kebab. Większość dań wydaje się znana, jednak po przyjrzeniu się składnikom widać tu wyłącznie inspirację kaszubską i polską kuchnią, gdyż potrawy zostały zmodyfikowane bądź wzbogacone nietypowymi dla naszej kuchni składnikami. Trudno więc znaleźć tu typowo tradycyjne dania. Przeglądając fanpage trafiam na żurek w chlebie, pierogi, burgera, babkę ziemniaczaną (kuchnia białoruska) i ruchanki (tu trzeba w końcu jasno powiedzieć, że to danie kociewskie, a nie kaszubskie). Wszystkie opisywane w kontekście kaszubskiej kuchni tradycyjnej, której nie są składnikami. Jest też śledź w sosie musztardowym, opisywany w kontekście polskiej kuchni tradycyjnej. Niestety, w mojej ocenie wygląda to średnio.
Gdańsk, Kaszubska Marina, restauracja na Długiej: brak strony, fanpage nieaktywny od marca. Trudno powiedzieć, czy jeszcze działają. Jako klient robiący szybki przegląd w internecie rezygnuję z dalszych poszukiwań, gdyż niedaleko mam jeszcze dwie knajpy do wyboru.
Gdańsk, Kafëbë, restauracjo-kawiarnia na Piwnej: menu w pdf dostępne do pobrania na stronie (kafebe.pl), na której chwalą się daniami, których nie ma w menu. Niestety, przed sezonem wakacyjnym wycofano z niego większość kaszubskich i gdańskich dań, które zastąpiono pierogami, włoskimi makaronami i burgerami. Zostały dwie ryby (sandacz i dorsz) oraz kaszubska szpajza w deserach. Jadłem tam w lutym tego roku, byłem wówczas zachwycony ilością kaszubskich, autentycznych dań. Fanpage aktywny nieregularnie, kilka fotografii z widokiem na miasto i z deserami – głównie ciasta, gdzieś udało mi się wypatrzeć szpajzę. Kilka wpisów poświęconych Jarmarkowi Dominikańskiemu, brak odwołań do kaszubskiej kuchni. Smutno.

Gdańsk, Tawerna Mestwin, Straganiarska, chyba jedna z najdłużej działających kaszubskich restauracji: skromna strona internetowa (tawernamestwin.com) i skromne menu z cenami, dania polskie i kaszubskie, czasem trudne do identyfikacji z pochodzenia. Nieduży wybór, ale te z dań, które można zidentyfikować jako kaszubskie, faktycznie nimi są. Koniec końców kaszubskie dominują. Fanpage prowadzony okazjonalnie, brak wpisów w wakacje. Do tego można dodać wystrój, który jednej osobie może się spodobać, a drugiej wręcz przeciwnie. Mimo wszystko, gdy ktoś pyta mnie gdzie w Gdańsku może zjeść kaszubskie dania, to wysyłam go w to miejsce.
Gdynia, Borowa Ciotka, jedyna kaszubska restauracja w mieście, przy al. Zwycięstwa: ładna strona (borowaciotka.pl), ale kolejna, która wita zdjęciem pierogów połączonych graficznie z kaszubskim haftem. Menu czytelne, są ceny. Dominuje jednak kuchnia polska – pierogi, schabowe, de volaille. Jest dorsz i placki ziemniaczane, więc coś tradycyjnie kaszubskiego udaje mi się znaleźć. Jest też kaszubski browar, chyba pierwszy jaki dziś znajduję. Sprawdzam fanpage, prowadzony regularnie – podobnie jak w menu, mieszanka dań polskich i kaszubskich. Rosół, plińce (placki), pierogi, dorsz, na przemian z deserami i ciastami, czasem kaszubskimi. Widać, że osoba prowadząca stronę ma poczucie odrębności tych dwóch kuchni i opisując dania nie próbuje na siłę z pierogów zrobić kaszubskiego jedzenia. Koniec końców oceniam to całkiem przyzwoicie.

Kosakowo, Restauracja Kaszubska: czynne tylko w tygodniu, na stronie (restauracja-kaszubska.pl) brak menu dla indywidualnego klienta, wyłącznie oferty kateringowe na uroczystości rodzinne. Strona nieczytelna z powodu wciąż wyskakującego okna z informacją o wolnych terminach weselnych. Na fanpage’u również brak menu, kilka fotografii i relacji z imprez weselnych organizowanych w minione wakacje. Brak informacji, czy obsługują indywidualnych klientów. Z ciekawości sprawdziłem menu weselne i komunijne – brak dań kaszubskich. Słabo.
Hel, Kaszubska, sezonowa knajpa przy plaży: brak strony, brak fanpage’a. Opinie klientów niezbyt przychylne, ktoś udostępnił wraz z opinią zdjęcia menu, w którym widnieją kaszubskie hafty, gryfy jest strona z kaszubskimi powiedzeniami i ich tłumaczeniami – bez błędów ortograficznych. Flądra, łosoś, dorsz, halibut. Śledzie z pùlkami, zupa rybna – tu ok. Schabowe, de vollaile, włoskie makarony, pierogi. Większość dań polskich oprawionych w kaszubski haft. Słabe wrażenie.
Władysławowo, Kaszubskie Jadło: brak strony i fanpage’a, udaje mi się znaleźć stronę restauracji o innej nazwie działającą w tym miejsu. W menu na stronie brak kaszubskich dań. Pizza, schabowe, makarony włoskie, pierogi. Trochę ryb smażonych z frytkami. Fanpage prowadzony nieregularnie, głównie zdjęcia pizzy i alkoholu. Zupełnie nie.
Chłapowo, Karczma Checz Kaszubska: brak strony, brak fanpage’a, nazwa z błędem. W sieci, wśród opinii klientów, znajduję zdjęcia menu. Pierogi, włoskie makarony, kuchnia grecka, zupy z różnych stron świata, schaby, karkówki, pierogi, pizza, bigos, pieczony kurczak. Trochę ryb. Większość daleko od kaszubskiej tradycyjnej kuchni. No i ta nieszczęsna papuga…
Wierzchucino, Kaszubski Młyn: strona czytelna (kaszubski-mlyn.pl), czynne tylko w weekendy, zapraszają ze zwierzakami, w wyszukiwarce map ustawili sobie etykietę „miejsce przyjazne osobom LGBTQ”. Dobrze się zapowiada, zaglądam więc do menu, czytelne i z cenami. Głównie widzę wariacje nt. kaszubskich dań, w deserach trafiam na szpajzę, są oryginalne friksë, kilka dań przygotowywanych zgodnie z przepisami z listy produktów tradycyjnych woj. pomorskiego. Są pùlki i kilka ryb, w karcie wspominają o piwach regionalnych, ale nie wskazują z jakiego browaru. Fanpage prowadzony nieregularnie, są odwołania do kaszubskiej kuchni, a nawet wydarzeń kaszubskich, czy spraw ważnych dla kaszubskiej społeczności – np. infomracje o obronie rzeźb kaszubskich duchów z odległej gminy Linia. Ogólne wrażenie całkiem dobre. Chyba pierwsze miejsce, które na prawdę chcę pojechać zobaczyć.

Rowy, Kaszubka: jest strona, ale skupia się na ofercie noclegowej, brak menu, brak fanpage’a. Ze znalezionego w sieci menu wynika, że serwuje się tam wyłącznie kuchnię polską, kaszubskość wystroju i nazwy została po poprzedniej właścicielce. Cóż zrobić …
Czas na podsumowanie mojego powakacyjnego przeglądu. Jak pewnie już zauważyliście, nie jest za dobrze. Nie mamy żadnej restauracji, która byłaby wyłącznie kaszubska. Często dominują w takich miejscach dania polskie, w tym szczególnie pierogi, których na Kaszubach nie znano nawet jeszcze w latach 90. XX wieku. Żurek, to kolejna zmora, z której próbuje się zrobić kaszubską zupę. Na południu Kaszub robiono dawniej żur, ale nie był on zabielany i był na tyle ubogi w składnikach, że uważano go za danie postne. Typowo kaszubskie dania to niestety rzadkość, nawet w miejscach, które z nazwy są kaszubskie. Kaszubską gęsinę znalazłem tylko w jednym miejscu. Zasmażana kapusta to też nieosiągalny rarytas. Z kaszubskich deserów w kilku miejscach znaleźć można szpajzę, a jest jeszcze wiele, bardzo dobrych deserów, do których nikt dziś nie sięga. Zamiast tego powstają coraz to nowsze ciasta przypominające z nazwy słodkie produkty dostępne w sklepach. Brakuje też kaszubskich zup – w jednej restauracji znalazłem czerninę, często można trafić na zupę rybną, według różnych przepisów, niestety nikt nie oferuje np. brzadowej, zupy z gruszek czy grzybowej. W ogóle niewiele restauracji wykorzystuje grzyby rosnące w naszych lasach w swoim menu. Kwestie ryb zależą od sposobu ich przyrządzenia, więc trudno po samym menu czasem stwierdzić, czy są przygotowywane tradycyjnie. Kaszubskie dania często są modyfikowane, z wyraźną inspiracją kuchnią włoską, z której przemyca się do nas nietypowe składniki. Do tego wszystkiego należy dodać obraz, jaki wynika z prowadzonych stron i fanpage’ów – zaledwie w dwóch miejscach poczułem, że osoby prowadzące lokale znają się na kaszubskiej kuchni. Wniosek nasuwa się jeden – potrzebujemy lepszej edukacji kulinarnej obecnych i przyszłych osób zajmujących się gastronomią na Kaszubach i Pomorzu, w tym z naciskiem na świadomość odrębności kaszubskiej kuchni i nauki umiejętności wykorzystywania tejże w swojej działalności.



![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)




![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)
No a Celbowo – „Nordowi Mol” super kaszubskie jedzenie i nie oszukane!!! tam nie byli?))
Zupa rybna w Modrej Sobótce bardziej przypomina toskańską pomidorówkę niż naszą rybną. Jadłem ją dwukrotnie. Drugi raz dając szansę kucharzowi. Niestety, strzępy rybiego mięsa znalazłem jak za pierwszym razem wyłącznie na dnie talerza.
Wielka szkoda,że autor pominął Restaurację „Spichrz” w podżukowskim Borczu. Byłem tam z rodziną wielokrotnie. Mieli pyszne,kaszubskie jedzenie. Polecam z całego serducha!