Wojna wypowiedziana diabłowi w gminie Linia z pewnością przejdzie do historii. Niezależnie od wyniku batalii o drewniane figury w poszczególnych sołectwach. Jesteśmy świadkami procesów społecznych, które są świetnym materiałem dla socjologów i psychologów – grupa osób przekonana o słuszności swoich działań z godną podziwu determinacją walczy, by atrakcja turystyczna nie wróciła na swoje miejsce po renowacji, ponieważ jest wcieleniem zła. Co jeszcze pokazuje nam święta wojna domowa w Linii?
Początek jest wręcz archetypiczny. Ksiądz spoza Kaszub zachęca, by zaniechać prezentowania naszego dziedzictwa, jednocześnie podkreślając, że do samych Kaszubów nic nie ma. Ludzie – pobożni Kaszubi, nie są ani trochę oburzeni i entuzjastycznie dołączają do krucjaty. Ach, gdyby z takim entuzjazmem walczono z fałszowaniem naszej historii, przejawami pogardy wobec naszego dziedzictwa, gdyby tak głośno deklarowano kaszubskość! Nie mielibyśmy żadnych problemów tożsamościowych! Niestety, kiedy ojczyzna wzywa, nasi ludzie zdają się “ładować baterie”, by potem spożytkować energię na działanie w innym, niż nasz, interesie. A nawet w interesie przeciwnym.
Nie jest tajemnicą, że jesteśmy narodem związanym z Kościołem Katolickim. Oczywiście, wśród nas są rodzimowiercy, buddyści, luteranie, ateiści, agnostycy i muzułmanie, nie można jednak nie dostrzegać silnych więzi największej części naszej społeczności z rzymskim katolicyzmem. Kościół jednak, mimo hierarchicznej struktury i scentralizowanej władzy, jest różnorodny, co widać choćby w polskim dyskursie. Sprawdziłem zatem, która część Kościoła uważa, że rzeźby przedstawiające duchy z kaszubskiej demonologii są zagrożeniem duchowym. Od bardziej liberalnych niż papież Franciszek, po takich, którzy chodzą tylko na msze po łacinie wszyscy śmieją się z tego przypadku. A jednak grupka Kaszubów, wiernych “Rozłazińskiego Kościoła Reformowanego”, ma pewność, że materialny ślad naszego niematerialnego dziedzictwa należy zniszczyć, inaczej diabeł zwiedzie nasze dusze. I są na to dowody – a to ktoś się powiesił, a to się małżeństwo komuś rozpadło i wnikanie w prawdziwe powody problemów oraz refleksja nad własnym zachowaniem są zastąpione zrzuceniem winy na drewno. Tak jest łatwiej.
Czy szlak “Poczuj kaszubskiego ducha” w gminie Linia jest oddawaniem czci diabłu? Nie, ponieważ nikt nie odprawia przy nich obrzędu i nie figurują one jako obiekty kultu. Gdyby tak było, ich usunięcie, tak jak w Osieku byłoby pogwałceniem czyichś praw religijnych.
Miałem okazję rozmawiać z księdzem Kozłem, który rozpoczął wypędzanie szatana. Spytałem, czy w równym stopniu co obecność Bòrowej Cotki, czy Jablóna przeszkadza mu Neptun na Długim Targu w Gdańsku. Odesłał mnie do artykułu, w którym wyjaśniono różnicę między tymi dwiema sytuacjami. Bogowie antyczni poprzez literaturę stali się metaforą pewnych sił (np. morza), podczas gdy nasze figury przedstawiają demony w sposób dosłowny. Zważywszy na to, jak duchy zostały opisane przez Aleksandra Labudę w książce “Bògòwie i dëchë naj przódków” widzimy jasno, że skupia się on na cechach typowo ludzkich, które wyraża się poprzez postać duchów. Jeden słynie z lubieżności, inny z pijaństwa, przywarą innego jest głupota – dzisiaj raczej nikt nie wierzy w istoty przedstawione na rzeźbach, przypominają mu one jedynie ludzkie cechy charakteru. Podobnie jak morski żywioł wyrażony jest poprzez Neptuna dzierżącego trójząb. Jaka jest różnica? Neptun jest antyczny, z wysokiej kultury, a Jablón to jakaś kaszubska głupota. Odmawianie tym figurom prawa do bycia metaforą jest odmawianiem naszej kulturze prawa do bycia na tyle bogatą, że mogącą inspirować i skłaniać do refleksji.
W ten sposób kulturę kaszubską kładzie się na ołtarzu własnych ambicji – walki ze złem. Dodajmy, wygodnej walki, ponieważ Chrystus przypominający, że zło wychodzi z naszych serc utrudnia nam zadanie każąc rozpocząć zmiany od samego siebie. Walcząc z atrakcją turystyczną mamy łatwy do osiągnięcia cel i po zrobieniu rabanu na zebraniu wiejskim możemy wrócić do swojego życia nieodmienieni.
W naszej kulturze jest zwyczaj, który świetnie to obrazuje. Sobótkowemu ognisku ongiś towarzyszył sąd nad kanią – ptakiem, którego wini się za całe zło, zwłaszcza niesprzyjającą rolnikom pogodę, ale także choroby i wreszcie złe zachowanie ludzi. Zwyczaj ten zawiera wiele pięknych elementów pokazujących naszą mentalność, o czym napiszę w okresie bliższym wspomnieniu świętego Jana, dzisiaj przyjrzyjmy się czarnej stronie obrzędu. Ludzie nie mogą znieść widoku samych siebie – małych, złych, obarczonych winami, dręczonych przez własne sumienie. Wolą zatem, aby to złe odbicie jawiło się w kimś innym. W ten sposób sami oczyszczają się z zarzutu, mało tego, uśmiercając oskarżonego dokonują aktu oczyszczenia świata. Oto kozioł ofiarny w czystej postaci – jedna z najstarszych opowieści świata. Kain zabija Abla, bo widzi w nim swoją małość. Kania jest ścięta, aby ludzie nie musieli patrzeć na swoje winy. Czarnych na południu USA trzeba wieszać, bo to ich wina, że biali w tym rejonie są biedni. Białych w RPA trzeba mordować, bo to ich wina, że czarnym żyje się coraz gorzej. Przykłady można mnożyć, a od dramatycznego XX wieku potęgować.
Zobacz także: Kaszubskie duchy w gminie Linia. Kto się ich boi?
Mimo wszystko osobiście podziwiam zapał z jakim przeciwnicy szlaku walczą o usunięcie rzeźb. Obserwując aktywność swoich rodaków wątpiłem, że jest jakakolwiek szansa, by zrodził się u nas silny ruch społeczny. Dzisiaj jestem pewien – jeśli te same osoby wypowiedzą wojnę asymilacji kulturowej Kaszubów, ludziom, którzy nie respektują naszych praw, będą spędzać sen z powiek samorządowcom nieprzykładającym wagi do naszej tożsamości – wówczas będziemy potęgą.
Foto za: https://pomorskie.travel/pl/odkrywaj-na_szlaku-poczuj_kaszubskiego_ducha



![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)




![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)
