Informacja prasowa po konferencji Tadeusza Szemiota z Koalicji Obywatelskiej i Łukasza Piesiewicza z Miasta Wspólnego o Planie na zieloną Gdynię.

Zapraszamy zainteresowane komitety i kandydatów do nadsyłania informacji, postaramy się w miarę możliwości prezentować je na naszych łamach. Będą oczywiście także nasze, autorskie przekazy, wyraźnie zaznaczone i oddzielone od informacji. Postaramy się, by było obiektywnie i niebanalnie, choć nie wszystkim będzie się to podobało (uśmiech) – Red.

Porozumienie Koalicji Obywatelskiej, ruchów miejskich i całej gdyńskiej lewicy przedstawiło pomysł na nowy park w Gdyni – wzdłuż rzeki Kaczej oraz na uratowanie Parku Rady Europy. To część „Planu na zieloną Gdynię”, o którym na konferencji na Placu Wolnej Ukrainy mówił kandydat porozumienia na urząd prezydenta Gdyni Tadeusz Szemiot oraz kandydat na radnego i autor m.in. projektu odtworzenia szpaleru drzew na 10 Lutego Łukasz Piesiewicz.


„Polityka wobec zieleni w Gdyni nie jest konsekwentna. Tak  było w przypadku terenów po basenach na Polance Redłowskiej, które prezydent Szczurek był zdeterminowany sprzedać – tu pierwszymi, którzy zbierali podpisy pod petycją przeciw temu pomysłowi byli obecni dziś w naszym porozumieniu aktywiści,. Tak było też w przypadku Parku Rady Europy – ten teren miasto mogło wykupić od spadkobierców dawnych właścicieli, gdy przegrało sprawy w sądzie, ale uznało, że go na to nie stać. Stać za to było lokalnego dewelopera, który skupił już 80 procent udziałów parku, a Urząd Miasta pracuje nad planem miejscowym, który wprowadzi tu funkcje oczekiwane przez nowego właściciela. I nie będzie to park” – mówił Tadeusz Szemiot.

„Na odkupienie parku od dewelopera jest już za późno. Sprawy zaszły za daleko. Jednak mamy pomysł i narzędzia do tego, by Park Rady Europy tu  pozostał, a nawet stał się większy i atrakcyjniejszy. Po pierwsze, chcemy przekonać wojsko do oddania ponad 4 tysięcy metrów kwadratowych nieużytkowanego terenu tuż przy Alei Topolowej i placu zabaw. Będziemy o tym rozmawiać z Ministerstwem Obrony Narodowej do pierwszych dni po wyborach.” – zapewnił Tadeusz Szemiot. „Chcemy też przekształcić Plac Wolnej Ukrainy w teren w pełni zielony. Mieszkańcy do tej pory nie rozumieją, co UM Gdynia miał na myśli, likwidując tu parking i nie przekształcając tej przestrzeni w coś atrakcyjnego. My to uczynimy” – dodał.

„Dodatkowo chcemy dokonać wymiany prawie 3 tysięcy m2 miejskiego gruntu, leżącego tuż przy Skwerze w granicach obecnego Parku (teren z hamakami) na grunt bliżej Placu Wolnej Ukrainy. Z punktu widzenia dewelopera, to atrakcyjna wymiana, a dla miasta dobry argument w negocjacjach z nim, by większą część terenu przeznaczył na ogólnodostępny obszar rekreacyjny. ” – mówił Łukasz Piesiewicz, zaangażowany od lat w ratowanie nadmorskiego obszaru zielonego.

„Musimy skorzystać też z określonego w planie miejscowym obszaru tzw. Forum Morskiego, czyli zwartego obszaru wchodzącego w marinę. Tu kwestią do rozwiązania jest teren dla szkolenia jachtowego. Tereny przy Marinie już są zabudowywane, za chwilę po wielu latach od pierwszych zapowiedzi, budynki PZŻ i szkółek zaczną znikać, a budujący tu deweloper skupia się głównie na funkcjach hotelowych, a nie na szkoleniu dzieci i młodzieży. Będziemy proponować rozwiązania dotyczące szkolenia morskiego w Gdyni” – dodaje Łukasz Piesiewicz

„Kolejna kwestia, to plan miejscowy dla tego obszaru – potężne narzędzie w rękach prezydenta Gdyni, które jeśli użyte dla dobra mieszkańców, a nie deweloperów da nam nową jakość przestrzeni parkowej w tym miejscu. Dziś nie wiemy, co planuje prezydent – zgodnie z zapowiedziami miejskiego biura planowania, projekt nowego planu dla Parku uwzględniający nową sytuację własnościową miał pojawić się w 2022 r.  Fakt, że prezydent spowolnił prace nad planem odczytujemy jedynie jako chęć nieujawniania swoich intencji przed wyborami
Jednocześnie musimy przypomnieć, że w tym miejscu według planów prezydenta Szczurka miało powstać Forum Kultury -betonowy plac z dominującym budynkiem. Na ten projekt, łącznie z wydatkami na organizację konkursu wydano 10 mln złotych. I niestety wtedy też powstał plan miejscowy, zakladający zabudowę obszaru parku. Dziś miasto uchwalając nowy plan, ale nie posiadając już w swoich rękach tych działek, jeśli nie chce narazić się na jego unieważnienie lub odszkodowania, musi brać pod uwagę swoje wcześniejsze działania. My będziemy stanowczo oczekiwać optymalnego planu miejscowego dla tego obszaru, optymalnego dla mieszkańców. ” – mówił Tadeusz Szemiot.

„Park Rady Europy to ważna dla wszystkich przestrzeń, bo centralnie położona, ale ważne są też nowe miejsca rekreacji i spotkań w dzielnicach.  Takim międzydzielnicowym projektem,  który chcemy wprowadzić w życie jest Park nad Kaczą. Mamy już gotową koncepcję tego parku, który byłby nową zieloną przestrzenią dla  Małego Kacka, Redłowa i Orłowa.
Tak się składa, że ten park mógłby już istnieć od kilku lat. Jego koncepcja powstała dzięki współpracy Miasta Wspólnego i Politechniki Gdańskiej – z uwzględnieniem interesów działkowców, których ogrody położone są wzdłuż rzeki Kaczej. Chcemy tu – we współpracy z Wodami Polskimi, stworzyć linearny park, przestrzeń ciągnącą się od ul.Łowickiej do Zwycięstwa, choć tu jedynym ograniczeniem jest długość rzeki. Chcemy zgodnie z koncepcją, która wygrała konkurs Miasta Wspólnego i Politechniki Gdańskiej, stworzyć z dzisiejszego – formalnie rowu wodnego znów  naturalną, zdrową rzekę, wzdłuż której urządzimy teren rekreacyjny, łatwo dostępny dla wszystkich. W 2020 roku, gdy zgłaszałem projekt do budżetu obywatelskiego, jego koszty oceniałem  na około 1 mln złotych.” – mówił Łukasz Piesiewicz

„To są dwa duże projekty parkowe, ale nasze propozycje, to nie kolejne bardziej symboliczne programy dotyczące ogrodów deszczowych czy równie symboliczne nasadzenia, ale sukcesywne i planowe wprowadzanie zieleni wysokiej na gdyńskie ulice. Często to problematyczna kwestia z uwagi instalacje przebiegające pod ziemią, jakie mamy pod chodnikami, ale są dziś rozwiązania, pozwalające ten problem rozwiązać. A gdy nie jest on rozwiązywalny, to możemy myśleć o alternatywnie w postaci krzewów. Oddzielenie takich jezdni jak Morska od chodnika wysokimi krzewami czymś, co może bardzo podnieść komfort pieszych w tym rejonie.  Nie chcemy zieleni w donicach, chcemy planować nasadzenia na lata i chronić obecny drzewostan. Będziemy z wielką uwagą przyglądać się każdemu wnioskowi o wycinkę.” – zapewnił Tadeusz Szemiot

Możliwy kształt nowego Parku Rady Europy, uwzględniający tylko tereny, które mogłoby przejąć miasto. 

Materiał nadesłany

Od Redakcji:

Zapraszamy zainteresowane komitety i kandydatów do nadsyłania informacji, postaramy się w miarę możliwości prezentować je na naszych łamach. Będą oczywiście także nasze, autorskie przekazy, wyraźnie zaznaczone i oddzielone od informacji. Postaramy się, by było obiektywnie i niebanalnie, choć nie wszystkim będzie się to podobało (uśmiech).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj