Się zaczęły ruchawki polityczne w Gdyni już na dobre. Czy nie za późno? Co z nich wyniknie? I co na to Szczurek?
W kwietniu przyszłego roku odbędą się wybory samorządowe. Czy będą ostatnie dla urzędującego od 25 lat prezydenta Wojciecha Szczurka (a przy władzy jako Przewodniczący w Radzie Miasta od 1991)? Niekoniecznie. Po pierwsze z zamętu rewolucyjnego dyskursu politycznego wychwyciłem wątek kadencyjności w samorządach. Narasta przeświadczenie, że kadencyjność w samorządach jest zła i że rozwiązanie wprowadzone przez PiS może być zmienione, bo np. jest nie do końca konstytucyjne, a na pewno dyskryminujące w stosunku np. do posłów, którzy mogą kandydować i być wybierani bezapelacyjnie do Sejmu RP do śmierci, znaczy do samego końca ich lub jego (parafraza deklaracji Franza Maurera):
Można oczywiście spasować wcześniej, jak prezydent Krakowa Jacek Maria Majchrowski, który w tym roku skończył 76 lat i rządzi tylko od 2002 r., ale Szczurek przy nim to rześki młodzian (ur. 1963), więc będzie licytować dalej.
Zobacz: Koalicja Ruchów Miejskich i Platforma Obywatelska idą wspólnie do wyborów samorządowych w Gdyni
Żarty żartami, a tu pojawiła się najciekawsza propozycja polityczna w Gdyni od… zawsze? Ruchy miejskie skupione w Koalicji Ruchów Miejskich (Bryza, Miasto Wspólne, Gdynianka i Marzę o Gdyni) stworzyły POrozumienie wyborcze z partią polityczną. Będzie wspólna lista, wspólny kandydat (faworytem Tadeusz Szemiot) i jest zaproszenie dla wszystkich chętnych. Prawdopodobnie dopiszą się do tego Trzecia Droga, choć 2050 słaba w Gdyni a Chłopów to w ogóle, może jakaś lewica (RAZEM? Dawna lewica towarzyszy? co byłoby dziwne, ale to polityka a Czarzasty wicemarszałkiem, PPS? Wiosna? I co tam jeszcze jest w tym rozdrobnieniu?), może Zieloni? Najważniejsze, że ruchy miejskie doszły do jedynego słusznego wniosku, że z bólem, ale trzeba stracić dziewictwo i zacząć działać pragmatycznie, by osiągnąć cele a nie pozostać na gdyńskiej kanapie frustratów.

Co z Gdyńskim Dialogiem?
Ugrupowania, które z Platformą Obywatelską zawarły sojusz wyborczy, nie są jedynymi ruchami miejskimi w mieście z morza i marzeń. Konkurencją, bo w takich kategoriach należy rzecz dzisiaj ująć, mimo zapewnień o współpracy, jest Gdyński Dialog, z którym od początku był problem związany z przywództwem. Jego kreator i spin doctor Zygmunt Zmuda Trzebiatowski przez większość uważnych obserwatorów politycznych w Gdyni jest odbierany jako postać niewiarygodna. Zmuda przez wiele lat stał wiernie przy Szczurku, co tu bawić się w delikatesy – był bardziej szczurkowy od swego pana i władcy. Niezaspokojone ambicje spowodowały bunt zaczadzonego delfina, czego następstwem była ekskomunika. Zmuda od wielu lat romansuje z PiSem, pracował dla Marcina Horały, zyskał dzięki temu niezłą pracę, w czasie której może poświęcać się budowie kontrolowanego ruchu obywatelskiego. Jest niczym Marian Krzaklewski dla Jerzego Buzka, mimo że nie pełni żadnych funkcji w Gdyńskim Dialogu, to tak naprawdę nic nie może się tam zdarzyć bez jego woli i zgody.
Mogę być oczywiście w moim sądzie niesprawiedliwy, ale jeśli popularny ZZTop naprawdę chce zmian w Gdyni, musi zacząć… mówić (uśmiech). Wiedza, jaką dysponuje o rządach Wojciecha Szczurka mogłaby doprowadzić do realnych zmian w Gdyni, ale jak na razie szara eminencja Gdyńskiego Dialogu nie dzieli się z nią, można odnieść wrażenie, że się boi albo, co gorsza, te jego pozorowane „ruchy obywatelskie” są uzgodnione z byłym pryncypałem. Co ma zrobić Trzebiatowski, żeby się uwiarygodnić? To dziecinnie proste (poniżej od 1:21):
A tak serio, choć to trudne, gdy myślę o polityce gdyńskiej, Zmuda powinien się określić i jeśli jest po stronie zmian, powinien doprowadzić do włączenia Gdyńskiego Dialogu do POrozumienia i pomóc w stworzeniu możliwie jak najsilniejszej listy. No i oczywiście w kampanii wyborczej, bo jest w tym specjalistą wybitnym, wszak w dużym stopniu dzięki niemu SWS uzyskiwała tak świetne wyniki w kilku potyczkach. Zmuda wie nie tylko, gdzie i kim rozlepiać plakaty, wie o Gdyni bardzo dużo, więcej niż Giertych o Kaczyńskim, jest skuteczny jak Jacek Kurski, dlatego nolens volens warto go wziąć, ale jasno określić warunki. Wszyscy mogą dostać bonus za zgodę, więc może warto spróbować?
Wybory parlamentarne i ich wpływ na wybory samorządowe w Gdyni
Uczeni w pismach oraz internetach mówią, że wybory parlamentarne są zawsze „kopem” dla następujących po nich wyborach samorządowych. Tegoroczne wybory mają swoje plusy, ale i, dialektycznie rzec ujmując, minusy. Gdyby zwycięska koalicja nie przejęła władzy, realną mogła być kandydatura Barbary Nowackiej na prezydentkę miasta. Wiadomo: Gdynia to kobieta, Nowacka to nie tylko legenda mamy, ale wybitna polityczka. Taka kandydatka mogłaby być realną alternatywą dla Szczurka, to ten kaliber, najwyższy dostępny level. Kilka miesięcy przed wyborami doszło do spotkania przedstawicieli ruchów miejskich z dzisiejszą ministrą i propozycja nie została odrzucona, czekano na wybory. Mimo największej sympatii trudno ustawić na tej samej wysokości kandydaturę Tadeusza Szemiota, nie mówiąc już o Aleksandrze Kosiorek – z pełnym szacunkiem, ale to polityka i każdy, kto odważy się stanąć w szranki wyborcze, musi mieć grubą skórę i liczyć się z totalną krytyką.
Plusem dla rebeliantów, jak nazywam na potrzeby tego tekstu opozycję, jest oczywiście świetny wynik wyborczy Koalicji Obywatelskiej i bardzo mocna pozycja Platformy Obywatelskiej w województwie. A będzie jeszcze mocniejsza, prawdopodobnie Tadeusz Aziewicz, bezpośredni szef Szemiota, zostanie wojewodą (jednak nie – 20 grudnia wojewodą pomorskim została Beata Rutkiewicz, w latach 2015-23 wiceprezydentka Wejherowa ds. rozwoju – przyp. red.). Platforma powinna pałać żądzą zemsty za bolesne porażki, po klęsce Wiesława Byczkowskiego odstąpiła nawet od wysuwania własnego kandydata na prezydenta, jej rola i znaczenie w Gdyni stawały się coraz bardziej marginalne.
Co na to Szczurek?
Szczurek zaczyna mieć problem, ale jeszcze nie posyła po sreberka do zawijania. Liczy z jednej strony na kanibalizm rebeliantów, z drugiej na swoją gwiazdę. Jeśli rebelianci umiejętnie zwiążą Szczurka z Prawem i Sprawiedliwością – wszak był doradcą Lecha Kaczyńskiego a część jego zagończyków romansowała z ugrupowaniem Marcina Horały, może to być dodatkowym paliwem dla rewolty. Oczywiście ktoś powie, że sam Szczurek romansował politycznie z PO i każdym z kim trzeba było, bo przecież wszystko dla dobra miasta, ale prawicowe odchylenie jest bardzo widoczne i nie chodzi tylko o kaznodziejski ton wystąpień publicznych. Poza tym Platforma po wyborach już nie potrzebuje Szczurka, więc, kto wie, może będą emocje na wiosnę. Nie zapominajmy jednak, że Wojciech Szczurek jest wybitnym graczem i wie, jak dotrzeć do osób, które mogłyby mu zagrozić. Minstrele życia politycznego i towarzyskiego mieliby o czym śpiewać w różnych gatunkach (uśmiech).
Co na to gdynianie?
Kim oni są? Dlaczego tak późno? – padają pytania. – Lepiej późno niż wcale – ripostują inni, zwolennicy rewolty. Kilkuletnia budowa środowiska opozycyjnych ruchów miejskich do tej pory charakteryzowała się przede wszystkim watchdogowaniem i krytyką posunięć panującej od ponad 30 lat władzy. To już i tak sporo po latach marazmu społeczno-politycznego w Gdyni. Wyrosło nowe pokolenie aktywistów, wykształconych i odważnych, którzy znają nie tylko miasto i nie próbują udowodnić, że Piąta Aleja w NYC nie umywa się do Świętojańskiej, jak mawiała niegdyś Joanna Grajter. Jeśli orzeł ma wylądować i operacja ma się udać, gdynianie muszą uwierzyć, że nowa siła może być lepsza od panującej władzy. Sukces Szczurka, którym wielu jest już zmęczonych, w ostatnich latach zasadzał się na braku alternatywy, bo sam prezydent i coraz słabsze jego otoczenie po prostu wypalili się, nie mają pomysłów i stracili na wiarygodności. Poza tym miasto jest bardzo zadłużone w wyniku błędnych decyzji, które w wielu innych miejscach na kuli ziemskiej doprowadziłyby do szybkiej zmiany władzy. Jeśli rebelianci wezmą się wreszcie do roboty, choć i tak jest późno, ujawnią wiarygodnych kandydatów, przedstawią konstruktywny, realny program a nie tylko listę życzeń i krytykę SWS, może dojść do zmian. Przede wszystkim w Radzie Miasta, bo na razie ciężko uwierzyć, że domniemani kandydaci rebelii na prezydenta mogą doprowadzić chociaż do II tury. Ale kto wie, wszystko się może zdarzyć, gdy głowa pełna marzeń (uśmiech).
Odpowiedzialność
Rebelianci będą karmić nadzieję wielu gdynian na zmiany. Wiążą się z tym ogromna odpowiedzialność i ciężka praca. Ważne, by w zaczadzeniu i chciejstwie wyborczym, bo występuje coś takiego szczególnie wśród startujących po raz pierwszy, nie zatracić świadomości, że podjęcie walki, szczególnie z tak trudnym przeciwnikiem, wiąże się z poświęceniem: czasu, życia prywatnego i przyjemności. Zostało już bardzo mało czasu, nie ma właściwie już marginesu błędu: że po świętach, a może po Nowym Roku a może po Sześciu Królach weźmiemy się ostro do roboty. Takie myślenie doprowadzi do jednego: świstak nie będzie musiał nawet zawijać w sreberka, bo nie będzie kogo (uśmiech).




![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)




![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)
