Czy długo oczekiwany gest oczyści sytuację w Teatrze Wybrzeże i środowisku teatralnym?

Grzegorz Wiśniewski jest nie tylko jednym z czołowych reżyserów polskiego teatru, ale stał się ostatnio bardzo popularnym bohaterem negatywnym. Reżyser „Zmierzchu bogów” kojarzony jest z praktykami przemocowymi, zdarzenia w łódzkiej filmówce czy gdańskim Teatrze Wybrzeże spotkały się nie tylko z potępieniem części środowiska, ale też z konkretnymi sankcjami. Pisaliśmy o tym często i dlatego tak ważny jest dla nas spektakularny gest popularnego reżysera. Dla wielu to gest zaskakujący, ale przyznamy, że po cichu mieliśmy nadzieję, że Wiśniewski wcześniej czy później przemówi.

Mówi Grzegorz Wiśniewski:

– Mocno przeżyłem wydarzenia ostatnich kilkunastu miesięcy. Długotrwała terapia, jakiej poddałem się z własnej woli, zmieniła mnie – jestem pewien, że na stałe. Liczę, że demony przeszłości nie powrócą. Wiem, że jedno „Przepraszam” nie naprawi krzywd, ale to początek. Przepraszam i proszę o przebaczenie.

Wiem, że mogłem skrzywdzić wiele osób, które mi zaufały, które wręcz mi się artystycznie oddały. Szczególnie żałuję zachowań w stosunku do osób młodych: studentów, aktorów, realizatorów i pracowników teatru wszystkich pionów. Wiem też, że wielu było zakładnikami sytuacji: widzieli, że działam niewłaściwie, ale albo się bali, albo nie chcieli reagować, by nie utracić korzyści. Jakich korzyści? Swoich, instytucjonalnych, towarzyskich. Mam nadzieję, że uda mi się w jakiś sposób zadośćuczynić wszystkim pokrzywdzonym – zakończył reżyser i pedagog.

Pod prąd: Grzegorz Wiśniewski wróci jako reżyser do Teatru Wybrzeże!

Oświadczenie Wiśniewskiego spotkało się z różnymi reakcjami.

– To gest w dobrym kierunku. Nie mamy zwyczaju ingerować w życie instytucji, ale sytuacja z Wiśniewskim była co najmniej kłopotliwa – poinformował nas pracownik urzędu proszący o zachowanie anonimowości.

– Nareszcie mogę w miarę spokojnie przejść korytarzem w budynku naszego teatru, nie obawiając się, że ktoś mi złoży nieprzyzwoitą propozycję – wyznał jeden z aktorów.

– To ważny moment. Oczywiście wszyscy wiedzieliśmy, co się dzieje, ale naszym zadaniem nie jest ocena i moralizowanie, tylko wspieranie teatru wszelkimi sposobami – odpowiedziała krytyczka i autorytetka lokalnego środowiska kulturalnego.

Poniżej wywiad z Grzegorzem Wiśniewskim jeszcze przed metamorfozą:

Co dalej?

– Zabieram się do wytężonej pracy. W przyszłym roku premiera w Gdańsku, lista propozycji wydłuża się z każdym telefonem – zakończył etatowy reżyser Teatru Wybrzeże.

Nasz komentarz

Presja ma sens. Liczne głosy, listy, petycje i odezwy właściwie wszystkich: urzędników, polityków, ludzi teatru i widzów przyniosły efekt. Teatr znowu będzie mógł zabierać głos na najważniejsze tematy, moralizować, oceniać. Nas cieszy szczególnie fakt, że stało się to tutaj: w miejscu, które szczyci się wolnością i solidarnością. Miejscu, w którym wszystko się zaczyna. Wszystko, co najważniejsze…

*Artykuł na Prima Aprilis

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj