Zbigniew Radosław Szymański nietypowo o najnowszym numerze sopockiego dwumiesięcznika.
Idzie Wiosna! – refleksje wyborcze po lekturze najnowszego numeru dwumiesięcznika „Topos” (4/2019)
Gdańsk ma poetę wolności, zwanego dla nadania fasonu Europejskim Poetą Wolności, wybieranego co dwa lata spośród kilku nominowanych i taką wolność, jak laureaci tego poetyckiego agonu. Aktualnie dyżurnym poetą wolności jest islandzka poetka Linda Vilhjalmsdottir, która w swojej poezji zwalcza szeroko pojętą kulturę grilla. Jak skutecznie i czy Gdańsk wziął sobie do serca strofy nagrodzonej przez miasto laureatki, możemy przekonać się, podróżując w oparach grillowego smogu po gdańskich osiedlach domków jednorodzinnych w weekend.
Ma także w Trójmieście swój topos „Konstelacja Topoi”, poeci niewolni, bo zniewoleni swoimi metafizycznym stosunkiem do świata i zaświata, a to też kultura grilla, tyle, że ostatecznego, tego z infernum piekła. I właśnie ten Topos wydający swój biuletyn co dwa miesiące, informuje nas już na pierwszych stronach najnowszego numeru ( 4/2019) wierszem poetki Zenony Cyplik, że Idzie wiosna: „idzie wiosna/przez sad/i zdziera całuny/ z panien pobladłych/ o świcie”. Wiersz ten, zamieszczony na pierwszych stronach dwumiesięcznika, czytany tuż przed wyborami parlamentarnymi, nie sposób odczytać inaczej niż przez pryzmat politycznych poglądów, bo kim są owe „panny pobladłe o świcie”? To ci, którzy nocą i dniem (dniami) poprzedzającymi ów wiosenny pochód grzeszyli nad miarę rozpasaniem moralnym, szczególnie pastwiąc się nad siódmym przykazaniem Dekalogu. To ci wyprowadzani w kajdankach przez ludzi Ziobry, pobledli ze strachu i niewyspania przestępcy vatowi. Zdaniem poetki, to właśnie „Wiosna” zdolna jest położyć kres tym praktykom (i tym nagannym, nadużywającym niewinnie, choć lekkomyślnie rzuconego hasła „bierzta, co chceta” i tym inicjowanym, przez śmiałków, którzy ów proceder próbują ukrócić) łącząc ludzi prawych i sprawiedliwych(pisanych małą literą!) tęczowym mostem. To właśnie wiosna i „Wiosna”, mają demaskować obłudę mamiących nas bielą sumień, symbolizowanych białym kwiatem roślin, takich jak: bieluń, ten haszysz Targówka, czermeń, gorysz, kielisznik, lniczka, poziewnik, szalej, zawilec, które pod bielą kwiatów, ukrywają demoniczne i trujące wnętrze. Nawet jeżeli autorka myli się, bo i poziewnik i gorysz są roślinami leczniczymi, a bieluń wywołujący omamy, w pewnym sensie też leczy, podobnie jak poezja, tyle że dusze, to- powiem zawile: zawilec ciesząc oko i zwiastując koniec zimy przynosi nadzieję na nowe.
Gdy poetka, zrywa symboliczne całuny z całkiem niesymbolicznych „pobladłych panien”, to w błyskotliwym eseju O liberalizmie, kulturze i zakrytej twarzy, Mirosław Dzień przywołując obraz zakrywania twarzy Jezusa przez siepaczy Kajfasa, pisze: „Wszędzie, gdzie szerzy się bałwochwalstwo, tam gest „zakrywania Twarzy” Boga staje się rzeczywistością”. Czy może się udać niemożliwe tym którzy chcą pozbawić ludzkość Boga? Nie może, bo jak przypomina poeta Jan Biela w tym samym numerze Toposu, Deus– jest– absconditus: „Boże szukam/o wschodzie/i o zachodzie/cienia// Twojego//ale Ty jesteś/przezroczysty”.
O tym, że przezroczyste też może być widzialne, że to tylko jeden z kolorów tęczy, która konstytuuje naszą rzeczywistość, przekonują toposowi eseiści analizując i wzbogacając swoimi niebanalnymi i jakże erudycyjnymi komentarzami twórczość związanych z dwumiesięcznikiem autorów. Jan Nowak, pisze o „Siódemkach” Krzysztofa Kuczkowskiego (tomik Sonny Liston nie znał liter) w eseju Słuchając „Nadprzyrodzonego gadania”, czy też Bartłomiej Siwiec pochylając się nad tomikiem Wojciecha Gawłowskiego Muzeum Dusz Czyśćcowych, pisząc : „Jednym z podstawowych zadań poety jest bunt. W poezji Gawłowskiego kryją się jego znaczne pokłady. Poeta lubi uderzać w system, w media o lewicowo-liberalnej proweniencji, wreszcie w establishment. Piętnuje fałszywe hierarchie i wzorce, obłudę i cyniczne zachowania”.
Niezwykle mobilny poeta Piotr Wiesław Rudzki, który od lat szerzy wśród kolegów po piórze kulturę zdrowego trybu życia i który to w ramach jej szerzenia dźwigał niegdyś, z właściwym sobie altruizmem, piszącego te słowa na własnym grzbiecie na szczyt oliwskiego Pachołka, nie tylko swoją mobilność wciąż kultywuje, ale nawet jakby przyśpieszył. Ulegając czarowi dwóch szyn przemieszcza się teraz wyłącznie pociągami, zwykle pośpiesznymi, z resztkami dawnych wagonów-barów Wars i serwowaną fasolką po bretońsku. W czasie tych podróży odbywanych w ramach programu poetyckiego PANTOGRAF, stworzył cykl wierszy poświęconych swojemu dziadkowi, pracownikowi kolei. W wierszu PATRIA, czytamy: „Drogi Eugeniuszu// piszę do Ciebie/ z naszej starej Polski:/z krynickiego pensjonatu Kiepury/ PATRIA[…] wszystko/tu jest pyszne i podupadłe/ jak podupadła jest obecnie cała nasza powojenna/Ojczyzna PATRIA// która/oczekuje na remont/i trwa”.
Tak, ten numer „Toposu” jest wybitnie numerem wyborczym. Co wiersz to program dla prawych i sprawiedliwych a nawet dla kochających inaczej. Na szczęście też inaczej wyborczym niż posługująca się tym samym epitetem Gazeta. Zamiast politycznych gierek (dość Gier-tych!), rzetelna troska nad naszą kondycją moralną i pochylenie się nad wspólnym nam losem. Poeci, nawet ci metafizyczni, nie bujają w obłokach, lecz z troską pochylają się nad naszym pogmatwanym polskim losem. Walczą jak potrafią, i nawet jeśli Zenona Cyplik pyta wierszem:
z pól elizejskich wyrugowani bracia poeci,
ciemności dzieci
jakie dziedzictwo skrycie dźwigacie,
rozdeptany w trawie ołówek
co za broń go macie?
– to tego ołówka wstydzić się nie muszą, bo być może, jak deklaruje poeta Giuseppe Ungaretti: Rodzi się może.
„Jeju, młoda skóra – odpowiada na potrzeby młodej skóry, pomaga pozbyć się niedoskonałości”, czytamy rekłamę na zamykającej dwumiesięcznik okładce i przyznam, że takiej dawki optymizmu jeszcze nigdy w Toposie nie znalazłem. Czy pismo literackie pomoże młodej skórze, nie wiem, ale duszy starczej, mogę zaświadczyć, pomaga. Czy na długo? Przekonamy się 13 października.




![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)




![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)

![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)