15 lipca Maryla Rodowicz w Operze Leśnej w Sopocie miała znowu 18 lat pod względem energii, którą całą sobą przekazywała publiczności i jak śpiewa w jednej ze swoich piosenek pt. „W sumie nie jest źle” z 2017 r.: „I na tyle lat co już mam, całkiem niezły jest mój stan”.

Na początku koncertu wspomniała, że jej życie muzyczne rozpoczęło się w tej Operze i ma wielki sentyment do tego miejsca.

Koncert rozpoczął się piosenkami w rytmach latynoamerykańskich z albumu „Karnawał 2000” czym od razu porwała publiczność do zabawy. Towarzyszył jej zespół muzyczny z sekcją dętą oraz trzyosobowy chórek.

Publiczność reagowała bardzo żywiołowo, gdyż słuchaliśmy kolejnych znakomitych przebojów z całego okresu popularności artystki. W pewnym momencie Maryla zaprosiła na scenę widzów, którzy mieli razem z nią zaśpiewać.

Fani w każdym wieku chóralnie śpiewali również na widowni. Wiele pań ubrało się w stylu Maryli Rodowicz.

Było kolorowo, radośnie i energetycznie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj