O konkursie na dyrektora jednej z najważniejszych instytucji dla III sektora, która dysponuje wielkim budżetem dla organizacji pozarządowych, przez co ma i mieć będzie potężny wpływ na rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Polsce.
Wydawać by się mogło, że jest to najbardziej transparentny i obiektywny konkurs w dziejach. Konkurs na dyrektora NIW-u jest wielostopniowy, bada się różne kompetencje, a na koniec będzie wysłuchanie publiczne (już we wtorek 11 czerwca). O kolejnych etapach informuje strona internetowa Komitetu Do Spraw Pożytku Publicznego, ale z moich obserwacji i rozmów (m.in. z urzędnikami i aktywistami) oraz dość dobrej znajomości rzeczy i doświadczeniu wynika, że wynik jest przesądzony. Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że decyzja o powierzeniu tak ważnej funkcji Michałowi Guciowi byłaby zaprzeczeniem idei jaka, mam nadzieję, przyświecała urzędnikom. Dlaczego tak uważam i na czym opieram protest?
Odpowiedzialność i metamorfoza
Michał Guć jest odpowiedzialny nie tylko za zapaść gospodarczo-cywilizacyjną Gdyni, co zauważyli mieszkańcy, doprowadzając do niezwykle spektakularnej porażki Gucia, Szczurka i ich formacji, czyli Samorządności Wojciecha Szczurka. To, biorąc pod uwagę wielkość miasta i pozycję rządzących, jest absolutną sensacją na skalę całego kraju, która na pewno z czasem będzie dokładnie przeanalizowana. O złym zarządzaniu, a właściwie rządzeniu, długu miasta i niezliczonych, błędnych decyzjach i niechlujnym procedowaniu od kilku lat na bieżąco informują lokalni strażnicy. Szybki research dostarczy wielu przykładów patodemokracji, jaka funkcjonowała w mieście, w którym propaganda wyparła rzetelną informację. Cynizm władzy przekroczył barierę przyzwoitości już tak dawno, że nikt nie pamięta, kiedy to nastąpiło. Guć, znany w Gdyni z eksplozywnego narcyzmu, czuł się tak pewnie, że zaczął tracić kontrolę nad swoimi wypowiedziami:
„Murzyńskie dzieci rodzą się białe…”. Burza po rasistowskim żarcie wiceprezydenta Gdyni
Przypadek Michała Gucia jest wyjątkowo smutny. Początki były piękne, Michał był kiedyś „nasz”, działał fachowo na rzecz III sektora, zyskując szacunek i wdzięczność. Gdy stał się człowiekiem władzy, zaczął się zmieniać. Owszem – chętnie przytulał seniorów i osoby dramatycznie doświadczone przez los, ale stawał się bezwzględny dla pozostałych, szczególnie mających inne zdanie (słynne: „jeśli się komuś w Gdyni nie podoba, może wyjechać z miasta”). Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że Guć jest współodpowiedzialny za to, że Gdynia stała się miastem pogardy, w którym każdy, kto ma inne zdanie od władzy, był wrogiem zwalczanym przez ogromny aparat opresji. W zależności od skali i znaczenia społecznego „wroga” (chodzi głównie o przełożenie na wynik wyborów) stosowane były odpowiednie sankcje – w skrócie od lekceważenia po bardzo dotkliwe działania, bo największym zagrożeniem dla władzy jest aktywny obywatel, czyli świadomy swoich praw mieszkaniec (wyborca). Michał Guć z początkowego budowniczego III sektora w Gdyni przeistoczył się w niszczyciela społeczeństwa obywatelskiego.
To dla niektórych tzw. miękkie czy półmiękkie argumenty. Są jednak bardzo konkretne fakty, a będzie ich coraz więcej, bo gdynianie będą coraz odważniejsi i po latach kłamstw otworzy się „puszka z Pandorą” (L. Wałęsa i wielu innych).
Czy gdynianie przestaną się bać?
O wiele rzeczy za dużo, by zmieścić w tak małym pudełku felietonie
Ograniczę się do kilku wyrazistych przykładów. Z mojej perspektywy najważniejsze jest zdemolowanie komunikacji społecznej, której bardzo wyrazistym przykładem jest liczba tzw. skarg zasadnych na gdyńską administrację. Z podanej niżej tabelki wynika, że ponad połowa skarg z całego województwa, wliczając Urząd Marszałkowski, przypada na Gdynię! Następne lata są na podobnym poziomie.

Drugi konkret to machlowanie przy konkursie na prowadzenie Gdyńskiego Centrum Organizacji Pozarządowych. Interwencja Stowarzyszenia Bryza doprowadziła do wyroku w I instancji. Poniżej skan wyroku i link do artykułu z Gazety Wyborczej Trójmiasto:
Sądowa porażka Gdyni. Co dalej z Gdyńskim Centrum Organizacji Pozarządowych?
Trzeci temat to machlowanie przy udzielaniu pożyczki na preferencyjnych warunkach:
Gdyńscy aktywiści zarzucają władzom miasta korupcję. Złożyli zawiadomienie do CBA
W dwóch powyższych przypadkach o sprawie dowiedzieliśmy się dzięki Stowarzyszeniu Bryza, oba przypadki są powiązane z partyjnym (SWS) kolegą Michała Gucia, który był szefem klubu radnych Samorządności Wojciecha Szczurka. Żeby uściślić: SWS formalnie nie jest partią, ale praktycznie to coś więcej niż partia (większa dyscyplina, mocniejsze skoncentrowanie na interesie członków).
Ktoś powie w tym miejscu, że wyrok jest jeszcze nieprawomocny, że postępowania trwają – jasne. Tak samo jak niewinni i działający na prawie i legalnie są np. ziobryści.
Felietony w serwisie samorządowym
Dlaczego jeszcze
Od ponad trzydziestu lat jestem pozarządowcem. Po okresie wzmożonej aktywności (m.in. prezesura OFOP-u, organizacja I Kongresu Pomorskich Organizacji Pozarządowych) i dobremu poznaniu środowiska baronów, strażników sytuacji i „działaczy” pozarządowych przekonałem się dobitnie, że w Polsce w bliskiej perspektywie, być może nigdy, nie powstanie społeczeństwo obywatelskie, ale wiem, że nie zwalnia nas to od tego, by działać na rzecz jego powstania. Zdarzają się czasami momenty historyczne, które dają chwilową nadzieję i taką chwilą jest 15 października. Może pojawi się generacja, która będzie odważna i zacznie mówić kompetentnie i głośno o nierównościach społecznych, jakie występują w relacjach międzysektorowych? Że pojawią się wybrańcy, którzy będą chcieli realnie działać na rzecz społeczeństwa obywatelskiego, a nie układać się z władzą? Że skończy się czas cwaniaków i załatwiaczy, strażników sytuacji działających pod przykrywką szczytnych haseł?
15 października zasługuje na przypomnienie i realizację zobowiązania, jakie mamy w stosunku do tych wszystkich, którzy chcą zmian i liczą na poprawianie Polski. Zacznijmy od elementarnych spraw, np. powierzania ważnych i wrażliwych społecznie funkcji osobom o nieposzlakowanej opinii, od eliminacji „kolegów” i przywracania wartości. Dlatego protestuję przeciwko wyborowi Michała Gucia na dyrektora Narodowego Instytutu Wolności. Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego i mam nadzieję, że poniższy rysunek Andrzeja Mleczki będzie nieadekwatny:


![[wideo] BAZAR Inicjatyw Społecznych: mówi Cyprian „Cypis” Ożóg-Orzegowski](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/orzegowskimale-218x150.jpg)


![[foto] Kaszubski kosmos / Kaszëbsczi kòsmòs w Gdyni cz. I](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSCF0135-218x150.jpg)


![[foto, wideo] Śpiewać każdy może, ale czy powinien?](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/DSC00179-kopia-218x150.jpg)


![[aktualizacja] 4.01 Referendum w Kosakowie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/01/POL_gmina_Kosakowo_COA.svg_-218x150.jpg)
![[foto] Batory. Transatlantyckie love story](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/DSC00138-kopia-218x150.jpg)

![[foto] [wideo] Malta Festival 2026: konferencja prasowa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/IMG_4626-218x150.jpg)
![Sho[r]t: Mariusz Grzegorzek w hołdzie Yayoi Kusamie](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/05/Kusama2-218x150.jpg)
![[foto, wideo] Pomysły na Gdynię: Pomorskie Centrum Sztuki w Hali Łukowej](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/44a-218x150.jpg)
![[wideo] 5.06 Premiera singla „Trzy miasta” INKI i Adama Kalinowskiego](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/06/Okladka-218x150.jpg)
