Przed poniedziałkową recenzją wyjaśnienie marketingowe.

W związku z histeryczną gorączką dyskusji wokół granic wolności artystycznej w zderzeniu z elementarną uczciwością i szacunkiem w stosunku do twórców dzieł oryginalnych, która wybuchła po emisji serialu „Lalka”, donoszę, że w teatralnej inscenizacji w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni (dalej: Muzyku) nie doszło do defenestracji dobrych zwyczajów obowiązujących szczególnie i wręcz nadmiernie, tak mi się kiedyś wydawało, w tak czułym na kwestie praw autorskich i pisowni nazwisk oraz pseudonimów środowisku, jakim jest społeczność artystyczno-artystowska. Moby Dick w Muzyku nie:

a/ jest feministką

b/ zamierza odkupić od Paramountu TVN-u ani TV Trwam od ks. Rydzyka

c/ jest Tomaszem Schuchardtem (były rozmowy, ale ostatecznie poszło o tantiemy)

d/ jest gatunkiem marihuany

e/ jest odpowiedzialny za ceny benzyny, formę polskich piłkarzy, los biedoty i arystokrację w XIX w., plamy na Słońcu, weta prezydenta, zmiany w pisowni polskiej od 1 stycznia br., moje i wasze, alergie, sytuację polityczną, zmiany w Radzie Miasta Gdyni, huśtawkę formy Igi Świątek, ostatnią porażkę Arsenalu z Brightonem, poziom filmów na 51. FPFF i wiele innych, mniej ważnych spraw.

Moby Dick w Muzyku jest wielorybem. Oczywiście wyjątkowym, mitycznym i mistycznym i naj naj najowatym, ale ciągle wielorybem i nie trzeba ściemniać, że on „wszedł w tym kożuchu i w nim wyszedł”. Jest […] […] wielorybem o pięknej w j. angielskim nazwie (śmiech).

Wojciech Kościelniak jak zwykle uszanował dzieło autora i przepisał je, posługując się własnym językiem scenicznym, w którym jest szacunek dla twórcy oryginału i zachęta do poszukiwania sensów na własny rachunek. Melville pozdrawia, jak wcześniej wielu innych. To jedyne uczciwe podejście do dzieła innego twórcy, które uprawnia do posługiwania się oryginalnym tytułem bez konieczności wyjaśniania związku z oryginałem. W tym duchu mistrz „trzeciej drogi” stworzył arcydzielną „Lalkę” w Muzyku. To dzieło, którego głównym i jedynym celem nie jest karmienie własnego ego, tylko rozmowa z Prusem i nami, wdzięcznymi za tak wyjątkowe przeżycie spectatorami. Wielkie dzieła są wielkimi dziełami, bo zawierają tyle jakości, że wystarczy je interpretować poprzez psychologię postaci, grę aktorską i milion innych znaków, a nie zmieniać faktów.

Moby Dick w Teatrze Muzycznym w Gdyni: premierowe oklaski i ukłony

Wyjaśnienie do obrazka (różne źródła):

W maju 2007 roku lokalni myśliwi z ludu Inupiat na Alasce upolowali wieloryba grenlandzkiego (często nazywanego płetwalem grenlandzkim) i odkryli metalowy fragment osadzony pod jego tłuszczem, w pobliżu szyi.

  • Broń: Eksperci zidentyfikowali metalowy element jako część opatentowanej XIX-wiecznej lancy wybuchowej (fragment harpuna w kształcie strzały), wyprodukowanej w Massachusetts w latach 1879–1885.
  • Wiek: Ponieważ broń została wystrzelona z armaty naramiennej pod koniec XIX wieku (prawdopodobnie około 1890 r.), odkrycie to dowodzi, że wieloryb przeżył komercyjną próbę polowania ponad 115–130 lat wcześniej.
  • Znaczenie naukowe: Dowód fizyczny potwierdził tradycyjną wiedzę Inuitów i współczesne dane naukowe, pokazując, że wieloryby grenlandzkie są najdłużej żyjącymi ssakami na Ziemi, a ich długość życia może przekraczać 200 lat