„Pani Doubtfire” w reż. Łukasza Brzezińskiego w Teatrze Muzycznym w Poznaniu.
Kiedy teatry ogłaszają swoje plany repertuarowe, część tytułów wywołuje natychmiastową ekscytację i niecierpliwe oczekiwanie na premierę. Zapowiedź wystawienia na scenie Teatru Muzycznego w Poznaniu musicalu „Pani Doubtfire” raczej zaciekawiła, niż wywołała bezgraniczny entuzjazm. Pełen zachwyt pojawia się dopiero po obejrzeniu przedstwienia, bo jest ono zabawne i jednocześnie mądre, a do tego świetnie zrealizowane.
Większość z nas zna ten tytuł i postać Euphegenii Doubtfire z filmu z 1993 r. w reżyserii Chrisa Columbusa z rewelacyjnym Robinem Williamsem w roli głównej. Scenariusz powstał na podstawie powieści Anne Fine „Madame Doubtfire” i stał się prawdziwym hitem, zdobywając Złoty Glob, ale przede wszystkim podbijając serca widzów na całym świecie. Po ponad 25 latach pojawił się pomysł na przeniesienie tytułu na musicalową scenę. Wayne i Karey Kirkpatrick skomponowali muzykę i napisali teksty piosenek, które zostały włączone w fabułę spektaklu. Premiera odbyła się w The 5th Avenue Theatre w Seattle w 2019 r., a potem wystawiana była zarówno na Broadwayu jak i na West Endzie. Teraz zaś trafiła do Poznania, z czego jako widzowie powinniśmy być bardzo zadowoleni.
Scenariusz musicalu nie odbiega od filmowego pierwowzoru. Daniel Hillard, aktor dubbingowy (Patryk Kośnicki) to przykład klasycznego Piotrusia Pana, mężczyzny, który mimo wieku jest niedojrzały i nieodpowiedzialny. Życie postrzega przez pryzmat nieustającej zabawy, omija ograniczenia i nagina zasady, żeby było wesoło. Ciężar obowiązków związanych z rodziną i wychowaniem dzieci pozostawia żonie Mirandzie (Katarzyna Tapek), która wreszcie ma tego dosyć i rozwodzi się z nim. Sąd, biorąc pod uwagę głównie brak pracy i warunków do życia, drastycznie ogranicza kontakty Daniela z dziećmi: Lydią (Urszula Laudańska), Christopherem (Krzysztof Bednarski) i Natalie (Gaja Wiśniewska). To najgorsze, co mogło go spotkać, ponieważ szczerze kocha swoje dzieci i nie wyobraża sobie, żeby mogło ich zabraknąć w jego życiu. Zrobi wszystko, aby tak się nie stało. Okazja pojawia się, kiedy Miranda postanawia zatrudnić nianię i wtedy na scenę wkracza Euphegenia Doubtfire – sympatyczna, starsza pani z zasadami, która odmieni życie wszystkich. Podwójna tożsamość bohatera prowadzi do wielu zabawnych sytuacji, które nie przysłaniają jednak tego, co w spektaklu niezwykle ważne – relacji w rodzinie, „która nie musi być idealna, żeby była prawdziwa”. Szczególnie w świecie pełnym rozwodów i patchworkowych rodzin, to temat poruszający i ważny. Jak zbudować bezpieczny i szczęśliwy świat po rozstaniu? Rozwiązaniem według pani Doubtfire jest miłość, bo właśnie ona „potrafi znaleźć nieoczywiste rozwiązania”.

Jednak czasami miłość to nie wszystko. W rodzinie potrzebna jest też odpowiedzialność, która pozwoli kochać mądrze. Daniel dojrzewa do roli ojca dzięki wcieleniu się w postać pani Doubtfire, bo jako niania idealna przejmuje też obowiązek ich wychowania. „Duże dziecko”, którym był, dorasta do roli rodzica, nadal pełnego pomysłów, ale świadomego swoich zadań. Doroślejąc, Daniel nie traci tego, co w nim najlepsze – miłości do dzieci, szczerości, radości czy kreatywności, ale zyskuje dojrzałość, dzięki której może stać się dobrym ojcem i sprawić, że jego dzieci będą szczęśliwe.
W tym spektaklu śmiejemy się i wzruszamy szczególnie dzięki fantastycznej kreacji Patryka Kośnickiego w podwójnej roli Daniela Hillada i pani Doubtfire. Aktor płynnie przechodzi z jednej postaci w drugą, czasem nawet na oczach widzów zmieniając charakteryzację i w każdym wcieleniu jest niezwykle wiarygodny. Świetny warsztat aktorski sprawia, że mamy wrażenie, iż na scenie widzimy dwie osoby. Jako Daniel budzi nasze współczucie, bo choć zdajemy sobie sprawę z jego wad, to czujemy też ogrom jego cierpienia, gdy traci to, na czym mu najbardziej zależy – dzieci, i trzymamy kciuki, żeby znalazł sposób na ich odzyskanie. Zaś jako pani Doubtfire staje się pełną ciepła starszą panią, która ma złote rady na każdą okazję i jest zabawna bez zbędnych przerysowań postaci. Patryk Kośnicki zaprezentował naprawdę szeroki wachlarz umiejętności, w tym naśladowanie głosów, a także zachwycił fantastycznym wokalem.
Choć w przedstawieniu scena zdominowana została przez głównego bohatera, to nie można nie wspomnieć o pozostałych świetnych aktorach tego spektaklu. Przede wszystkim o Katarzynie Tapek, w roli Mirandy, żony Daniela, która podejmuje trudną decyzję o rozwodzie, a potem rozpoczyna niełatwą drogę, aby zbudować swoje życie na nowo. Wzruszająca jest jej rozmowa z panią Doubtfire przy herbatce – szczególnie, gdy wiemy, z kim w rzeczywistości rozmawia, a wykonywana przez nią piosenka „Poddać się” zapada głęboko w pamięć i serce ze względu na niezwykłą emocjonalność wykonania i przepiękne brzmienie głosu aktorki. Bardzo dobrze zbudowała swoją rolę Urszula Laudańska grająca Lydię, najstarszą córkę Hillardów. Jej postać jest poruszająca i bardzo naturalna w swej wrażliwości. Aktorka dysponuje mocnym, jasnym głosem, którego słucha się z prawdziwą przyjemnością. Interesująco zaprezentował się na scenie także Maksymilian Pluto-Prądzyński jako Stuart Dunmire, przystojny adorator Mirandy, szczególnie w piosence „Wielkie, tłuste nie”. Bardzo dobrze poradzili też sobie najmłodsi aktorzy – „smyki” Christopher i Natalie, czyli Krzysztof Bednarski i Gaja Wiśniewska, naturalni i swobodni, a do tego dobrze przygotowani wokalnie. Kierownik wokalny Paweł Orłowski wykonał naprawdę dobrą robotę, pracując z artystami przy tym spektaklu.
Doborową obsadę uzupełnia jak zawsze pierwszorzędny zespół taneczny. Choreografia przygotowana przez Tinę Papazyan i Adama Betę dopełnia fabułę i wpisuje się w naturalny sposób w rytm przedstawienia. Scenografia autorstwa Natalii Kołodziej jest dość oszczędna, ale funkcjonalna i pomysłowa, co jest szczególnie ważne w wypadku ograniczonej przestrzeni scenicznej. Wspaniałą pracę wykonała kostiumografka Katarzyna Zawal, która umożliwiła przemianę Daniela w uroczą panią Doubtfire dzięki charakteryzacji, która odmienia fizycznie postać, ale nie jest przesadzona, ani prześmiewcza. Do tego kostium nie ogranicza aktora i pozwala na szybkie „przebieranki” nawet na scenie.
„Pani Doubtfire” w reżyserii Łukasza Brzezińskiego to spektakl, na który warto się wybrać rodzinnie, bo to musical familijny – dla dorosłych i dla dzieci. Bawi nas do łez, ale pozostawia też przestrzeń do ważnych przemyśleń na temat rodziny, wzajemnych relacji, problemów, które są obecne w naszej rzeczywistości. Mam nadzieję, że przedstawienie to zagości na długo na scenie Teatru Muzycznego w Poznaniu, dostarczając radości i wzruszeń widzom.
Pani Doubtfire. Scenariusz: Karey Kirkpatrick, John O’Farrell. Muzyka i teksty piosenek: Wayne Kirkpatrick, Karey Kirkpatrick. Tłumaczenie: Jacek Mikołajczyk. Reżyseria: Łukasz Brzeziński. Scenografia: Natalia Kołodziej. Kostiumy: Katarzyna Zawal. Choreografia: Tina Papazyan i Adam Beta. Reżyseria świateł: Paulina Góral. Kierownik muzyczny: Jakub Czerski. Kierownik wokalny: Paweł Orłowski. Reżyseria dźwięku: Tomasz Zajma i Agata Dankowska. Występują: Patryk Kośnicki (Daniel Hillard/pani Doubtfire), Katarzyna Tapek (Miranda Hillard), Urszula Laudańska (Lydia Hillard), Krzysztof Bednarski (Chrisopher Hillard), Gaja Wiśniewska (Natalie Hillard), Maksymilian Pluto-Prądzyński (Stuart Dunmire), Radosław Elis (Frank Hillard), Bartosz Sołtysiak (Andre Mayem), Anita Urban-Wieczorek (Wanda Sellner), Jarosław Patycki (pan Śmieszek/Sędzia), Magdalena Szcześniewska (Janet Lundy), Anna Lasota (pieśniarka Flamenco/terapeutka) oraz Emil Lipski, Olena Yakymchuk, Jolanta Wyrzykowska, Maciej Badurka, Dominika Niebudek, Przemysław Łukaszewicz, Eliz Sadik, Aleksandra Piwowarek, Weronika Sieczkarek, Mikhail Mikhaliuk, Mateusz Adamczyk. 17 września 2026 r., czas trwania: 140 minut (jedna przerwa). Premiera: 12 września 2026 r.






![[wideo, foto] Partytura słyszalności, czyli „Zakonnica w przebraniu” w Gdyni](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/09/zak1-218x150.jpg)

![[foto, wideo] Wernisaż wystawy „Baw się abstrakcją” w Poznaniu](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/09/2-218x150.jpg)

![[wideo] BAZAR Inicjatyw Społecznych: Polskie Stowarzyszenie Pasjonatów Kowalstwa](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/kowale-218x150.jpg)
![[wideo] BAZAR Inicjatyw Społecznych: mówi Cyprian „Cypis” Ożóg-Orzegowski](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/07/orzegowskimale-218x150.jpg)

![[foto] No limits](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/08/SAM_6474-218x150.jpg)
![[foto] Wypłynięcie Pogorii](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/08/DSC4862-kopia-218x150.jpg)
![[foto] Chrzest „Wichra”](https://gazetaswietojanska.org/wp-content/uploads/2026/08/DSC08072-k-218x150.jpg)

