Świętojańskie wideo

Teatr na nowe czasy: Pawlak/Pigoński, Usta McQueena

Teatr na nowe czasy: Komuna//Warszawa, Paradise Now? Remix Living Theatre

Wiedżmin w Teatrze Muzycznym w Gdyni: fragment próby medialnej

Śpiewający Aktorzy 2017: Katarzyna Kurdej, Dziwny jest ten świat

Barbara Krafftówna W Gdańsku

Notre Dame de Paris w Teatrze Muzycznym w Gdyni: Czas katedr




Polecane

Jacek Sieradzki: Rezygnuję. Rozmowa z dyrektorem festiwalu R@Port

VI ranking aktorów Wielkiego Miasta

Kto wygrał, kto przegrał: teatry i festiwale. Podsumowanie roku teatralnego na Pomorzu cz.3

Nasyceni, poprawni, bezpieczni. Podsumowanie roku teatralnego 2014 na Pomorzu, cz.2

Podsumowanie roku teatralnego 2014 na Pomorzu, cz.1: Naj, naj, naj

Niedyskretny urok burżuazji. Po Tygodniu Flamandzkim

Na8-10Al6Si6O24S2-4 dobrze daje. Po perfomansie ‘Dialogi nie/przeprowadzone, listy nie/wysłane’

Panie Jacku, pan się obudzi. Zaczyna się X Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@Port

Wideoklip - niepokorne dziecko kinematografii i telewizji. Wywiad z Yachem Paszkiewiczem

Empire feat. Renia Gosławska - No more tears

Na co czekają więźniowie ? Beckett w Zakładzie Karnym w Gdańsku-Przeróbce

Zmiany, zmiany, zmiany. Podsumowanie roku teatralnego 2012 na Pomorzu

Debata w sprawie sprofanowania Biblii przez Adama Darskiego (Nergala)

Jakie dziennikarstwo poświęcone kulturze w Trójmieście jest potrzebne ?

Dość opieszałości Poczty Polskiej. Czytajmy wiersze Jerzego Stachury!

Brygada Kryzys feat. Renia Gosławska & Marion Jamickson - Nie wierzę politykom

Monty Python w Gdyni już do obejrzenia!

Kinoteatr Diany Krall. "Glad Rag Doll" w Gdyni

Tylko u nas: Dlaczego Nergal może być skazany ? Pełny tekst orzeczenia Sądu Najwyższego

Obejrzyj "Schody gdyńskie"!

Piekło w Gdyni - pełna relacja

Pawana gdyńska. Recenzja nowej płyty No Limits

Kiedy u nas? Geoffrey Farmer i finansowanie sztuki

Wciąż jestem "Harda" - wywiad z bohaterką "Solidarności"

Wielka zadyma w Pruszczu Gdańskim

Podróż na krańce świata, czyli dokąd zmierza FETA ?

Co piłka nożna może mieć wspólnego ze sztuką ?

Eksperyment dokulturniający, czyli „Anioły w Ameryce” na festiwalu Open’er

W galeriach 3/2018, 22-31.01

Opublikowano: 05.02.2018r.

Codekadowa relacja z galerii zamyka styczeń i po raz pierwszy prezentuje wystawy sopockie.

W galeriach 1/2018, 2-11.01

W galeriach 2/2018, 12-21.01

 

Sopot

Relacjonuje: Piotr Wyszomirski

 

Hyde Park, czyli każdy przynosi co chce i to wieszamy @ Dwie Zmiany

Malarstwo, grafika, rzeźba, instalacja

Pomysłodawca: Maciej Salamon

31 stycznia – 28 lutego 2018

Strona wystawy: https://www.facebook.com/events/1981144975468620/

Wystawa zbiorowa: Michael Asman, Grażyna Rigall, Katarzyna Jurga, Alicja Kubicka, Szopiński, Kaja Rubbert, Madison Dietrich, Szymon Apollo, Paulina Jackowska, Ewa Browarska, Zachariasz Czerwiński, Joanna, Kamińska-Niezgoda, Jakub Szymański, Elvin Flamingo, Anna Chryc-Gawryschowska, Anna Brautsch, Filip Kalkowski, Joanna Rusinek, Monika Marchewka, Ewa Baranowicz, Anna Orbaczewska, Diana Siebiesiewicz, Gabriela Wasilewska, Xenia Gerwińska, Maciej Salamon, Kozak, Krzysztof Wróblewski, Aleksandra Skowron, Ewa Sandej, Jakub Sroch, Aleksandra Zachariasz, Piotr Andrzejczak, Tamara Kwiatkowska, Karol Polak, Vera Koss, Konrad Roche, Tomek Wierzchowski, Grzegorz, Zuzanna Leśniak, Pawulon, Sylwia Skiba,  M. Kozlow, Magda Małyga, Tomasz Szabłowski, Gosia Macioch, Maciej Rogało, Aniela Kucińska, Alina Mielnik, Anastazja Rodczenko, Bogna Ekowska, Marta Mróz, Kalina Śmiechowicz, Wera Morawiec, S. Kluszczyński, Małgorzata Sarna Sarnecka, Agnieszka Negowska, Laura Słupińska, Katarzyna Swinarska, Staronowe Rzeczy, Anna Dobrowodzka, Magda Nosińska, Agata Maciągowska, Ewa Narloch-Kerska, Aga Bartosz, Nikola Sajnóg, Maciej Kiernicki, Karina Lewandowska, Monika Matsumoto, Anna Iliszko, Kicia, Michał Sosiński, Zuza Furmaniak, Dominika Supron-Lachowicz, Pavko Krajka, Adrian Mania, Jakub Janiak, Uwaga Inwazja, Marta Płusa, Maja i Marta Grabkowskie, Michał Pawłowski.

Dwie Zmiany nie dysponują dobrą powierzchnią wystawienniczą a imprezy kwalifikowane artystycznie odbywają się z rzadka. Ale gdy już coś się dzieje, zawsze jest niebanalnie. Tak było i tym razem. Hyde Park to artystyczny bigos, w którym mieszają się ze sobą i przegryzają przeróżne techniki, stylistyki i estetyki. Przeważają zdecydowanie lokalni ASPiranci, ale są i zamiejscowi; najwięcej jest młodych, są nawet amatorzy, ale zdarzają się również znani oraz uznani (choćby Elvin Flamingo, foto nr 10).

Zobacz zdjęcia z wystawy w galerii Hyde Park @ Dwie Zmiany, 31/1-28/2/18

Po wejściu do korytarza pada seria z karabinu maszynowego i szybkostrzelnego załadowanego magazynkiem kilkudziesięciu prac wieszanych bez czytelnego klucza czy koncepcji. Pierwsze wrażenie to kakofonia, ale zdecydowanie warto ochłonąć i spokojnie, na wyrywki i po kilka razy zacząć oglądanie a gwarantuję, że efekt końcowy będzie satysfakcjonujący. Pomysłodawcą (odżegnywał się od tytułu kuratora) gigu jest Maciej Salamon, odpowiedzialny w najbardziej niezwyczajnej spółdzielni socjalnej w Polsce za sztuki wizualne. Dla wielu uczestników ta wystawa to szansa na zafunkcjonowanie i zauważenie. Ten po trosze, lajtowo proszę przyjąć to określenie, salon niedopuszczonych, emanuje energią spotkania i bezpretensjonalności, po prostu świeżością. Każde kolejne oglądanie przynosiło mi kolejne cuda w korytarzu odkryć, co najmniej kilkanaście prac zasługuje na wyróżnienie. Przytoczę tylko dwie: autora znanego i młodej artystki:

Tomek Wierzchowski

Paulina Jackowska

Maciej Salamon myśli o zaproponowaniu wystaw indywidualnych dwóm artystom odkrytym na Hyde Parku. Zrzutkowa zbiorówka odbyła się po raz pierwszy, ale spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem i już wiadomo, że powstanie nowa, świecka tradycja. Hyde Park 2 prawdopodobnie jesienią tegoż roku. A do tego czasu koniecznie odwiedźcie Dwie Zmiany, wstęp wolny.

 

Trójca sopocka:

Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie ma pomysłowy i praktyczny koncept na wystawy. Prezentuje 3 naraz, wernisaże są co pół godziny. To bardzo wygodne rozwiązanie nie tylko dla VIPów, zapewnia większą frekwencję w najważniejszym dla każdej wystawy momencie. Zestaw tematyczny wynika z ogólnych założeń programowych PGS-u, który jest galerią eklektyczną. Mamy więc w triadycznym menu zawsze: coś tradycyjnego, coś awangardowego i coś pośrodku.

Wacław Wantuch. Platinum @ Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie

Fotografia

Kurator: Wystawę „Platinum” zorganizowała Leica 6x7 Gallery Warszawa, a jej prezentacja w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie przygotowana została we współpracy z Agencją Zegart.

19 stycznia 2018 - 25 lutego 2018

Wystawa czynna: od wtorku do niedzieli w godz. 11:00 - 19:00

Strona wystawy: https://www.pgs.pl/wpisy/waclaw-wantuch-platinum-kropka

Wacław Wantuch to postać legendarna. Najbardziej rozpoznawalny współczesny polski fotograf „skończonego piękna”, czyli kobiecego aktu. Gospodarz słynnych, także zagranicą, elitarnych warsztatów, które prowadzi w swojej pracowni w maleńkiej, podkrakowskiej wsi. Autor ponad siedemdziesięciu wystaw i trzech albumowych bestsellerów, stanowiących kanon czarno-białego aktu polskiego w XXI wieku. Znany przede wszystkim ze swoich poszukiwań geometrycznych i abstrakcyjnych kobiecych form, uzyskiwanych poprzez współpracę z bardzo wysportowanymi modelkami oraz mistrzowskie opanowanie światła.

Tym razem spotykamy nieco innego Wantucha. Chyba jeszcze bardziej wrażliwego. W najnowszym projekcie artysta spotyka różne kobiety, także te, które nie przystają do współczesnego popowego kanonu z okładek magazynów dla mężczyzn. (…)Prezentowane fotografie to jednocześnie efekt kilkuletnich eksperymentów fotografa z najszlachetniejszą techniką wykonywania odbitek fotograficznych – platynotypią – czytamy w opisie wystawy.

Zobacz zdjęcia z wystawy w galerii Wacław Wantuch, Platinum @ PGS, 19/1-18/2/18

To wszystko prawda, ale dla mnie prace są wręcz przeestetyzowane. Szacunek dla dzieła, uważności i staranności rywalizował u mnie z obojętnością. Wszystkie prace są piękne, ale żadnej bym nie ukradł. Dla miłośników fotografiki i kobiet wystawa obowiązkowa. Lokalizacja – hole galeryjne, dyskusyjna, ale zawsze jest jakaś wystawa w holach a czasami bywa najciekawsza. Tym razem nie jest.

Po końcu fotografii @ Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie

Artyści: Agnieszka Antkowiak, Karol Komorowski, Mateusz Sadowski, Witek Orski, Zofia Krawiec, Justyna Wierzchowiecka, Tytus Szabelski.

Techniki mieszane, fotografika, wideo-art, instalacja

Kurator: Adam Mazur

19 stycznia 2018 - 25 lutego 2018

Wystawa czynna: od wtorku do niedzieli w godz. 11:00 - 19:00

Strona wystawy: https://www.pgs.pl/wpisy/po-koncu-fotografii

Pierwsza przygotowana w formacie cyfrowym wystawa najciekawszych prac wybitnych artystów młodego pokolenia sięgających z zaskakującym uporem po fotografię i techniki pokrewne. (...) Artyści rozszerzają definicję fotografii tworząc obrazy na pograniczu technik komputerowych i wideo. Jednocześnie wciąż wydają się związani z nieruchomym, dwuwymiarowym, przypominającym obraz świata obrazem niegdyś zwanym "fotografią" – czytamy w opisie.

https://www.youtube.com/edit?o=U&video_id=vRkzOvMLI7k

Po końcu fotografii @ Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie Jeżeli masz problem z "odpaleniem" filmu, kliknij tutaj.

Trudna percepcyjnie wystawa. W czterech obiektach prezentowanych jest siedmiu autorów, nie miałem problemu tylko z identyfikacją pracy Justyny Wierzchowieckiej. Dźwięk w sali z jednego obiektu nakładał się na inne, nie do końca było jasne co do czego. Przed obejrzeniem koniecznie należy zapoznać się z info w nieocenionym nie tylko w takich przypadkach Szumie . Tym razem nie wykazałem się franciszkańską empatią i nie walczyłem do końca, by przyporządkować autorów do prac, bo było to niezwykle trudne. Może o to chodziło?

Małgorzata Kotłowska. Zawartość Pamięci @ Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie

Rysunek, rzeźba, instalacja

Kurator:

19 stycznia 2018 - 25 lutego 2018

Wystawa czynna: od wtorku do niedzieli w godz. 11:00 - 19:00

Strona wystawy: https://www.pgs.pl/wpisy/malgorzata-kotlowska-zawartosc-pamieci-kropka

Małgorzata Kotłowska to młoda artystka, która zdążyła już wypracować integralny i rozpoznawalny styl wypowiedzi plastycznej. Twórczość tej dyplomantki gdańskiej ASP broni się nie tylko przez dobry warsztat ale przede wszystkim zaskakuje formą ujęcia tematu oraz sposobem przedstawienia. Oprócz rzeźby paletę jej środków plastycznych współtworzy malarstwo i rysunek. Pomimo młodego wieku zdążyła już zdobyć pierwszą nagrodę na Triennale Sztuki Pomorskiej w 2016 roku a jej praca dyplomowa pt.” Przemijanie” znalazła się wśród finałowych rzeźb Art Noble, Festiwalu Sztuki „Miasto Gwiazd” w Żyrardowie – czytamy w opisie wystawy.

Sopocka prezentacja składa się z trzech części. Rysunki w dwóch cyklach portretują głównie znajome i przyjaciółki z dzieciństwa oraz rodzinę. Drugi temat ołówkowych prezentacji to Luzino (Pejzaże z Luzina). Autorka pochodzi z tej wsi, ale stereotypowe wyobrażenia na temat interioru tutaj nie pasują – Luzino to największa wieś na Pomorzu i jedna z największych w Polsce, tak naprawdę to dobrze wyposażone, małe miasteczko. ­Zdecydowanie ciekawsze są prace figuratywne, to nie tylko penetracja formy, ale często dygresja, opowieść, metafora (np. Carpe diem). Ciekawa wprawka formalna, ale nie sądzę, by rysunki na kartonie stały się znakiem firmowym Kotłowskiej.

Żałobnicy

Instalacja Zawartość pamięci (puszki, zdjęcia kauczuk, 2017), która dała tytuł całej wystawie, transmituje upływ czasu. Puszki są zardzewiałe, zdjęcia zamglone, niewyraźne. Metafora bezpośrednia.

Zobacz zdjęcia w galerii: Małgorzata Kotłowska, Zawartość pamięci @ PGS, 19/1-18/2/18

Trzecia część, najciekawsza, to dwie formy przestrzenne. Przemijanie I (technika mieszana, gips, popiół, 2015) przedstawia rzeźby dwóch chłopców, dziewczynki, psa i kota. Przemijanie II (cegły, rzeźby wykonane z Ceresitu i pomalowane, 2017) to z kolei rzeźby dwóch dziewczynek i chłopca. Obie kompozycje, podobnie jak pozostałe części wystawy, potwierdzają zaufanie do tradycji i solidny poziom techniczny, który powinien stać się autostradą dla wyobraźni nadziei pomorskiej sztuki.

Przemijanie I

Przemijanie II

I jeszcze wystawa zakończona, ale warta zauważenia.

 

Michał Baca, Portrety @ Dworek Sierakowskich

Malarstwo (akryl/olej na płótnie, kartonie, sklejce)

Kurator:

9 stycznia – 4 lutego 2018

Strona wystawy: https://tps-dworek.pl/styczen-2018/

Krakowski artysta maluje wszechstronnie: postacie, martwe natury, wnętrza, ciekawą architekturę. Inspiracji szuka także w naturze, utrwalając na płótnie urzekające pejzaże, ogrody, kwiaty czy zwierzęta. Na wystawie w Dworku Sierakowskich tym razem Michał Baca zaprezentuje PORTRETY – czytamy w opisie wystawy.

Zobacz zdjęcia w galerii: Michał Baca, Portrety @ Dworek Sierakowskich, 9/1-4/2

Wystawa potwierdziła, że Baca malować potrafi. Głównym odczuciem, jakie mi towarzyszyło podczas oglądu, było wrażenie lekkości tworzenia. Baca z pewnością pracuje szybko i może namalować wszystko i wszystkich. Portrety były indywidualne i zbiorowe, przeważali ludzie, ale zdarzały się zwierzęta i… kwiaty. Kluczem do odbioru większości obrazów były tytuły: Leda, Kawalerowie Wielkiej Gildii, Nastazja Filipowna, Madame Bovary, Baron de Charlus, Siostry Karamazow, Podwórkowa Lady Makbeth czy Księżniczka Turandot. Autor przedstawia swoje wyobrażenia czytelnych fascynacji muzycznych i literackich a wnikliwy obserwator rozpozna „panią Hideko” na wielu obrazach. To malarstwo tradycyjne, zabrakło mi w pracach czegoś wyjątkowego, odznaczającego, ale to już moje prywatne „skrzywienie” poszukiwacza inności. Zdecydowanie to wartościowa twórczość a z ekspozycji zabrałbym najprędzej Dyptyk ekologiczny i Złe towarzystwo:

 

 

 

Gdańsk

Relacjonuje: Marek Baran

 

Zdzisław Koseda (1928 - 2013), Okruchy twórczości – rzeźba @ Galeria ZPAP

Rzeźba, fotografia

Kurator: Jolanta Dulas-Smulkowska

28 stycznia – 16 lutego 2018

Strona wystawy: http://www.zpap-gdansk.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=283:okruchy-tworczosci-zdzislaw-koseda-rzezba&catid=20&Itemid=254

Wystawa poświęcona nieżyjącemu artyście, którego dzieła prawie wszyscy kiedyś widzieliśmy. Zdzisław Koseda tworzył pomniki – formy duże i łatwo dostrzegalne w przestrzeni miejskiej. Większość z nich znajduje się w Gdyni, jako że rzeźby artysty w wyjątkowo dobry sposób wpisują się w modernistyczną architekturę tego miasta.

Takich wystaw zwykle się obawiam. Z kilku powodów, a pierwszym z nich jest wyjęcie rzeźby z jej kontekstu – otoczenia architektonicznego. Rzeźba jest wpisana w określoną przestrzeń i z nią współegzystuje. Podlega też zmianom, jakie zachodzą wokół przestrzeni – nowe domy powstające w pobliżu, drzewa które rosną koło rzeźby potrafią całkowicie zmienić odbiór pomnika po latach.

Drugim powodem, dla którego boję się takich wystaw jest niemożność uchwycenia rzeźby na płaskiej przestrzeni zdjęcia. Poza tym wielkość nigdy nie może być zreprodukowana wiernie, gdyż rozmiary plansz są zwykle zbyt małe.

W przypadku opisywanej wystawy jej twórcom udało się znaleźć ciekawy pomysł realizacyjny. Dzieje się tak za sprawą zdjęć archiwalnych i małych form rzeźbiarskich, które towarzyszą ekspozycji fotograficznej rzeźb.

Słabą stroną wystawy jest zdjęcie mojej ulubionej rzeźby Zdzisława Kosedy przedstawiającej  J. C. Korzeniowskiego. Przez lata obserwowałem, jak coraz bardziej niewidoczny stawał się cytat na tym pomniku. Oglądając zdjęcie zachwyciłem się, że znowu można go bez większego problemu odczytać. Byłem przekonany, że jest to zdjęcie z czasu odsłonięcia. Tymczasem bliższa analiza pozwoliła mi stwierdzić, że jest to zdjęcie współczesne, tylko czarno białe. Flaga Unii Europejskiej widoczna na drugim planie nie pozostawia cienia wątpliwości. Niestety, w normalnej ekspozycji flaga jest zasłonięta przez baner reklamowy jednej z stacji telewizyjnych. Zresztą są one aż dwa i dominują swoją krzykliwością i kolorem w niewielkiej przestrzeni, w której proponowane eksponaty są w dużo bardziej stonowanych kolorach. Jakiś czas nie widziałem pomnika na gdyńskim bulwarze i mam nadzieję, że został odrestaurowany. Oby te wyraźne litery nie okazały się ingerencją cyfrowej obróbki obrazu.

I jeszcze jedna smutna wiadomość – eksponaty są do nabycia, co może spowodować, że piękna kolekcja zostanie rozproszona, a może nawet zostać wywieziona poza granice kraju. Szkoda, że żadna z instytucji nie zajęła się zakupem tych pamiątek. Powstające Muzeum Sztuki Nowoczesnej chyba ma ważniejsze sprawy organizacyjne na głowie. Jak pamiątki zostaną sprzedane – zacznie ich szukać na aukcjach. Oby nie było za późno.

Danuta Koseda organizowała mężowi dom i pracę. Doradzała w sprawach artystycznych. Bez niej jego dorobek nie byłby tak bogaty. (…)

Uprawiał nie tylko rzeźbę monumentalną. Był introwertykiem, skupionym na swojej twórczości. Rzeźbił dla czystej przyjemności: przedmioty potrzebne dla funkcjonowania domu, meble, głowy, postacie. Rozdawał je potem rodzinie, przyjaciołom i znajomym. Podziwiałam porządek, który utrzymywał w swojej pracowni.

Jolanta Dulas-Smulkowska – wywiad z Marią Jędrzejczak

Małgorzata Karczmarzyk, Dialogi malarskie równoległe @ Nadbałtyckie Centrum Kultury

Malarstwo

Kurator:

26 stycznia – 18 lutego 2018

Strona wystawy:

http://www.nck.org.pl/pl/wydarzenie/3184/malgorzata-karczmarzyk-i-goscie-dialogi-malarskie-rownolegle-wystawa-malarstwa

Wystawa jest efektem projektu „Dialogi malarskie równoległe”. Projekt polegał na symultanicznym malowaniu obrazu z zaproszonym artystą.

Małgorzata Karczmarzyk jest animatorką kultury, z wykształcenia doktorem nauk humanistycznych. Oczywiście jest też artystką malarzem, nauczycielem akademickim i tutorem.

Wystawa nie była ujęta w comiesięcznym zestawieniu wystaw Nadbałtyckiego Centrum Kultury. Mam nadzieję, że nie powstała ad hoc w związku z moją średnio pochlebną recenzją poprzedniej wystawy Aarhus.

Umieszczanie w przestrzeni galeryjnej projektów społecznych jest, moim zdaniem, średnim pomysłem. Zmniejsza ona rangę galerii jako miejsca wystawiania twórców istotnych dla lokalnej społeczności artystycznej. Obniżanie znaczenia galerii NCK może w konsekwencji doprowadzić do omijania jej przez ludzi kultury. Ja dam jeszcze szansę przy następnym wernisażu, ale jeśli będę musiał dokonywać wyboru (kolizja dwóch wernisaży w tym samym czasie) – raczej nie wybiorę niegdyś dobrej galerii na Korzennej.

Życzę sobie i galerii lepszych pomysłów realizowanych w jej przestrzeniach. Obawiam się, że następnym razem zostanie jedna gwiazdka zarezerwowana dla imprez amatorskich i realizacji nieudanych.

„Dialogi malarskie równoległe” są kontynuacją moich działań opartych na dialogu różnych uczestników podejmujących wyzwanie w postaci wspólnego rysowania, tworzenia, negocjowania danej przestrzeni. Opisywana tutaj idea wywodzi się z problematyki wielokrotnie już przeze mnie eksplorowanej teoretycznie, a dotyczącej komunikacji za pośrednictwem obrazu. Zarówno publikacja książkowa temat dialogu rysunkowego dziecka i rodzica, jak i komunikacji za pośrednictwem sztuki, czy też  interwencje  pedagogiczne z  publicznością, realizowane w Krakowie (2016), Warszawie (2017) i w Sopocie (2017) dotyczą prób opisania tej nietypowej i oryginalnej płaszczyzny komunikowania się z innymi. (…)

Projekt jest, z  jednej strony,  osobistym   działaniem   artystycznym, a   z   drugiej -poszukiwaniem drogi dla „idealnej" komunikacji z innymi. Wychodząc z założenia, że werbalizacja bywa zbyt zamknięta na innego, warto odnaleźć przestrzeń  gdzie znaczenia mogą być polisemiotyczne, negocjowalne, zaprzeczające sobie oraz uzupełniające się wzajemnie.

Małgorzata Anna Karczmarzyk (Zoya)

 

Na koniec uzasadnienie, którego zwykle nie robię. Liczba gwiazdek byłaby większa, gdyby wystawa była pokazana w innej przestrzeni. Kolonia Artystów, mało ostatnio aktywna Łaźnia na Jaskółczej czy galeria w rewitalizowanym Nowym Porcie byłaby dla tej wystawy dużo lepszym miejscem. Pamiętam bardzo dobrą wystawę Małgorzaty Karczmarzyk sprzed kilku lat (w galerii Blik - tuż za rogiem NCK) i szkoda, że teraz muszę gorzej ocenić artystkę. Z niecierpliwością czekam na następną, indywidualną wystawę pani Małgorzaty.




Autor

obrazek

Piotr Wyszomirski
(ostatnie artykuły autora)

Każdy ma swoje Indie gdzie indziej